thumb|240px|Tahiti ketch, rok budowy: 1928,projekt: John G. Hanna (1889–1947) thumb|240px|Tablica pamiątkowa na Bulwarze Piastowskim w Szczecinie, w Alei Żeglarzy Maria – polski jacht zbudowany w Gdańsku i zwodowany w 1971 roku, pływający pod banderą polską i kanadyjską; typ ożaglowania – kecz. Długość jachtu – 9,80 m (z bukszprytem 11,20 m), szerokość maksymalna – 3,20 m. Ma okrągłodenny kadłub drewniany – dębowy szkielet i mahoniowe poszycie o grubości 35 mm. Został początkowoInformacje dotyczą początku lat 70. XX w. W kolejnych latach dokonywano istotnych zmian (najwięcej w roku 1999). wyposażony w: dwa komplety żagli podstawowych z dakronu o powierzchni pomiarowej 46 m² (kliwer, fok, grot, bezan) oraz żagle dodatkowe (genua, apsel, spinaker i żagle sztormowe), pomocniczy silnik wysokoprężny 15 KM Volvo Penta MD-2 (z prądnicą i alternatorem do ładowania systemów baterii) 2 zbiorniki na wodę po 160 l i zbiornik paliwa 120 l, wyposażenie pokładowe, m.in. 3 kotwice, tratwa ratunkowa i składany bączek wiosłowy „Stynka”. Przy sterze zainstalowano prosty samoster.
Marzenia Ludojada i ich realizacja Jacht „Maria” został wybudowany na początku lat 70. XX w. przez Jerzego Mańkowskiego, który nazwał go Maria wzorując się na nazwach nadawanych handlowym żaglowcom skandynawskim pod koniec XIX wieku. Jacht zaprojektował Wacław Liskiewicz, mąż Krystyny Chojnowskiej-Liskiewicz, żeglarz i konstruktor jachtów, np. Mazurka, Copernicusa, serii: Opal, Nefryt, Conrad 45. Maria została zaprojektowana na wzór konstrukcji Colina Archera i Johna G. Hanny (Tahiti ketch).
Po kilku latach od wybudowania jachtu kupił go od Jerzego Mańkowskiego Ludomir Mączka (dla licznych przyjaciół – Ludek lub Ludojad) – podróżnik, geolog, geograf i żeglarz – którego marzeniem było swobodne wędrowanie po świecie, wbrew sytuacji politycznej, panującej w Polsce w tym okresie. Jego pierwsze podróże zagraniczne wiązały się z wykonywanym zawodem – pracował jako geolog w Mongolii i Zambii. Żyjąc zawsze skromnie zgromadził „dewizy”, które w ówczesnej Polsce uczyniły z niego „milionera”. Stało się możliwe sfinansowanie zakupu jachtu i zaplanowanie wyprawy dookoła świata.
Przyjaciele ze Szczecińskiego AZS żartobliwie nadali jachtowi imię „Kaprys milionera”, malując ten napis na rufie pastą do zębów, tuż przed przybyciem dziennikarza, który miał przygotować relację z przygotowań do pierwszej podróży). Film dokumentalny na temat jachtu i planów kapitana Mączki jego twórca, Andrzej E. Androchowicz, zatytułował Kaprys „Ludojada”.
Po ponad 25 latach – przed kolejną wielką wyprawą – Ludomir Mączka tak wspominał początek przygody z „Marią”:
W opisie filmu „Nie obawiaj się być szczęśliwym” (prod. 1999), prezentowanego w listopadzie 2011 roku w Warszawie (w czasie Przeglądu Filmów Żeglarskich JachtFilm), znalazł się fragment ilustrujący atmosferę przygotowań do podróży:
Drugiego rejsu dookoła świata Ludomirowi Mączce nie pozwolił dokończyć stan zdrowia. Przekazał dowodzenie jachtem Maciejowi Krzeptowskiemu, który kontynuował rejs.
Pierwszy rejs dookoła świata (1973–1984) Ludomir Mączka niechętnie udzielał odpowiedzi na pytania o trasę i terminarz wyprawy – preferował spontaniczność, zgodną z naturą podróżnika, a nie łowcy rekordów – jednak załatwienie formalności wymagało ustalenia wstępnego harmonogramu. Przyjęto, że rejs będzie trwał ok. 3 lata, a na trasie rejsu znajdą się: Szczecin, Świnoujście, Dania, Anglia, Hiszpania, Wyspy Kanaryjskie, Antyle, Wenezuela, Panama, Peru, wyspy Galapagos, Polinezja, Australia, Nowa Gwinea, Indonezja, Malediwy, Mauritius, Afryka, Ameryka Południowa, Europa. W praktyce, związanej z różnymi okolicznościami wędrówki (w tym – politycznymi), podróż zakończyła się po 11 latach, przy czym kapitan był jedynym stałym członkiem załogi. Załoga na etapie Szczecin–Peru (wrzesień 1973 – lipiec 1974) – Ludomir Mączka – j.kpt.ż.w., mgr geologii, kapitan i właściciel jachtu, organizator wyprawy, długoletni członek Jacht Klubu AZS – Szczecin – Jerzy Mańkowski – j.kpt.ż.w., mechanik, budowniczy i pierwszy właściciel „Marii”, działacz warszawskiego Yacht Klubu Polskiego (uczestnik etapu Szczecin-Casablanka) – Wojciech Jacobson – j.kpt.ż.w., mgr inż. chemii, członek Jacht Klubu AZS Szczecin, później autor książki pt. „Marią do Peru” (uczestnik etapu Szczecin-Callao) – Andrzej Marczak – j.kpt.ż.w., mgr inż. mechanik, działacz Jacht Klubu AZS Szczecin (uczestnik etapu Wyspy Kanaryjskie-Callao) Załoga na etapie do Sydney (luty 1975 – listopad 1975) – przez Galapagos, Markizy, Rangiroa, Tahiti, Wyspy Suworowa, Samoa, Tonga, Fidżi i Nowe Hebrydy – Ludomir Mączka – Antoni Jerzy Pisz – j.kpt.ż.w., później autor książki pt. „Marią przez Pacyfik” (opuścił jacht w Sydney z powodów zdrowotnych)We wspomnieniach Ludka Mączki znalazło się zdanie: „Jurek Pisz stwierdził, że ma już dość pływania ze mną. Skorzystał z amnestii dla nielegalnych imigrantów i postanowił zostać i zapracować na własny jacht”. Prawdopodobnie wyraża ono żal z powodu konieczności rozstania. – Kazimierz Jasica – sternik jachtowy W latach 1976–1977 L. Mączka i K. Jasica pracowali w Nowej Zelandii i na Tasmanii, starając się o środki na utrzymanie oraz niezbędne naprawy jachtu. Utrzymywali bliski kontakt m.in. z mieszkającym w Wollongong Davidem Walshem – byłym uczestnikiem wokółziemskiego rejsu Władysława Wagnera na jachcie „Zjawa” (Walsh należał w roku 1939 do załogi „Zjawa III”). W następnych latach K. Jasica ożenił się i podjął decyzję o pozostaniu w Australii, na emigracji. W pierwszym przejściu przez Ocean Indyjski uczestniczył Jerzy Boehm. O drugim przejściu (powrocie do Australii) Ludomir Mączka zdecydował, gdy dowiedział się w Durbanie, że „Bemuś” marzy o obejrzeniu Wielkiej Rafy KoralowejW Wollongong Jerzy Boehm zdecydował się na pozostanie w Australii na emigracji i zrezygnował z dalszego rejsu na s/y „Maria” [Jan W. Zamorski, s.172]. Rosnące napięcie polityczne w Polsce utrudniało realizację dalszych wymian członków załogi. W kolejnych etapach wędrówki brali udział żeglarze polonijni i zagraniczni (m.in. Tadeusz Pośpiech, kolega z JK AZS Szczecin, który wyemigrował do Niemiec). W trzecim przejściu przez Ocean Indyjski (1981) uczestniczył Jim Doyle, kolega Ludka z kursu spadochronowego w DarwinLudomir Mączka zapisał się na kurs spadochronowy czekając 3,5 miesiąca na nowy polski paszport. W czasie rozmów z Janem W. Zamorskim mówił (prawdopodobnie żartobliwie), że przygotowywał się do desantu w Polsce, gdyby doszło do wybuchu III wojny światowej. Wspominał: „Po 33 skokach z wysokości 900–1200 metrów pękła mi w pięcie kostka i musiałem ćwiczenia desantowe odłożyć. […] …na trzech nogach (jedna w gipsie, jedna cała i jedna laska) wypłynąłem po raz trzeci na Ocean Indyjski” [Jan W. Zamorski, s. 177]., a w czasie trzeciego przejścia przez Atlantyk (1982) towarzyszył Mączce Fritz Enichlmair – Austriak, trębacz z filharmonii w Kapsztadzie (załoga rybackiego statku „Hajduk” była zaskoczona spotkaniem na oceanie małego polskiego jachtu, na którego pokładzie trębacz grał marsze i inne utwory). Wojciech Jacobson ponownie zamustrował się na „Marię” (wraz z Markiem Kowalskim, kolegą z klubu i uczelni) dopiero po zawieszeniu stanu wojennego, w czerwcu 1983 roku (w Polsce wydarzeniem tego miesiąca była druga wizyta Jana Pawła II). Ostatnia załoga przebyła trasę wzdłuż wybrzeża Ameryki Południowej oraz przez Atlantyk Północny, zamykając pętlę wokółziemskiego rejsu „Marii” i Ludka na szerokości Karaibów. Podróż zakończono w Hawrze, gdzie „Maria” została wyciągnięta na ląd, a Ludomir Mączka i Wojciech Jacobson włączyli się, na zaproszenie Janusza Kurbiela, do przygotowań do rejsu „Vagabond II” przez Przejście NW. Postój „Marii” w Hawrze miał trwać 1–2 lata, lecz trwał 7 lat. thumb|center|700px|Objaśnienia:kolor czerwony – trasa: Europa (Szczecin) – Ocean Atlantycki (pierwsze przejście) – Kanał Panamski – Ocean Spokojny – obejście Australii od strony północnej – Ocean Indyjski (pierwsze przejście) – Durban/Kapsztadkolor niebieski – trasa: Durban – Ocean Indyjski (drugie przejście) – obejście Australii od strony południowej – Ocean Indyjski (trzecie przejście) – Durban/Kapsztad – Ocean Atlantycki (drugie przejście) – wschodnie wybrzeże Ameryki Południowej – Ocean Atlantycki (trzecie przejście) – Europa (Hawr),kolor zielony (cyfra 4) – rejs z Jerzym Kurowskim, goszczącym załogę w Wenezueli,kolor pomarańczowy (cyfra 6) – przeloty na Nową Zelandię i Tasmanię, w ramach pobytu w celach zarobkowychczłonkowie załogi: Kolor czerwony: 1 – Jerzy Mańkowski, Wojciech Jacobson, 2 – Wojciech Jacobson, 3 – Wojciech Jacobson, Andrzej Marczak,kolor zielony: 4 – Wojciech Jacobson, Andrzej Marczak, Jerzy Kurowski,5 – Jerzy Pisz, Kazimierz Jasica, 6 – Kazimierz Jasica, David Walsh, Leif Boefeld, 7 – Bogdan Zahajkiewicz, 8 – Barbara i Glen Dicker, 9 – samotnie, 10 – Jerzy Boehm, 11 – Jerzy Boehm, Tadeusz Rochoń, 12 – Jerzy Boehm, 13 – Jerzy Boehm, Tadeusz Pośpiech, 14 – Jerzy Boehm, Tadeusz Pośpiech i Weitraud Witte-Pośpiech, David Wals, Maciej Rutkowski, Jim Carsley (Morze Arafura) i inni, 15 – Jim Doyle, 16 – Jim Doyle, John Jaques Mollineau, 17 – Andrzej Willman (do East London), 18 – Fritz Enichlmair, 18 – Wojciech Jacobson, Marek Kowalski
World Polonia Sailing Jamboree 1991 W lipcu 1991 kluby żeglarskie z Chicago i Londynu (Andrzej W. Piotrowski, Jerzy Knabe, Leszek Kosek z Australii) zorganizowały w Polsce spotkanie jachtów polonijnych z całego świata – World Polonia Sailing Jamboree – Poland 1991. Do udziału w imprezie organizatorzy zaprosili m.in. mieszkającego na Florydzie Władysława Wagnera – polskiego żeglarza i pisarza, który w latach 1932–1939 opłynął pod żaglami kulę ziemską (jachty „Zjawa”, „Zjawa II” i „Zjawa III”), lecz z powodu wybuchu II wojny światowej nie zakończył rejsu w punkcie wyjścia – w Gdyni. Zaprosili również Ludomira Mączkę, borykającego się wówczas z problemami finansowymi (mieszkał w Chicago, a potem w Toronto u przyjaciela, Bolesława Korneluka, który „adoptował go na ojca”). Zachęcili go do podjęcia trudu przeprowadzenia jego „Marii” – stojącej od roku 1984 w Hawrze – do Polski i do uczestnictwa w uroczystościach. Wcześniej L. Mączka zarejestrował „Marię” w Vancouver, gdzie zamierzał ją przeprowadzić, jednak zachował przynależność klubową do JK AZS Szczecin. Udział w rejsie jachtu „Marii” z Hawru do Gdyni, Kołobrzegu i Szczecina zadeklarowali David Walsh z Australii – uczestnik rejsu „Zjawy III” (1939) i pierwszej wokółziemskiej wyprawy Ludomira Mączki (1976, 1980)David Walsh wspomnienia, które zostały wykorzystane przez A. Rybczyńską w czasie pisania książki pt. „«Marią»” do Polski” (wydanej w Toronto) [Wiesław Seidler, 2008]. i Francis Dumarski („Popof”) z Brazylii – przyjaciel Leonida Teligi, z którym utrzymywał kontakt od czasu pobytu s/y Opty na Tahiti. Członkowie załogi (średnia wieku znacznie powyżej 60 lat) spodziewali się, że ich wspólny rejs będzie symbolicznym ostatecznym zakończeniem w Polsce trzech wielkich rejsów wokółziemskich – rejsów „Zjawy”, „Opty” i „Marii”, jednak prace przygotowawcze do wodowania postępowały opornie (były prowadzone przy niesprzyjającej pogodzie, zdrowie członków załogi zawodziło). W remoncie i wodowaniu pomogli Bolesław Korneluk i Georges Bourque z Kanady oraz załogi jachtów s/y Solidarity Andrzeja Piotrowskiego i s/y „Free Poland” Ryszarda Rewuckiego. W czasie rejsu spóźnionej „Marii” w kierunku Polski bardzo pogorszył się stan zdrowia Davida Walsha – został przewieziony, z objawami zapalenia płuc, do szpitala w Hoek van Holland (zmarł we Vlaardingen Holy Hospital w Rotterdamie 20 sierpnia 1991).