Poniższe zestawienie prezentuje chronologię wydarzeń z wojny domowej w Libii w roku 2011.

Chronologia wydarzeń Demonstracje, zamieszki, pierwsze walki zbrojne mały|245px|Flaga Libii w latach 1951-1969, używana przez protestujących jako symbol rewolucji.

15 lutego Masowe protesty rozpoczęły się 15 lutego. Wówczas 500-600 osób demonstrowało w Bengazi. Doszło do walk z policją, w wyniku których rannych zostało 14 osób, w tym 10 funkcjonariuszy. Demonstracje zorganizowano za pośrednictwem Facebooka.

Tego dnia z Baranowicz, gdzie znajduje się duży magazyn broni na Białorusi, przyleciał do Libii samolot transportowy Ił-76. Samolot wylądował na jednym z nielicznych kontrolowanych jeszcze przez siły Kaddafiego lotnisk w mieście Sabha, na pustyni w południowo-zachodniej części Libii.

16 lutego

Podczas antyrządowych demonstracji, które odbyły się w Bengazi, protestujący obrzucili policję kamieniami. W odpowiedzi, zostali ostrzelani gumowymi pociskami przez policję. Według służb medycznych, 38 osób zostało rannych w zamieszkach. Według świadków, bezpośrednią przyczyną protestów było aresztowanie obrońcy praw człowieka, który reprezentował ofiary policyjnych zabójstw w więzieniu Abu Salim. Rządowe media początkowo zignorowały protesty, ale później nadawały informacje o pro-rządowych demonstracjach w Bengazi, Trypolisie i innych miastach.

17 lutego – Dzień Gniewu

Podczas Dnia Gniewu, według organizacji Human Rights Watch, zginęły 24 osoby. W trakcie starć pomiędzy siłami bezpieczeństwa i demonstrantami w mieście Al-Bajda śmierć poniosło 11 osób, a kilkanaście odniosło rany. Z kolei w Bengazi siły bezpieczeństwa użyły ostrej amunicji przeciwko protestującym. W wyniku ostrzału zginęło sześć osób. W mieście Az-Zintan na południowy zachód od Trypolisu śmierć poniosło dwóch demonstrantów.

18 lutego

Tysiące ludzi zgromadziły się w Bengazi. Demonstranci spalili tam kilka posterunków policji, budynków rządowych oraz zajęli siedzibę państwowej telewizji. W walkach zginęło 35 osób. Doszło do buntu w miejscowym więzieniu z którego zbiegło około 1000 osadzonych. Czterech zastrzelono, 150 złapano. W niektórych miastach zorganizowano wiece poparcia dla Kaddafiego. Demonstranci wyparli wieczorem siły bezpieczeństwa z miasta Bengazi, podpalono też siedzibę rozgłośni radiowej. Walki miały miejsce także w Al-Bajdzie. Siły bezpieczeństwa skierowały do walki z demonstrantami najemników z innych państw afrykańskich. 50 schwytanych najemników zostało straconych. Powieszono też dwóch policjantów.

19 lutego

mały|245px|Protest libijskiej opozycji przed Białym Domem, 19 lutego 2011 W nocy z 18 na 19 lutego zablokowano w Libii dostęp do internetu. Przez internet zwoływano masowe demonstracje. W związku z niespokojną sytuacją, Polskie MSZ zaleciło 19 lutego powstrzymanie się od podróży do tego kraju. Po południu podczas pogrzebu ofiar wcześniejszych starć, wojsko ostrzelało ludzi, zabijając 15 osób. Wielu zostało rannych. W międzyczasie armia została wyparta z miasta Al-Bajda.

W Trypolisie doszło do wieców poparcia dla Kaddafiego. W mieście Al-Bajda islamiści jako zakładników porwali cywilów, policjantów i członków służb bezpieczeństwa, a dwóch policjantów powiesili. Domagają się oni zniesienia stanu wyjątkowego. W głównym ośrodku protestów, Benghazi, 19 lutego zginęło przed cmentarzem co najmniej 25 uczestników pogrzebówOnet.pl/PAP: Kolejna masakra w Libii, 20 lutego. Tego samego dnia przedstawiciel Libii w Lidze Arabskiej Abdel Moneim al-Honi ogłosił swoją dymisję, która miała być poparciem dla demonstrantów. Według konsula RP w Libii Stanisława Gulińskiego na teren Cyrenajki nie sięgała już władza administracji Kaddafiego, a armia przeszła na stronę protestujących, podczas gdy do demonstrantów strzelają zagraniczni najemnicy.

20 lutego

Syn Kaddafiego, Saif, w wieczornym w telewizyjnym wystąpieniu zapewnił o pełnym poparciu armii oraz że rząd Libii będzie walczyć o władzę do ostatniego człowieka. Przyznał jednak, że cywile zdobyli w walkach w Bengazi kilka czołgów. Media zagraniczne doniosły zaś, że na stronę protestujących przeszła elitarna jednostka "Piorun". W godzinach popołudniowych i wieczornych wojsko strzelało do bezbronnych cywilów, mordując co najmniej 50 osób. Setki ludzi opuściło demonstracje z ranami postrzałowymi. Do demonstrantów strzelano z karabinów maszynowych, użyto noży oraz rakiet przeciwlotniczych.

Wieczorem w Trypolisie antyrządowi demonstranci wdarli się do siedziby publicznego radia Al-Shababia i publicznej telewizji Al-Dżamahirija 2, które następnie splądrowali oraz podpalili komisariaty policji i siedziby prorządowych Komitetów Rewolucyjnych. Tysiące zwolenników libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego, starły się z jego przeciwnikami na Placu Zielonym w centrum stolicy Trypolisie. Według relacji świadków na ulicach słychać było strzały i widać płonące samochody.

21 lutego – masakra w Trypolisie; zdobycie Bengazi przez rebeliantów

mały|245px|Demonstracja z poparciem dla libijskiej opozycji w Dublinie, 21 lutego 2011 Przez cały dzień walki trwały w Trypolisie, Bengazi, Bajdzie, Adżdabiji, Darnie i Tobruku. W Trypolisie demonstranci podpalili gmach parlamentu, Salę Ludu. Do 15:00 rebelianci przejęli kontrolę nad Ghadamis. Wieczorem opozycja przejęła kontrolę nad rodzinnym miastem Kaddafiego, Syrtą, oraz nad Bengazi i innymi miastami na wschodzie kraju. Zaatakowano także osadę Bab al-Azizija, gdzie mieszka obecnie Kaddafi. Siły bezpieczeństwa otworzyły ogień do protestujących w Trypolisie. Wieczorem demonstranci zostali zbombardowani z wojskowych helikopterów. Helikoptery bombardowały cele ruchome co 20 minut. We wschodnich biednych dzielnicach Trypolisu wieczorem wybuchły regularne walki. W masakrze demonstrantów zginęło 200-300 osób.

Do dymisji podali się i przeszli na stronę opozycji ambasadorowie Libii urzędujący w Indiach, Tunezji, USA, Chinach, Indonezji, Wielkiej Brytanii i Malezji, a do dymisji w proteście przeciwko nadmiernemu stosowaniu przemocy wobec demonstrujących podał się minister sprawiedliwości Mustafa Muhammad Abd ad-Dżalil, ale informacja ta nie ma jeszcze potwierdzenia w źródłach rządowych Libii. Z kolei koalicja duchownych Sieć Wolnych Ulemów Libii wezwała do rebelii, którą określiła jako obowiązek każdego muzułmanina, a wpływowy egipski duchowny Jusuf Al Kardawi wydał fatwę nakazującą żołnierzom libijskim zabicie Kaddafiego. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii William Hague, powiedział, iż pojawiły się nieoficjalne pogłoski, że Muammar Kaddafi mógł uciec do Wenezueli. Władze tego kraju zaprzeczyły jednak wszelkim spekulacjom o przyjęciu Kaddafiego, podobnie jak libijski minister informacji. Seif al-Islam Kaddafi ogłosił natomiast wieczorem utworzenie komisji śledczej ds. zbadania aktów przemocy podczas zamieszek, do której wejdą przedstawiciele libijskich i zagranicznych organizacji praw człowieka.

W Bengazi opozycjoniści świętowali przejęcie kontroli nad miastem, zerwali z gmachu sądu wprowadzoną przez Kaddafiego flagę i wywiesili na jej miejsce flagę z czasów monarchii. Policja w mieście jest całkowicie nieobecna, ochronę mienia i kierowanie ruchem przejęły młodzieżowe milicje. Prawdopodobnie także część jednostek wojskowych przeszła na stronę opozycji. W czasie pięciodniowej bitwy o Bengazi poległo 510 osób: 332 zabitych po stronie rebeliantów (202 demonstrantów i 130 zbuntowanych żołnierzy) oraz 178 zabitych po stronie sił Kaddafiego: 111 zabitych żołnierzy, 65 zabitych, 236 pojmanych, 24 zaginionych najemników, 2 zabitych policjantów.

Armia maltańska potwierdziła informacje mediów, że dwa libijskie myśliwce Mirage i dwa cywilne śmigłowce wylądowały na Malcie, ich piloci zdezerterowali, jeden z nich poprosił o azyl.

Walki trwały też w Trypolisie, najgwałtowniejsze we wschodnich, biednych dzielnicach miasta. BBC doniosła, że niektóre oddziały wojska na zachód od Trypolisu zbuntowały się i walczą z tymi wiernymi Kaddafiemu. Wieczorem libijskie lotnictwo rozpoczęło bombardowania demonstrantów w Trypolisie.

Zbuntowało się także miasto Ras al-Unuf, gdzie jest położona duża rafineria i zakłady petrochemiczne.

22 lutego – przemowa Kaddafiego

Powołując się na telewizję Al Arabija Reuters podaje, że około godziny 2:00 nad ranem czasu lokalnego Kaddafi wystąpił w telewizji z niespełna minutowym przemówieniem zapewniając, że jest w Trypolisie, a nie w Wenezueli. Ok. 16:50 Kaddafi przemówił ponownie w telewizji, zapowiadając, że nie ustąpi, potępiając "terrorystów" i wzywając społeczeństwo do posłuszeństwa. Zapowiedział też, że dotąd "jeszcze nie użył siły" i zagroził karą śmierci dla każdego z demonstrujących. Przemówienie zostało okrzyknięte ostatnim show tyrana. Po przemówieniu doszło do starć w Trypolisie, w dzielnicy Bin Aszur oraz w al. Jumhurija w centrum.

Egipski minister spraw zagranicznych Ahmed Aboul Gheit ogłosił, że lotnisko w Bengazi jest niezdatne do użytku z powodu zniszczenia pasów startowych w czasie zamieszek. Cały czas trwała ewakuacja z Libii obywateli Unii Europejskiej i pracowników organizacji międzynarodowych, masowo uciekali też z Libii Tunezyjczycy. Z kolei władze Egiptu zapowiedziały udostępnienie przejścia granicznego w As-Sallum dla uciekających z kraju Libijczyków przy jednoczesnym wzmocnieniu egipskiej straży granicznej. Tego samego dnia libijscy opozycjoniści przejęli kontrolę nad całą libijską stroną pasa granicznego z Egiptem. Reuters doniósł o zamknięciu libijskich portów.

Rano po ucieczce dwóch samolotów Mirage Kaddafi wydał rozkaz karania śmiercią pilotów, którzy odmawiają wykonywania rozkazów. Płk Kasem Nadża, który przeszedł na stronę opozycji, poinformował, że w szeregach korpusu oficerskiego dokonano licznych aresztowań w związku z dezercjami z armii.

Telewizja Al-Arabija informowała o ostrzale z powietrza nie tylko demonstrantów, ale też dzielnic mieszkaniowych Trypolisu.

Po południu libijskie przedstawicielstwo w Aleksandrii wypowiedziało posłuszeństwo Muammarowi Kaddafiemu, a żołnierze w Tobruku wsparli opozycję oświadczając jednocześnie, że cała wschodnia część Libii jest już poza jego kontrolą.

Wieczorem Al-Dżazira podała, że Libia została zawieszona w prawach członka Ligi Arabskiej, a późno wieczorem Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła Libię za użycie przemocy wobec obywateli.

Wieczorem szef libijskiego MSW i generał armii Abd al-Fatah al-Junis Ubejdi, przeszedł na stronę rewolucji i wezwał wojsko, aby przyłączało się do protestujących.

23 lutego

mały|245px|lewo|Budynek Rewolucyjnego Komitetu Ludowego w Bengazi, po podpaleniu przez protestujących, 23 lutego 2011 mały|245px|lewo|Libijczycy na zdobytym czołgu w Bengazi, 23 lutego 2011 Włoskie MSZ oceniło liczbę ofiar dotychczasowych walk na 1000 osób i potwierdziło przejęcie kontroli nad Cyrenajką przez opozycję. Przez kontrolowaną przez opozycję granicę z Egiptem dotarli do kraju pierwsi zagraniczni reporterzy. W nocy z 22 na 23 lutego do Egiptu uciekło 20 tys. Libijczyków. Tego samego dnia zaginął były szef libijskiego MSW Abd al-Fatah al-Junis Ubejdi, który przeszedł na stronę rewolucji dzień wcześniej.

Masowo zaczęły się buntować miasta w górach Dżabal Nafusa na zachodzie kraju. Największe z miast, które przeszły na stronę buntowników to Gharjan, Az-Zintan, Nalut, Jafran

Kaddafi ukrywał się w koszarach wojskowych w Bab al-Azizija w Trypolisie pod ochroną czterech brygad sił bezpieczeństwa.

Posłuszeństwo rządowi wypowiedziała ambasada w Austrii.

Wiceminister spraw zagranicznych Libii Chaled Chaim na spotkaniu z ambasadorami krajów UE w Trypolisie oskarżył Al-Kaidę o ustanowienie "emiratu islamski w Dernie" i dążenie do "talibanizacji" kraju. Władze poinformowały, że zagraniczni dziennikarze, którzy dostali się na teren Libii bez zgody, będą traktowani za współpracowników Al-Kaidy.