Operacja Bin Nun Alef (hebr. מבצע בן נון א'; pol. Syn Nuna 1) – izraelska operacja wojskowa przeprowadzona podczas I wojny izraelsko-arabskiej w dniach 24-25 maja 1948 roku przeciwko jordańskiej armii. Nazwa operacji nawiązywała do biblijnej postaci syna Nuna, Jozuego, który według Księgą Jozuego był zdobywcą Kanaanu. Operacja była prowadzona na centralnym froncie walk w otoczeniu strategicznego wzgórza Latrun, na którym pozycje zajęli jordańscy żołnierze z Legionu Arabskiego blokując żydowską komunikację z Jerozolimą. Celem operacji było utworzenie korytarza komunikacyjnego i wznowienie konwojów do Jerozolimy. Izraelczycy ponieśli taktyczną porażkę i musieli się wycofać.
Tło wydarzeń thumb|left|160px|Terytorium Palestyny znajdujący się pod izraelską kontrolą w dniu 15 maja 1948 thumb|290px|Widok na drogę do Jerozolimy z pozycji Legionu Arabskiego Wzgórze Latrun jest położone w Dolinie Ajalon, na pograniczu Szefeli i Wyżyny Judei. Wznosi się ono nad strategiczną drogą łączącą Jerozolimę z nadmorską równiną Szaron. Dodatkowo przebiega tędy druga strategicznie ważna droga, łącząca Strefę Gazy z Ramallah w Samarii. Wzgórze Latrun jest położone w odległości 15 kilometrów na zachód od Jerozolimy i 14 km na południowy wschód od Ramli. Strategiczne znaczenie tego miejsca była bardzo dobrze znane już od Starożytności. Rozumiejąc, że ten kto kontroluje wzgórze Latrun, kontroluje również komunikację z Jerozolimą, brytyjskie władze Mandatu Palestyny wybudowały tutaj fort Tegart będący siedzibą policji mandatowej.
Uchwalona 29 listopada 1947 roku Rezolucja Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 181 zakładała, że na terenie byłego Mandatu Palestyny miały powstać dwa państwa (żydowskie i arabskie) oraz mała międzynarodowa strefa obejmująca Jerozolimę i Betlejem. Strefa międzynarodowa miała pozostawać poza granicami obu państw i być zarządzana przez Narody Zjednoczone, które stawały się gwarantem bezpieczeństwa wszystkich świętych miejsc Chrześcijaństwa, Islamu i Judaizmu w obu miastach. Zgodnie z planem podziału Palestyny, Latrun miało znaleźć się w granicach państwa arabskiego.
Region Jerozolimy stanowił najsilniejszy punkt sporny pomiędzy społecznością żydowską a arabską w Palestynie. Żydzi nie mogli pogodzić się z faktem, że Jerozolima nie będzie stolicą państwa żydowskiego. Również Arabowie nie godzili się z faktem, że miasto nie będzie znajdować się pod ich kontrolą. Miasto poza znaczeniem politycznym, religijnym i społeczno-kulturalnym, miało także duże znaczenie militarne, ponieważ kontrola nad Jerozolimą dawała również kontrolę nad całą górzystą okolicą. Obie strony przygotowując się do nadchodzącej konfrontacji zbrojnej uważały, że zwycięstwo w Jerozolimie będzie oznaczać zwycięstwo w całej wojnie. Egzystencja społeczności żydowskiej w Jerozolimie była uzależniona od płynności dostaw z równiny Szaron i miasta Tel Awiw. Utrzymanie tej komunikacji było dla jerozolimskich Żydów sprawą życia i śmierci. Izraelski dziennikarz Amos Elon argumentował: „Dla wszystkich było jasnym, że bitwa o Jerozolimę nie zostanie rozstrzygnięta na Starym Mieście, ale na wąskim pasie asfaltu, który łączy Jerozolimę z Tel Awiwem. Ta droga decydowała o życiu miasta i bez niej nie było szans na przetrwanie”. Wzgórze Latrun zajmowało na tej drodze jedno z najważniejszych pozycji. Dawid Ben Gurion powiedział: „Bez Latrun nie ma drogi, bez drogi nie ma Jerozolimy”.
Od pierwszych dni wojny domowej w Palestynie Arabowie skoncentrowali większość swoich wysiłków na zablokowaniu żydowskiej komunikacji z Jerozolimą. Żydowska organizacja paramilitarna Hagana wyznaczyła Miszael Shahama („Azarja”) do organizowania konwojów do Jerozolimy. Za obronę rejonu Jerozolimy odpowiadała Brygada Ecjoni, a konwoje ochraniała Brygada „Harel”. Równolegle Brygada Giwati przeprowadziła w kwietniu 1948 operację Nachszon, podczas której siły żydowskie przejęły kontrolę nad prawie całą długością drogi do Jerozolimy. Wyjątek stanowił rejon Latrun, który aż do 15 maja pozostawał pod kontrolą brytyjskiej armii. Pomimo to, Brytyjczycy pozwolili siłom Arabskiej Armii Wyzwoleńczej przejęcie kontroli nad wschodnią częścią Latrun. Dodatkowo w okolicy działały mniejsze siły Armii Świętej Wojny, które nękały i paraliżowały żydowskie konwoje. W dniach 8-16 maja żydowska Hagana przeprowadziła operację Maccabi. W czasie jej trwania Brygada Giwati nacierała od zachodu na Latrun, podczas gdy Brygada Harel nacierała od strony Jerozolimy w kierunku na Sza’ar ha-Gaj. Operacja zakończyła się niepowodzeniem, i po poniesieniu ciężkich strat Żydzi wycofali się. Pod koniec tych starć, w nocy 14 maja fort w Latrun opuścili brytyjscy żołnierze. Niemal równocześnie, dowodzący Arabską Armią Wyzwoleńczą Fauzi al-Kawukdżi otrzymał rozkaz przegrupowania swoich oddziałów na północ, bliżej granicy Syrii. Podległe mu jednostki rozpoczęły więc odwrót w kierunku Ramallah, i następnie w stronę Galilei. W rezultacie w rejonie Latrun pozostały jedynie niewielkie siły Armii Świętej Wojny. Cały obszar pozostawał prawie pozbawiony arabskiej obrony przez trzy kolejne dni. Jednak strona żydowska nie posiadała odpowiednich danych wywiadowczych, oraz cierpiała na niedostatek sił zbrojnych, wobec czego nie była w stanie przejąć kontroli nad tym strategicznym odcinkiem drogi do Jerozolimy.
Na samym początku I wojny izraelsko-arabskiej, w nocy z 14 na 15 maja 1948 roku oddziały jordańskiego Legionu Arabskiego przeszły przez most Allenby’ego i wkroczyły na terytorium dawnego Mandatu Palestyny. Głównym zadaniem Legionu Arabskiego było opanowanie Zachodniego Brzegu Jordanu i unikanie konfrontacji z siłami żydowskimi w rejonie Jerozolimy, aby nie sprowokować Żydów do ściągnięcia posiłków w ten region. Z tego powodu Jordańczycy zajęli rejon miasta Jerycho, skąd udali się na północ do Nablusu, i dopiero stąd dotarli do Ramallah. W mieście tym założono główną kwaterę wojsk jordańskich. Legion Arabski zajął następujące pozycje: (1) 1 Brygada dowodzona przez pułkownika Goldie miała swoją główną kwaterę w wiosce Beitunia. Obejmowała ona: 1 Regiment (pod dowództwem ppłk Blackdena), który operował w rejonie miasta Nablus; i 3 Regiment (pod dowództwem ppłk Newmana), który operował w rejonie Ramallah. (2) 3 Brygada dowodzona przez pułkownika Ashtona miała swoją główną kwaterę w wiosce Jalu. Obejmowała ona: 4 Regiment (pod dowództwem ppłk Habes Majali), który przejął obronę rejonu Latrun; i 2 Regiment (pod dowództwem majora Slade’a) pozostający w odwodzie. (3) 4 Brygada dowodzona przez pułkownika Ahmada Sigqi al-Jundi miała swoją główną kwaterę w Ramallah. Brygada ta została sformowana pośpiesznie i nie służyli w niej żadni brytyjscy oficerowie. Obejmowała ona: 5 Regiment (pod dowództwem ppłk Abd al-Halima al-Sakita); i 6 Regiment (pod dowództwem ppłk Abdullaha al-Tall), który zajął pozycje we wschodniej części Samarii pomiędzy Jerychem a Damija. Każdy z tych regimentów składał się z tysiąca żołnierzy zorganizowanych w cztery kompanie i jednostkę wsparcia składającą się z 4 samochodów pancernych i armaty 2-funtowej. Dodatkowe wsparcie zapewniało 6 dział przeciwpancernych i 2 moździerze. Ponadto, 4 Brygadzie towarzyszyły siły 5 kompanii milicji, liczące 650 arabskich ochotników. Dodatkowo mniejsze jednostki działały samodzielnie. 17 maja wysłano z Jerycha do Jerozolimy na Górę Oliwną 1 i 8 samodzielne kompanie. 15 kompania wzmocniła arabskich ochotników w rejonie miast Lidda i Ramla. 13 kompania została wysłana bardziej na północ, w rejon żydowskiego kibucu Geszer, a 12 kompania zajęła okolicę Hebronu na południu. W momencie przekroczenia przez Legion Arabski rzeki Jordan, siły Arabskiej Armii Wyzwoleńczej opuściły rejon Latrun, otwierając Żydom drogę do Jerozolimy. Było to następstwem umowy z królem Abdullahem, na mocy której jednostki Arabskiej Armii Wyzwoleńczej miały przegrupować się na północ od Ramallah, gdzie miały przez tydzień odpocząć i uzupełnić zapasy. O zawartym porozumieniu nie zostali powiadomieni jordańscy dowódcy polowi, dla których wycofanie sił dowodzonych przez Fauziego al-Kawukdżiego było całkowitym zaskoczeniem. Przegrupowanie jordańskich oddziałów zajęło trzy dni, i dopiero 17 maja w rejon Latrun przybył siły 4 Regimentu. Co najdziwniejsze, Jordańczycy nie planowali początkowo obsadzenia pozycji obronnych w forcie Latrun. 2 Batalion zajął wioskę An-Nabi Samu’il, w której rozlokowała się bateria artylerii licząca 4 haubicoarmaty 25-funtowe i 6 ciężkich moździerzy. Natomiast 4 Batalion obsadził drogę prowadzącą do Latrun. W odwodzie pozostawał 2 Regiment, którego 2 kompania zajęła pozycje obronne na wzniesieniach na północ od Sza’ar ha-Gaj. Żydzi, z powodu braku informacji wywiadowczych, nie wykorzystali jordańskiej niefrasobliwości, czego konsekwencją była seria późniejszych krwawych bitew.
Gdy jordańskie dowództwo otrzymało informacje wywiadu o przygotowaniach do wyruszenia kolejnego konwoju żydowskiego do Jerozolimy, wydano pośpieszne rozkazy, aby zająć wioskę al-Latrun i sąsiedni fort Latrun. Pozycje te zajęła 3 kompania 4 Batalionu wzmocniona przez jednostki lokalnych milicji oraz działo przeciwpancerne i trzy moździerze. Reszta batalionu pozostawało w odwodzie. W dniu 18 maja do Jerozolimy dotarł ostatni żydowski konwój 35 ciężarówek. Był on przez całą drogę uważnie obserwowany przez jordańskich żołnierzy, którzy jednak go nie ostrzelali. Jednak po jego przejechaniu, dowództwo rozkazało, aby cały 4 Batalion zajął pozycje obronne w Latrun. Równocześnie rozmieszczono baterię artylerii w pobliskiej wiosce Bajt Nuba. Wywiad żydowski zupełnie nie zdawał sobie sprawy z rozmieszczenia i wielkości jordańskich sił, i dlatego Izraelczycy stracili okazję rozstrzygnięcia walki na swoją korzyść.
W następnych dniach sytuacja społeczności żydowskiej w Jerozolimie stała się bardzo ciężka. Zapasy żywności, lekarstw, wody, a także uzbrojenia i amunicji, zaczęły gwałtownie maleć. Zmusiło to przywódców społeczności do wprowadzenia reglamentacji żywności. Sytuację komplikowała bardzo ciężka sytuacja na liniach obronnych miasta. W dniu 17 maja Jordańczycy zaangażowali się w bitwę o Stare Miasto (16-28 maja) przesądzając o losach Dzielnicy Żydowskiej. Trzy kompanie 6 Regimentu Legionu Arabskiego wkroczyły do miasta od północnego wschodu i zajęły dzielnicę Asz-Szajch Dżarrah, angażując się w ten sposób w bitwę o Jerozolimę. Równocześnie nastąpiło przegrupowanie jordańskich i irackich jednostek na północ od miasta. Irakijczycy wkroczyli do Nablusu, umożliwiając jordańskiemu 1 Regimentowi przegrupowanie się bliżej rejonu ciężkich walk w Latrun. Od południa z kierunku Hebronu w pobliże Jerozolimy dotarła egipska kolumna wojskowa. W rejonie kibucu Ramat Rachel połączyła ona swoje siły z Legionem Arabskim. W dniach 22-25 maja doszło tam do bitwy o Ramat Rachel. Kibuc przechodził z rąk do rąk, został jednak ostatecznie utrzymany przez Izraelczyków. Było to ważne strategicznie zwycięstwo, ponieważ uniemożliwiła Arabom bezpośredni atak na Jerozolimę od południa. Izraelczycy jednak błędnie interpretowali te wszystkie arabskie działania i obawiali się, że Legion Arabski szykuje się do zajęcia całej Jerozolimy. Zdawali sobie przy tym sprawę, że ich siły nie będą w stanie powstrzymać natarcia tak zawodowej jednostki. Sytuacja wydawała się tak trudna, że kilku izraelskich dowódców wysłało telegramy do Dawida Ben Guriona, że nie zdołają utrzymać miasta dłużej niż przez dwa tygodnie.