Świadkowie Jehowy w Malawi – społeczność wyznaniowa w Malawi, należąca do ogólnoświatowej wspólnoty Świadków Jehowy, licząca w 2023 roku 109 108 głosicieli, należących do 1882 zborów. Na dorocznej uroczystości Wieczerzy Pańskiej w 2023 roku zgromadziły się 353 572 osoby (około 2% mieszkańców kraju) W związku z pandemią COVID-19 od 14 marca 2020 do 31 sierpnia 2022 roku działalność od domu do domu była zawieszona (prowadzona była listownie, telefonicznie, w formie elektronicznej, od 31 maja 2022 roku wznowiono publiczną działalność ewangelizacyjną). Od 1 kwietnia 2022 roku program uroczystości Pamiątki śmierci Jezusa Chrystusa oraz zebrań zborowych przeprowadzany jest w formie hybrydowej: w Sali Królestwa i poprzez wideokonferencje; są też transmitowane przez stacje radiowe i telewizyjne. Do końca 2022 roku wstrzymano organizowanie kongresów regionalnych i zgromadzeń obwodowych z osobistym udziałem obecnych. Ich program został zamieszczony w oficjalnym serwisie internetowym jw.org.. Jedna z 27 wspólnot Świadków Jehowy na świecie, których liczebność przekracza 100 000 głosicieli. Działalność miejscowych głosicieli koordynuje Biuro Oddziału w Lilongwe. W ośmiu miastach (Balaka, Blantyre, Dedza, Nkhotakota, Nsanje, Monkey Bay, Rumphi, Thyolo) znajdują się Sale Zgromadzeń.
Historia Początki W 1908 roku Elliott Kamwana wysłany z Afryki Południowej przez Josepha Bootha rozpoczął kampanię publicznej działalności kaznodziejskiej w Niasie (obecne Malawi). Jednym z pierwszych malawijskich Badaczy Pisma Świętego został McCoffie Nguluh. Jeszcze przed rokiem 1910 Towarzystwo Strażnica odcięło się zarówno od J. Bootha, jak i E. Kamwany, którzy głosili własne poglądy w znacznej mierze niezgodne z publikacjami Towarzystwa. W roku 1910 Kamwana został przez władze kolonialne deportowany na Seszele. W tym czasie miejscowych Badaczy Pisma Świętego mylnie utożsamiano z ruchami Kitawala (Ruchami Strażnicy), które działały pod wpływem E. Kamwany. Ruchy te bezprawnie korzystały z nazwy Watch Tower należącej do Towarzystwa Strażnica i jej publikacji, co stwarzało problemy niewielkiej grupie wyznawców.
W związku z zaistniałą sytuacją do Niasy został skierowany William W. Johnston z Glasgow, nadzorujący działalność południowoafrykańskiego biura Towarzystwa Strażnica. Wśród osób, do których za sprawą Kitawali trafiły publikacje biblijne, odszukał niewielką grupę osób zainteresowanych wierzeniami Badaczy Pisma Świętego i wyszkolił ich do prowadzenia działalności, po czym powrócił do Afryki Południowej.
W 1925 roku wznowiono działalność w Niasie. Przez 15 miesięcy w zborach na terenie całego kraju wygłaszał wykłady John Hudson i zachęcał do utrzymywania stałego kontaktu z Towarzystwem Strażnica poprzez biuro w Afryce Południowej. Wizyta ta pobudziła do działalności McCoffiego Nguluha i Juniora Phiriego, a Gresham Kwazizirah ochrzczony w 1925 roku działał gorliwie w Mozambiku, a potem w Malawi, zakładając wiele zborów. John Hudson zwrócił też uwagę na Richarda Kalindego, któremu przed swoim wyjazdem powierzył nadzór nad działalnością w Niasie, dopóki nie zostanie przydzielony ktoś inny. Niektórzy jednak odrzucili wskazówki Hudsona i założyli własne „Ruchy Strażnicy”.
W roku 1933 uzyskano od Gubernatora pozwolenie na pobyt w Niasie stałego przedstawiciela Towarzystwa Strażnica. W maju 1934 roku pod nadzorem biura w Afryce Południowej w miejscowości Zomba utworzono skład literatury oraz biuro. Nadzór nad działalnością powierzono Bertowi McLuckie (zm. 1995), a Richard Kalinde został jego bliskim współpracownikiem często służąc jako tłumacz. Pierwszym problem, jakim zajął się McLuckie, było wyjaśnianie władzom, że miejscowe „Ruchy Strażnicy” nie mają nic wspólnego z Towarzystwem Strażnica. Przeprowadził też wizyty w zborach pomagając niektórym zerwać z „Ruchami Strażnicy”. W tym samym roku po raz pierwszy złożono sprawozdanie ze służby, a średnia liczba głosicieli wyniosła 28 osób.
Po roku działalności Bert McLuckie został wezwany z powrotem do południowoafrykańskiego biura i przez 60 lat usługiwał w różnych krajach na południu Afryki, a w Malawi zastąpił go rodzony brat Bill McLuckie (ur. 1907). Pozostał on członkiem Komitetu Oddziału w Malawi do roku 1972, gdy został deportowany z kraju, zaś Gresham Kwazizirah (zm. 1978) usługiwał jako nadzorca podróżujący, odwiedzając zbory na północy kraju. Liczba głosicieli stale rosła i w 1943 roku każdego miesiąca działało przeciętnie 2464 głosicieli należących do 144 zborów.
Rozwój działalności W 1944 roku nastąpił znaczny rozwój działalności spowodowany publikacjami zwracającymi uwagę na termin „Nowy Świat”, którym posługiwali się Świadkowie Jehowy. W roku 1946 liczba głosicieli przekroczyła 3000, a w kraju doszło do przebudzenia wywołanego biblijnymi obietnicami raju. Choć już wcześniej władze wydały zakaz sprowadzania publikacji biblijnych Towarzystwa Strażnica poruszającego ten temat, w kraju znajdował się już spory zapas tych publikacji. Szerokie zainteresowanie wywołało sprzeciw ze strony duchowieństwa, które nakłaniało naczelników wsi do nieudzielania zgody na zebrania publiczne organizowane przez Świadków Jehowy. Mimo to wielu naczelników wsi chętnie przyjmowało, a nawet zapraszało Świadków Jehowy.
W styczniu 1948 roku do Niasy przybyli Nathan H. Knorr i Milton G. Henschel. Była to pierwsza wizyta przedstawicieli Biura Głównego w kraju, a z tej okazji w ratuszu w Blantyre urządzono spotkanie dla miejscowych Europejczyków i Hindusów. Następnego dnia zorganizowano wykład publiczny, którego wysłuchało ponad 6000 osób. Tłumaczem na język czewa był Bill McLuckie. W tym samym roku liczba głosicieli przekroczyła 5600 osób.
Magazyn publikacji przeniesiono z Zomby do Blantyre. 1 września 1948 roku otwarto Biuro Oddziału, a do tego czasu nadzór nad działalnością w Niasie sprawowało Biuro Oddziału w Afryce Południowej. Sługą oddziału został Bill McLuckie. Rozpoczęto pracę w obwodach, dwa razy w roku organizowano zgromadzenia obwodowe, a Gresham Kwazizirah został pierwszym nadzorcą okręgu. W 1949 roku przybyli Peter Bridle i Fred Smedley, pierwsi misjonarze absolwenci Szkoły Gilead. Wkrótce do kraju przybywali kolejni misjonarze. Prowadzono też działalność wśród Europejczyków mieszkających w Zombie i Blantyre, a kilka osób zostało ochrzczonych.
W 1956 roku zakupiono nieruchomość w Blantyre, zaprojektowano nowe pomieszczenia biurowe oraz mieszkalne, specjalnie dostosowane do potrzeb Biura Oddziału. Obiekt ten oddano do użytku w maju 1958 roku. W 1963 roku po raz drugi odwiedził Malawi Milton Henschel i przemawiał do blisko 10 tysięcy obecnych na kongresie w pobliżu Blantyre. O zgromadzeniu poinformowała miejscowa prasa.
Brutalne prześladowania i zakaz działalności Pierwsza fala przemocy Na początku lat. 60 XX wieku w Niasie zaczęły narastać nastroje nacjonalistyczne. Według umowy z Wielką Brytanią w połowie 1964 roku kraj miał uzyskać pełną niepodległość. Premierem mianowano dra Bandę. Przed wyborami rząd postanowił, by w dniach od 30 grudnia 1963 roku do 19 stycznia roku 1964 przeprowadzić nieobowiązkową rejestrację wyborców, w której ze względu na neutralność polityczną nie uczestniczyli malawijscy Świadkowie Jehowy. Spotkało się to z brutalnymi prześladowaniami, „siła została przeciwstawiona wierze”. Świadków brutalnie próbowano zmuszać do zmiany decyzji i wykupienia legitymacji partyjnej Malawi Congress Party Membership Card w odróżnieniu od istniejących już wówczas dowodów osobistych (). Spalono lub zburzono ponad 100 Sal Królestwa oraz ponad 1000 domów Świadków Jehowy. Podpalono setki pól i magazynów z żywnością należących do członków wyznania. W obawie o swe życie niektórzy uciekli do sąsiedniego Mozambiku. Wielu brutalnie pobito, niektórzy w wyniku obrażeń zmarli.
30 stycznia 1964 roku na audiencji u premiera Bandy przedstawiciel Biura Oddziału Jack Johansson rozmawiał o brutalnych prześladowaniach wobec Świadków Jehowy z premierem, który wydawał się być zadowolony otrzymanymi wyjaśnieniami. Jednak cztery dni później doszło do kolejnych ataków, a Elaton Mwachande został brutalnie zamordowany. Telegraficznie umówiono kolejną rozmowę, która odbyła się 11 lutego. Premierowi towarzyszyło dwóch ministrów, a Świadków Jehowy reprezentowali Jack Johansson, Harold Guy i Alexander Mafambana. Świadkom zarzucono, że sami sprowokowali ataki oraz obarczono ich winą za niestabilną sytuację w kraju. Później opinii tej nie podzielił jednak malawijski sąd zajmujący się sprawą zabójstwa Elaton Mwachande. W lipcu 1964 roku Niasa uzyskała niepodległość i zmieniła nazwę na Malawi. Prześladowania ustały, ale kosztowały jednak życie ośmiu głosicieli.
Pod koniec 1964 roku nastał krótki okres względnego spokoju. Niezachwianą postawą Świadków Jehowy zainteresowali się nawet niektórzy ich wcześniejsi zaciekli przeciwnicy. Na początku 1966 roku w związku z wystosowaniem prośby o wydanie zgodny na przyjazd kolejnych misjonarzy doszło do spotkania sługi oddziału Malcolma Vigo z doktorem Bandą, podczas którego kolejny raz zapewniono premiera o neutralności Świadków Jehowy wobec polityki kraju. W roku 1967 liczba głosicieli osiągnęła liczbę 18 519 osób. Do kraju przybyli kolejni misjonarze.
Druga fala przemocy W kwietniu 1967 roku prezydent Banda oskarżył Świadków Jehowy o prowokowanie funkcjonariuszy partyjnych i członków politycznych organizacji młodzieżowych. Funkcjonariusze partyjni wciąż traktowali odmowę „dobrowolnego” kupna legitymacji partyjnych jako zniewagę. Rozpoczęła się kolejna fala brutalnych prześladowań. We wrześniu 1967 roku na dorocznym zjeździe rządzącej Partii Kongresu Malawi, przyjęto rezolucję o delegalizacji Świadków Jehowy. Dekret wprowadzający zakaz działalności wspólnoty, składającej się z 18 519 osób, zaczął obowiązywać 20 października 1967 roku. Jeszcze przed jego ogłoszeniem organizowano spotkania, na których przekazywano wskazówki i zachęty dotyczące organizowania zebrań, literatury, korespondencji i działalności głoszenia. Na krótko przed delegalizacją literaturę rozesłano do 405 zborów działających na terenie całego kraju.
Pod eskortą deportowano ośmioro misjonarzy pozostających w Malawi. W okolicach Lilongwe około 3000 głosicieli przetrzymywano w obozach. Działalność w kraju nadzorował Alexander Mafambana, a nadzór przejęło Biuro Oddziału w Rodezji (dzisiejszym Zimbabwe). W kolejnych latach nadzorcy podróżujący odwiedzali Biuro Oddziału w Rodezji oraz uczestniczyli w zgromadzeniach okręgowych i kursach, przekazując ich program głosicielom w Malawi.
Gdy informacja o delegalizacji została podana do opinii publicznej, doszło do kolejnej fali brutalnych prześladowań, którą rozpętali funkcjonariusze partyjni oraz członkowie Młodych Pionierów i Ligi Młodzieży. Ponieważ Świadków Jehowy właściwie wyjęto spod prawa, niszczono Sale Królestwa, domy prywatne i należące do nich przedsiębiorstwa. Niektórzy bezkarnie grabili cały majątek poszczególnych głosicieli. Zaczęły docierać informacje o pobiciach i okaleczeniach. Wyjątkowo brutalnie potraktowano wiele kobiet. Ponad tysiąc z nich zgwałcono. Ofiarami gwałtów padały osoby stare, jak i młode, a także kobiety ciężarne co w niektórych wypadkach doprowadziło do poronień. W tej sytuacji większość głosicieli uciekła do sąsiedniego Mozambiku. Do listopada 1967 roku fala prześladowań pochłonęła co najmniej kolejne pięć ofiar.
W „Strażnicy” i „Przebudźcie się!” z lutego 1968 roku podano obszerne informacje o tych prześladowaniach. Z całego świata napływały głosy protestu. Do władz Malawi dotarło tysiące listów z wyrazami oburzenia, wzywającymi rząd do podjęcia działań aby powstrzymać akty okrucieństwa. Ostre protesty napływające z całego świata sprawiły, że prezydent Banda nakazał zaprzestać prześladowań. Fala brutalnych aktów przemocy zaczęła stopniowo opadać.