Dark ambient – podgatunek muzyki postindustrialnej, który wyłonił się w połowie lat 80. XX wieku.

Gatunek czerpie przede wszystkim z muzyki ambient i charakteryzuje się mrocznymi burdonami, dysonansowymi tonami oraz ciemną, monumentalną lub inspirowaną katakumbami atmosferąChoć jest to w większości gatunek elektroniczny, artyści często wykorzystują sample z tradycyjnych instrumentów oraz stosują półakustyczne techniki nagraniowe.

Charakterystyka Dark ambient często składa się z ewoluujących, dysonansowych współbrzmień burdonów i rezonansów, niskoczęstotliwościowych pomruków oraz dźwięków mechanicznych, niekiedy uzupełnianych gongami, rytmami perkusyjnymi, czuryngami, zniekształconymi głosami oraz innymi tzw. found sounds (dźwiękami znalezionymi), często przetwarzanymi do tego stopnia, że pierwotne źródło nagrania staje się nierozpoznawalne. Przykładowo, całe utwory mogą być oparte na nagraniach radioteleskopowych (np. Arecibo – Trans-Plutonian Transmissions), gaworzeniu noworodków (np. album Nocturnal Emissions – Mouths of Babes) czy dźwiękach rejestrowanych mikrofonami kontaktowymi na przewodach telegraficznych (np. Alan Lamb – Primal Image).

Zazwyczaj muzyka ta ma przywoływać poczucie samotności, melancholii, uwięzienia, ciemności i izolacji. Ishkur’s Guide to Electronic Music stwierdza, że dark ambient często przywołuje „koniec dni, koniec cywilizacji, uczucia intensywnego izolacjonizmu mimo społecznie spłaszczonego społeczeństwa”. Jednakże, choć tematyka tej muzyki ma często charakter „mroczny”, niektórzy artyści tworzą bardziej organiczne pejzaże dźwiękowe. Cykl Symphonies of the Planets, zbiór prac projektu Brain/Mind Research inspirowanych falami plazmowymi o częstotliwościach słyszalnych, zarejestrowanymi przez bezzałogowe sondy Voyager, może być również uznawany za przykład organicznej formy dark ambientu.

Etymologia Termin dark ambient został ukuty na początku lat 90. XX wieku przez Rogera Karmanika w celu opisania muzyki projektu Raison d'être oraz pokrewnych artystów silnie związanych z wytwórnią Cold Meat Industry.

Historia Dark ambient wywodzi się z lat 70. XX wieku, kiedy to pojawienie się nowocześniejszych, mniejszych i bardziej przystępnych cenowo urządzeń efektowych, syntezatorów oraz technologii samplingowych umożliwiło artystom eksperymentowanie z dźwiękiem. Pierwszym albumem, na którym można dostrzec elementy tego gatunku, jest D.o.A: The Third and Final Report of Throbbing Gristle (1978) brytyjskiej grupy Throbbing Gristle. Ważnymi prekursorami dark ambientu były również wczesne dokonania niemieckich zespołów krautrockowych, takich jak: Cozmic Corridors - Cozmic Corridors (1972), który skupił się na wydobyciu jednocześnie lekkiego, a zarazem ciężkiego, wręcz eskapistycznego, bardzo przestrzennego brzmienia z instrumentów akustycznych (wiolonczela), elektrycznych (melotron, organy elektryczne), łącząc to niekiedy ze spokojną recytacją wokalną oraz mrocznymi chórkami, całokształtem wprawiając słuchacza w nastrój space horroru; Tangerine Dream z albumem Zeit (1972), który odrzucił tradycyjne pojęcia rytmu i melodii na rzecz mrocznych, niekiedy niepokojących brzmień oraz Popol Vuh z płytą Affenstunde (1970).

W latach 80. dark ambient rozwinął się jako odrębny nurt, wywodzący się z muzyki industrialnej. Artyści tacy jak Lustmord, Nocturnal Emissions czy Zoviet France, wywodzący się z tego środowiska, zaczęli tworzyć muzykę ściśle związana z estetyką dark ambientu. Charakteryzowała się ona subtelniejszym podejściem do industrialnych zasad, takich jak szumy i szokujące dźwięki, a także silnymi wpływami okultystycznymi, zwłaszcza magią Aleistera Crowleya oraz magią chaosu, nadającym utworom rytualny charakter. Do grona artystów tworzących w nurcie ambient industrial/dark ambient należą m.in. Controlled Bleeding, CTI, Coph Nia, Deutsch Nepal, Hafler Trio, Thomas Köner, Cabaret Voltaire, SPK, a także kompozycje solowe Vladimíra Hirscha czy Jessie Martin, których twórczość wykazuje cechy tego gatunku.

Podgatunki

Isolationism Isolationism lub isolationist ambient to podgatunek dark ambientu, który był szczególnie popularny w latach 90. XX wieku. Termin został ukuty przez brytyjskiego muzyka Kevina Martina i po raz pierwszy pojawił się w druku we wrześniowym numerze magazynu „The Wire” z 1993. Opisywał on tę muzykę jako formę „fragmentarycznej, stonowanej muzyki”, która zamiast wprowadzać w stan komfortu słuchacza, raczej go „odpycha”. W 1994 Martin skompilował album Isolationism, prezentujący różne przykłady tego nurtu. Dziennikarz David Segal określił go jako „mroczniejszego, antyspołecznego kuzyna ambientu”.

Przypisy