William Harwar Parker (ur. 8 października 1826, zm. 30 grudnia 1896) – amerykański oficer marynarki wojennej USA oraz marynarki CSA. Napisana przez niego autobiografia Wspomnienia oficera marynarki wojennej 1841–1865 (Recollections of a Naval Officer 1841–1865) oferuje unikatowy ogląd na pozycję marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych w XIX wieku, u skraju „Ery Żagla”.

Życiorys Urodzony w Nowym Jorku, w rodzinie o tradycjach żeglarskich (ojciec, dziadek i brat służyli w marynarce). W wieku 15 lat został midszypmenem marynarki wojennej USA; we wspomnieniach pisał, iż na pierwszy statek szedł z ojcem za rękę.

15 października 1841 roku został oficjalnie wpisany w rejestr załogi hulku USS „North Carolina”, a zaokrętowany niecałe dwa tygodnie później, 27 października.

Rejsy midszypmena thumb|USS „Columbus” W kwietniu 1842 roku Parker został przeniesiony na USS „Columbus”, który 29 sierpnia wypłynął w kierunku Gibraltaru, gdzie trafił jesienią i spędził zimę. Wiosną 1843 Columbus pożeglował do portu Mahón, zahaczając o Tulon. W czerwcu tego roku statek powrócił do Gibraltaru, skąd wypłynął do Madery, a następnie do wysp Zielonego Przylądka. U początku lipca „Columbus” pożeglował do Rio de Janeiro.

Spędziwszy dwa miesiące w Rio, statek pożeglował do Buenos Aires; tamże Parker poznał osobiście Juana Manuela de Rosas, którego później opisywał jako „okrutnego, bezwzględnego dyktatora”.

W lutym 1844 „Columbus” powrócił do Rio, by w marcu udać się w rejs do portu macierzystego w Nowym Jorku, gdzie Parker dostał trzymiesięczną przepustkę. Po upływie tego czasu, we wrześniu 1844 został zaokrętowany na fregatę USS „Potomac”, zakotwiczoną w Filadelfii.

"Potomac” pożeglował do Norfolk w listopadzie tego samego roku, a następnie do Port-au-Prince na Haiti, by w grudniu ruszyć do Port Royal, i Hawany. Parker wspominał bardzo silne wiatry, które nieomal zepchnęły okręt na mieliznę przy opływaniu zamku Morro.

Po spędzeniu zimy na Kubie „Potomac” pożeglował z powrotem do USA, gdzie zakotwiczył w porcie Pensacola. Stany Zjednoczone szykowały się już w tym czasie do wojny z Meksykiem – po obu stronach granicy trwała mobilizacja. Parker wspomina przygotowywanie się 7. regimentu piechoty na Florydzie do nadchodzącej inwazji Meksyku.

W lutym 1845 „Potomac” pożeglował do Vera Cruz, gdzie przez całe lato załoga ćwiczyła umiejętności artyleryjskie przy brzegu przyszłego wroga. Pod koniec sierpnia statek pożeglował do Norfolk, zahaczając o Pensacolę, celem dokonania gruntownych napraw strukturalnych. Załoga została przeniesiona na inne jednostki.

Podczas rejsów jako midszypmen Parker dwukrotnie zapadł na żółtą febrę – w 1846 i 1847. Jego przypuszczenia – fakt, że choroba nie przenosi się z człowieka na człowieka, a wywoływana jest przez inny, nieznany wówczas element (komary) – o pięćdziesiąt lat ubiegły ostateczne potwierdzenie dokonane przez lekarza naczelnego armii USA Waltera Reeda.

Wojna amerykańsko-meksykańska thumb|USS „Cumberland”, statek flagowy szwadronu w skład którego wchodził USS „Potomac” W lutym 1846 roku Parker złożył podanie o przydzielenie do załogi „Potomaku”, gdzie faktycznie trafił pod komendę kpt. Johna Aulicka. Parker służył jako adiutant kapitana; po latach wspominał w pamiętnikach surowość przełożonego.

"Potomac” pożeglował do Meksyku w marcu 1846 roku, gdzie zakotwiczył przy Isla de Sacrificios, w pobliżu Vera Cruz. Jednostka została przydzielona do większej eskadry blokującej kmdra Davida Connera. W maju tego samego roku „Potomac” został przeniesiony do Brazos Santiagos, gdzie transportował oddziały na brzeg Point Isabel. Tutaj Parker obserwował bitwę pod Palo Alto, obsługując baterie działowe, wspierające szturm oddziałów Winfielda Scotta.

Po bitwie pod Palo Alto „Potomac” powrócił do Vera Cruz, blokując port, zacumowawszy przy Green Island. Wówczas Parker po raz pierwszy zakosztował otwartej walki – oddelegowany do uzupełnienia zapasów słodkiej wody w rzece Antigua, jego oddział został zaatakowany przez mały kontyngent armii meksykańskiej. Dzięki pomocy marines udało im się odeprzeć przeciwnika i ujść bez strat. Zdarzenie to nie miało znaczenia strategicznego, ani taktycznego, jednakże od tej pory marynarka USA zaczęła sprowadzać wodę z Teksasu, miast uzupełniać ją na ziemi meksykańskiej.

U schyłku 1846 roku „Potomac” stał się częścią dużej morskiej siły, mającej dokonać inwazji na Vera Cruz. Początkowo flota zebrała się 12 mil na południowy wschód od miasta. Parker miał okazję obserwować niefortunny wypadek jakiemu uległ okręt flagowy USS „Cumberland”, który wpadł na mieliznę i musiał zostać całkowicie zastąpiony przez USS „Raritan”. Parker w swoich pamiętnikach wspomina, iż jeden z dowódców szwadronów, Matthew Perry obwiniał odpowiedzialnością za ten wypadek kmdra Davida Connera. Conner nie został jednakże zniesiony ze stanowiska.

24 lutego 1847, krótko po bitwie pod Buena Vista, marynarka wojenne USA rozpoczęła wyładowywanie 4 regimentu piechoty. Zasadnicza część inwazji odbyła się 9 marca. Parker miał wtedy możliwość spotkania i porozmawiania z porucznikiem Ulyssesem Grantem oraz kapitanem Josephem Egglestonem Johnstonem.

Oblężenie Vera Cruz rozpoczęło się 22 marca 1847. Dzień wcześniej dowódcą eskadry, w której znajdował się „Potomac” został kmdr Matthew Perry. 23 marca Perry rozkazał kontyngentowi swoich oddziałów rozstawienie na brzegu baterii artyleryjskich. Parker został przydzielony do oddziału, dowodzonego przez kpt. Alexandra Slidella Mackenziego. Oficerem łącznikowym między okrętem a brzegiem był 40-to letni kapitan, Robert E. Lee.

Podczas bombardowania Vera Cruz Parker został niegroźnie ranny przez pocisk, który trafił w kolano; wówczas miał możność po raz pierwszy doświadczyć pola walki, kiedy bombardier stojący zaledwie parę kroków obok został dekapitowany przez kulę przeciwnika oraz aktów heroizmu, dokonanych przez współtowarzysza midszypmena Charlesa Fauntleroya, przyszłego konfederata.

Po tygodniowym zaledwie oblężeniu Vera Cruz poddało się, zaś „Potomac”. a na nim Parker pożeglował do pobliskiej fortecy. U zarania czerwca 1847 okręt pożeglował, wraz z eskadrą kmdra Perry’ego, dowodzącego USS „Spitfire”, aby zdobyć Alvarado. Po przybyciu na miejsce okazało się jednak, że miasto poddało się por. Charlesowi Hunterowi – Perry wdał się przez to w spór z porucznikiem, oskarżając o działania na własną rękę. Jak się później okazało, Perry liczył na zdobycie i złupienie miasta, celem zabrania całych zapasów i inwentarza.

Kolejnym miejscem w jakie trafiła eskadra Perry’ego był Tuspan, skąd planowany była wyprawa, która przeszła do historii jako Tabasco Expedition. 16 czerwca 1847 Parker został dołączony do ekspedycji oraz przeniesiony na USS Raritan. Jako ochotnik zaciągnął się do formacji morskich pionierów, mających zdobyć Tabasco. Historia lubi się powtarzać – obiekt ataku zdążył poddać się załogom dwóch parowców. Parker powrócił na pokład „Raritana”, który pożeglował do Norfolk w stanie Wirginia.

"Raritan” przybił do portu w Norfolk w końcu lipca 1847 roku. Dla Parkera wojna się skończyła, chociaż konflikt dobrnął do definitywnego krańca we wrześniu 1847 roku, po upadku Meksyku.

Akademia marynarki wojennej i służba w Afryce thumb|U.S. Naval Academy w latach 1850.; Parker spędził tu niecały rok dziesięć lat wcześniej W sierpniu 1847 Parker został odłączony od załogi „Raritana” i urlopowany, dzięki czemu miał czas odwiedzić swojego ojca w Bostonie, zanim rozpoczął nauki na United States Naval Academy we wrześniu. Szkoła liczyła sobie zaledwie kilka lat, zaś studenci byli „wyrywani” z załóg różnych statków; Parker znalazł się w klasie o przyspieszony toku nauki, z terminem ukończenia zaplanowanym na rok następny.

Superintendentem wówczas był kmdr George Upshur, zaś głównym instruktorem, przyszły kontradmirał, por. John Dahlgren. Podczas kilku miesięcy spędzonych w Akademii Harwar miał okazję oglądać dwa pojedynki, z których jeden odbył się na tradycyjnym polu pojedynkowym w Bladensburgu, zaś drugi w murach uczelni. Praktyki owe były zabronione i wszyscy zaangażowani zostali dyscyplinarnie usunięci z akademii bezpośrednim rozkazem prezydenta Jamesa Polka; Zachary Taylor cofnął wyrok poprzednika trzy lata później.

1 lipca 1848 roku Parker ukończył Akademię Marynarki Wojennej i mianowany został Dyplomowanym Midszypmenem. W sierpniu 1848 dostał rozkaz zaokrętowania na USS „Constitution”, jednakże na własną prośbę przeniesiono go na slup wojenny USS „Yorktown”, mający odbywać służbę przeciwdziałającą handlu niewolnikami w Afryce. W swoim pamiętniku Parker wspomina, iż podróż ta obfitowała w sztormy tak silne, że przyprawiały go o chorobę morską.

W grudniu 1848 „Yorktown” dotarł na Maderę, skąd pożeglował do Zielonego Przylądka, a następnie Porto Praya. Kilku oficerów zeszło na ląd, w efekcie czego Parker został mianowany pełniącym obowiązki nawigatora. thumb|Slup wojenny „Dale”. podobny w wyglądzie do „Yorktowna”

„Yorktown” pożeglował do Bandżulu, na brzegu rzeki Gambii, gdzie odbył remont. W lutym 1849 pożeglował do Liberii, gdzie załoga miała okazję obserwować ekspedycję pacyfikacyjną na mieszkających w dżungli tubylców. Tamże Parker poznał osobiście prezydenta Liberii Josepha Jenkinsa Robertsa, który podróżował jako gość honorowy na pokładzie „Yorktowna”.

„Yorktown” zacumował u brzegów Monrovii w listopadzie 1849, by u początku następnego roku pożeglować do Wybrzeża Palmowego i dalej do Zatoki Gwinejskiej, a w lipcu 1850 powrócić do Porto Praya. Po drodze statek przybił do portu Funchal 1 lipca, gdzie załoga świętowała Dzień Niepodległości. 1 sierpnia statek pożeglował w kierunku wysp Kanaryjskich. Parker odnotował, iż morale załogi było bardzo wysokie u krańca rejsu – w ciągu całego okresu służby zmarły tylko dwie osoby, obie zapadłszy na chorobę, którą określił „afrykańską gorączką”.

6 września 1850 roku, dwa dni po wypłynięciu z Palmas w kierunku Bonavisty, statek wpadł na rafę w pobliżu wyspy Mayo. Mimo starań po dwóch dniach okręt przewrócił się do góry stępką. Załodze udało się ujść z katastrofy i wyładować większą część zapasów i sprzętu. Paradoksalnie wydarzenie to podniosło jeszcze morale załogi, zaś Parker wspomina, iż marynarze nie zajmowali się niczym innym jak „relaksowaniem i wyścigami na barana”. 8 października przybył USS „Dale”, który zabrawszy rozbitków, przeładował ich na pokład USS „Portsmouth”, płynącego do Norfolk.

Lata 1850-te thumb|Washington Navy Yard w połowie XIX wieku W lecie 1851 roku Parker został urlopowany na trzy miesiące, po czym zaokrętował się na USS „Washington”, który odbywał przybrzeżną służbę patrolową. Do końca lata Parker żeglował w pobliżu Nantucket, patrolując okolice Block Island oraz tak zwanej „ziemi niczyjej”. Rejs zakończył się w październiku 1851 zaś Parker został przydzielony do zadań administracyjnych w Washington Navy Yard.

Wiosną 1852 Parkerowi zaordynowano, aby udał się do Bostonu, gdzie miał zaokrętować się na jednym z pierwszych w marynarce Stanów Zjednoczonych okrętów parowych USS „Princeton”. Meldując się na pokładzie i profetycznie niejako przewidując jego „posępną przyszłość” poprosił o przeniesienie na okręt żaglowy. Jak się później okazało, „Princeton” nie był fartownym okrętem – parę miesięcy później podczas rejsu wybuchło działo zabijając kilku będących w podróży wysokich dygnitarzy.

W lipcu 1852 zaokrętował się na USS „Cyane”, okręcie dowodzonym przez George’a Hollinsa. W czasie, gdy jednostka szykowała się do wyjścia w morze, Parker mieszkał w Bostonie, gdzie miał okazję poznać jedną z bardziej znanych mistyczek Margaret Fox. Fox próbowała nakłonić go do rezygnacji z kariery w marynarce na rzecz wróżbiarstwa. thumb|USS „Cyane”