K-19 / KS-19 – pierwszy radziecki okręt podwodny z napędem jądrowym przenoszący pociski balistyczne. K-19 był jednostką prototypową okrętów SSBN projektu 658 (NATO: Hotel I), uzbrojoną w odpalane z powierzchni morza pociski SLBM systemu rakietowego D-2, a w późniejszym czasie D-4. Niska jakość wykonania oraz błędy załogi doprowadziły do serii wypadków jądrowych i morskich zwodowanego 8 kwietnia 1959 roku okrętu. 19 kwietnia 1990 roku został wycofany ze służby, nosząc w marynarce radzieckiej przezwisko „Hiroszima”.
Konstrukcja i budowa Decyzja o budowie pierwszego radzieckiego okrętu podwodnego z napędem jądrowym przenoszącego pociski SLBM zapadła 26 sierpnia 1956 rokuPodwig, Bukharin, Kadyszew, Miasnikow: Russian Strategic Nuclear Forces, s. 290–294.. Podyktowana była chęcią wyprzedzenia Stanów Zjednoczonych, które w tym samym czasie przygotowywały się do rozpoczęcia programu systemu rakietowego Polaris, będącego odpowiedzią na radziecki rozwój – opartych na okrętach o napędzie diesel-elektrycznym – morskich systemów balistycznych pierwszej generacji. Prace nad projektem powierzono Centralnemu Biuru Konstrukcyjnemu Nr 18 (CKB-18), które pod kierunkiem P.Z. Gołosowskiego rozpoczęło projektowanie okrętu we wrześniu 1956 roku, ukończyło zaś w pierwszym kwartale 1957 roku. Z uwagi na wyznaczony bardzo krótki termin przygotowania okrętu prototypowego, w pracach konstrukcyjnych zrezygnowano z opracowywania projektu wstępnego jednostki. Okręty projektu 658 o wyporności nawodnej 4080 ton i długości 114 metrów miały być wyposażone w system rakietowy D-2 z trzema odpalanymi z powierzchni morza pociskami R-13.
thumb|left|Pocisk SLBM R-13 współcześnie jako pomnik w bazie morskiej w Siewieromorsku Projekt był podobny do konstrukcji jednostek projektu 629 (NATO: Golf). W celu polepszenia kontroli nad okrętem przy dużej prędkości w zanurzeniu, obok przedziału rakietowego skonstruowanego dla jednostek projektu 629 dodano małe stery głębokości na rufie, ponadto cichszy i bardziej wydajny elektrohydraulicznie sterowany układ sterów oraz niskociśnieniowy zbiornik balastowy systemu ewakuacji okrętu. W odróżnieniu od okrętów projektu 629, energia zapewniana była przez 2 reaktory wodnociśnieniowe WM-A o mocy cieplnej 70 MW każdy, które zapewniały moc wyjściową turbin 35 000 koni mechanicznychNorman Polmar: Cold War Submarines, The Design and Construction of U.S. and Soviet Submarines, s. 112–114.. Były to reaktory pierwszej radzieckiej generacji korzystające z paliwa nuklearnego opartego na uranie wzbogaconym do 20 procent zawartości uranu-235Podwig, Bukharin, Kadyszew, Miasnikow: Russian Strategic Nuclear Forces, s. 88.. W literaturze przedmiotu brak jest zgodności co do zakresu dopuszczalnych dla okrętu głębokości. Według niektórych poglądów, zanurzenie testowe jednostek projektu 658 wynosiło 300 metrów, podczas gdy inne określają zanurzenie testowe na 240 metrów, 300 metrów miało zaś wynosić dopuszczalne zanurzenie maksymalne.
Okręt prototypowy miał zostać wyposażony w trzy pionowe wyrzutnie wystrzeliwanych w położeniu nawodnym pocisków R-13 o zasięgu 600 km (324 Mm) z jedną głowicą o mocy 1 megatony każdy, umieszczonych w kiosku tuż za mostkiem. Wszystkie pociski mogły być wystrzelone w ciągu 12 minut od wynurzenia okrętu. Jednak z przyczyn konstrukcyjnych okręt i pociski nie były zdolne do odpalenia podwodnego. Oprócz wyrzutni pocisków SLBM okręt wyposażony był w cztery wyrzutnie torpedowe kalibru 533 mm oraz dwie kalibru 400 mm na dziobie, a także dwie wyrzutnie kalibru 400 mm na rufie służące do obrony przed tropiącymi go okrętami ZOP.
Budowę jednostki powierzono zakładowi nr 402 w Siewierodwińsku (współcześnie „Siewmasz”), gdzie 16 października 1958 roku rozpoczęto budowę okrętu. K-19 zwodowano 8 kwietnia 1959 roku, jego budowę ukończono zaś 12 listopada 1960 roku. Od samego początku swojego istnienia okręt uważany był za pechowy, co wzięło swój początek od nieudanego rozbicia butelki szampana podczas wodowania, co w świecie marynarzy uważane jest za zwiastujące przyszłe nieszczęścia.
Służba operacyjna Po ukończeniu, wraz z drugą jednostką tego projektu, K-19 został wysłany do bazy Zapadnaja Lica, gdzie 30 kwietnia 1961 roku wszedł do służby we Flocie Północnej i wraz z jednostkami projektu 627A utworzył samodzielną brygadę. Od stycznia 1961 roku brygada ta stanowiła podstawę I Flotylli składającej się z dwóch dywizjonów – 3. tworzonego przez jednostki projektu 627A (NATO: November) oraz 31. złożonego z jednostek projektu 658. 30 grudnia 1963 roku zakończono modernizację okrętu do standardu projektu 658M (NATO: Hotel II) poprzez wymianę systemu rakietowego D-2 na system rakietowy D-4 z pociskami balistycznymi R-21 o większym zasięgu 1400 kilometrów. Instalacja nowego systemu wymagała znacznych zmian konstrukcyjnych okrętu, wynikających z przystosowania systemu D-4 do odpalania pocisków R-21 także spod powierzchni wody. R-21 był pociskiem tzw. mokrego startu, co oznaczało, że przed startem pocisku wyrzutnia musiała być zalana wodą w celu kompensacji nadmiernej wyporności powstającej na skutek opuszczenia przez pocisk wyrzutni, w innym przypadku bowiem mogłoby dojść do utraty kontroli nad głębokością zanurzenia. Taki system startowy wymagał jednak instalacji w jednostkach 658M, w tym na K-19, dodatkowego zbiornika balastowego. Po zakończeniu remontu i modernizacji, K-19 został w marcu 1964 roku przeniesiony wraz z całym 31. Dywizjonem do bazy Jagielnaja w Gadżijewie w celu połączenia z 12. Eskadrą, która została później przemianowana na 3. Flotyllę Jądrowych Okrętów Podwodnych Floty Północnej.
Wypadki K-19 był jednym z najbardziej pechowych okrętów podwodnych w globalnej historii marynarek wojennych bądź też jednym z najgorzej zbudowanychRobert Stern: The Hunter Hunted: Submarine Versus Submarine: Encounters From World War I To The Present, s. 179–181.. Jak opisał ten i inne okręty projektu 658 Sergiej Kowaljow, główny konstruktor CKB-18: „To była prawdziwa katastrofa – generatory pary i kondensatory przeciekały i militarna użyteczność tych okrętów była wątpliwa”. Było to spowodowane w dużej mierze zbyt pośpiesznie przeprowadzanym programem konstrukcyjnym, lecz przede wszystkim niskimi kwalifikacjami pracowników budującej okręt stoczni w Siewierodwińsku oraz innych zakładów w całym ZSRR produkujących komponenty okrętu, a także brakiem kontroli jakości. Przyczyną późniejszych wypadków były także błędy załogi okrętu
Awarie jądrowe Pierwszy wypadek jądrowy w K-19 miał miejsce w lutym 1961 roku, kiedy z powodu utraty ciśnienia wody w pierwotnym obiegu reaktora okręt nie zdołał opuścić portu. Latem tego samego roku miał miejsce drugi wypadek. Okręt odbywał swój pierwszy patrol bojowy na południe od Grenlandii, gdy 4 lipca 1961 roku na głębokości 200 metrów z powodu nieszczelności doszło do dużego wycieku z pierwotnego obiegu chłodzenia lewoburtowego reaktora. Ciśnienie chłodziwa w obiegu pierwotnym wynosiło 200 atm, jego temperatura zaś 300 °C. Kiedy na skutek przecieku ciśnienie w reaktorze spadło, chłodziwo zaczęło wrzeć. Reaktor samoczynnie się wyłączył, jednakże na skutek przecieku w pomieszczeniu reaktora wytworzyła się duża ilość skażonej radioaktywnie pary wodnej, a temperatura w przedziale reaktora osiągnęła 140 °C. Promieniowanie w pomieszczeniu kontrolnym wzrosło do 50 R/h. Aby uniknąć stopienia rdzenia reaktora, którego paliwo osiągnęło temperaturę 800 °C, w ciągu paru godzin marynarze zbudowali i uruchomili prowizoryczny układ chłodzenia wykorzystujący zgromadzoną w okręcie wodę pitną, pracując w normalnie niedostępnej – zamkniętej przestrzeni reaktora na zmiany trwające 5–10 minutReistad, Ølgaard: Inventory and source term evaluation of russian nuclear power plants, s. 12–13.. Jedną z możliwych przyczyn przecieku było omyłkowe poddanie układu chłodzenia działaniu ciśnienia 400 atm – dwukrotnie przewyższającego dopuszczalne normy – w czasie poprodukcyjnych testów okrętu, co mogło uszkodzić lub osłabić system obiegu pierwotnego. Według oficjalnego wyjaśnienia przyczyną awarii były niedociągnięcia w pracy spawalniczej w trakcie budowy okrętu. Odkryto, że podczas instalacji przewodów głównego systemu chłodzenia spawacz nie pokrył azbestem powierzchni odkrytych rur (wymaganego do ochrony przewodów przed przypadkowym narażeniem na iskry spawalnicze) z powodu niedostępności miejsca pracy. Kropla z elektrody spawalniczej spadająca na nieochronioną powierzchnię spowodowała niewidzialne pęknięcie. Ono podlegało długiemu i intensywnemu ciśnieniu (ponad 200 atmosfer), narażając integralność przewodu i w końcu powodując jego przedziurawienie.
K-19 spotkał się w morzu z inną jednostką radziecką – diesel-elektrycznym okrętem podwodnym S-270, na który ewakuowano załogę, po czym jednostkę odholowano do bazy w Polarnym. Wskutek awarii wytworzona z przecieku skażona para wodna, w różnym stopniu skaziła cały okręt. Po powrocie do Związku Radzieckiego, K-19 został odkażony, a sekcja reaktora wymieniona w stoczni w Siewierodwińsku. Odcięta sekcja uszkodzonego reaktora, została natomiast wrzucona do Morza Karskiego. Radzieckie dowództwo postanowiło także wykorzystać nadarzającą się okazję na sprawdzenie wpływu promieniowania i skażenia radioaktywnego na elementy pocisków balistycznych i ich paliwo rakietowe. Obecne w trakcie wypadku w wyrzutniach K-19 trzy pociski R-13 „po dwóch miesiącach wentylacji okrętu” zostały wydobyte, a następnie zainstalowane w okręcie podwodnym o napędzie diesel-elektrycznym i z sukcesem wystrzelone.
W wyniku napromieniowania oraz następstw choroby popromiennej ze 139 obecnych na pokładzie członków załogi 8 marynarzy uczestniczących bezpośrednio w czynnościach ratunkowych rdzenia reaktora zmarło w ciągu tygodnia od wypadku, a 14 kolejnych w ciągu kilku następnych lat. Wymiana całej sekcji z przedziałem reaktora nie poprawiła reputacji okrętu, który po dwóch wypadkach jądrowych i śmierci ponad dwudziestu ludzi zyskał we flocie radzieckiej miano „Hiroszimy”.
Kolizja z USS „Gato” Według niektórych źródeł w latach 1968–1969 K-19 przeszedł w Siewierodwińsku remont, podczas którego system D-4 został wymieniony na nowy system rakietowy D-9 z pociskami podwodnego startu RSM-40 (R-29) – pierwszymi radzieckimi pociskami SLBM o zasięgu międzykontynentalnym, sięgającym 7800 km, pierwszymi też radzieckimi pociskami SLBM wyposażonymi w środki wspomagania przenikania przez obronę antyrakietowąPodwig, Bukharin, Kadyszew, Miasnikow: Russian Strategic Nuclear Forces, s. 324–327.. Informacje o wyposażeniu K-19 w system D-9 w roku 1969 wydają się jednak wątpliwe, bowiem pociski R-29 dopiero w marcu 1969 roku rozpoczęły trwające do grudnia 1971 roku starty testowe z wyrzutni lądowych. Brak jest także potwierdzenia informacji o przezbrojeniu K-19 w system D-9 w większości źródeł, zwłaszcza radzieckich i rosyjskich. Co więcej, brak jest także potwierdzenia w źródłach rosyjskich informacji, że K-19 był remontowany w latach 1968–1969, kiedy to według źródeł zachodnich miało dojść do modernizacji.