Operacja Dragoon (z ang. „wymusić, zdominować”, wstępnie nazwana Anvil – „kowadło”) – aliancka operacja desantowa przeprowadzona w południowej Francji podczas II wojny światowej, rozpoczęta 15 sierpnia 1944 roku.

Chociaż początkowo planowano przeprowadzić ją jednocześnie z operacją Overlord, alianckim lądowaniem w Normandii w czerwcu 1944 roku, brak wystarczających zasobów doprowadził do odłożenia lądowania na południu Francji. W lipcu 1944 roku powrócono do planów drugiego lądowania, ponieważ zatłoczone porty w Normandii nie były w stanie zapewnić odpowiednich ilości zaopatrzenia dla sił alianckich. Jednocześnie naczelne dowództwo Francuskiej Armii Wyzwolenia naciskało na wznowienie operacji, w której ze względów prestiżowych wzięłaby udział większa liczba żołnierzy francuskich. W rezultacie operacja została ostatecznie zatwierdzona w lipcu i miała zostać przeprowadzona w sierpniu.

Nowa inwazja miała na celu zabezpieczenie kluczowych portów na francuskim wybrzeżu Morza Śródziemnego i zwiększenie presji na siły niemieckie poprzez otwarcie kolejnego frontu w Europie. Po wstępnych operacjach komandosów, amerykański VI Korpus wylądował na plażach Lazurowego Wybrzeża pod osłoną dużej morskiej grupy uderzeniowej, a za nim kilka dywizji francuskiej Armii B. Przeciwstawiły im się rozproszone siły niemieckiej Grupy Armii G, osłabione przesunięciem ich dywizji na inne fronty i zastąpieniem ich trzeciorzędnymi Ostlegionami, wyposażonymi w przestarzały sprzęt, często obcej produkcji.

Wskutek przytłaczającej przewagi powietrznej aliantów i masowego powstania francuskiego ruchu oporu, słabe siły niemieckie na południu Francji zostały szybko pokonane. Niemcy wycofali się na północ przez dolinę Rodanu, z zamiarem ustanowienia stabilnej linii obrony pod Dijon. Mobilne jednostki alianckie zdołały jednak dogonić Niemców i częściowo zablokować im drogę w mieście Montélimar. Bitwa doprowadziła do impasu, w którym żadna ze stron nie zdołała osiągnąć decydującego przełomu, aż Niemcy wycofali się z miasta. Podczas niemieckiego odwrotu Francuzom udało się zdobyć ważne porty w Marsylii i Tulonie, które szybko uruchomiono.

Niemcom nie udało się utrzymać Dijon i naczelne dowództwo nakazało całkowity odwrót z południowej Francji. Grupa Armii G wycofała się dalej na północ, ścigana przez siły alianckie. Walki ostatecznie zakończyły się w Wogezach, gdzie Grupa Armii G zdołała w końcu ustanowić stabilną linię obrony. Po spotkaniu z jednostkami alianckimi z amerykańskiej 3 Armii nadciągającej z północy, siły alianckie potrzebowały reorganizacji i w obliczu wzmożonego oporu ze strony Niemców ofensywa na froncie zachodnim została wstrzymana 14 września.

Amerykanie uznali operację Dragoon za wielki sukces. Umożliwiła im ona wyzwolenie większości południowej Francji w zaledwie cztery tygodnie, zadając jednocześnie ciężkie straty siłom przeciwnika, chociaż znaczna część najlepszych jednostek niemieckich zdołała uciec. Zdobyte francuskie porty zostały uruchomione, co pozwoliło aliantom szybko rozwiązać problemy z zaopatrzeniem. Brytyjczycy nie zgodzili się z amerykańską oceną ze względu na słabe rezultaty polityczne operacji i brak wpływu lądowania w południowej Francji na działania na froncie włoskim.

Tło Preludium Pomysł inwazji na południową Francję zrodził się w 1942 roku z inicjatywy gen. George’a Marshalla, szefa sztabu armii amerykańskiej. Poparł go Józef Stalin na konferencji w Teheranie pod koniec 1943 roku. W rozmowach z prezydentem USA Franklinem D. Rooseveltem sowiecki przywódca opowiadał się za włączeniem operacji do planowanej inwazji na Normandię, preferując lądowanie aliantów na odległym zachodzie Europy zamiast alternatywnego lądowania na Bałkanach, które uważał za swoją strefę wpływów. Marshall nalegał na uwzględnienie lądowania na południu w planowaniu strategicznym, a Roosevelt uznał je wręcz za niezbędne.

W trakcie planowania operacja była ona znana jako „Anvil”, w nawiązaniu do operacji Sledgehammer (z ang. „młot kowalski”), która w tamtym czasie była kryptonimem inwazji na Normandię. Oba plany zostały później przemianowane: Sledgehammer na operację Overlord, a Anvil na operację Dragoon.

Operacja Dragoon była kontrowersyjna już od momentu jej zaproponowania. Amerykańskie dowództwo wojskowe i jego brytyjskie odpowiedniki nie zgadzały się co do tej operacji. Brytyjski premier Winston Churchill argumentował, że odciągnie ona zasoby wojskowe od alianckich operacji we Włoszech. Zamiast tego opowiadał się za inwazją na regiony roponośne na Bałkanach. Churchill argumentował, że atakując Bałkany, alianci mogliby pozbawić Niemców dostępu do złóż ropy naftowej, powstrzymać postępy Armii Czerwonej i uzyskać lepszą pozycję negocjacyjną z Sowietami w powojennej Europie – wszystko za jednym zamachem.

W pierwotnym planie lądowania miały się odbyć jednocześnie – Overlord w Normandii i Anvil na południu Francji. Wkrótce uznano jednak, że podwójne lądowanie jest niemożliwe do przeprowadzenia przy dostępnych siłach. Rozszerzenie planu Overlorda z trzech plaż desantowych do pięciu wymagało wielu dodatkowych okrętów desantowych (LST), które byłyby potrzebne do przeprowadzenia desantów w ramach operacji Anvil. Kolejny desant aliantów, pod Anzio we Włoszech, przeprowadzony na początku 1944 roku, zakończył się niepowodzeniem. Wszystkie te czynniki skłoniły aliantów do odroczenia lądowania w ramach operacji Anvil.

Po udanym lądowaniu w Normandii odrodzenie planu Anvil stało się jednak coraz bardziej kuszące dla alianckich planistów. Porty w Normandii nie miały wystarczającej przepustowości, aby obsłużyć potrzeby zaopatrzeniowe aliantów, a Wolni Francuzi pod przywództwem gen. Charles’a de Gaulle’a naciskali na bezpośredni atak na południową Francję z większym udziałem wojsk francuskich. Czynniki te doprowadziły do ponownego rozważenia operacji Anvil. Pomimo sprzeciwu Churchilla, operacja została zatwierdzona przez Połączone Kolegium Szefów Sztabów Aliantów 14 lipca, a następnie przemianowana na operację Dragoon 1 sierpnia. Lądowanie zaplanowano na 15 sierpnia.

Churchill i jego szefowie sztabu sprzeciwiali się operacji Dragoon, opowiadając się za wzmocnieniem działań we Włoszech poprzez zdobycie Triestu, lądowanie na półwyspie Istria i przemarsz przez Przełęcz Lublańską do Austrii i na Węgry. Następnie, 4 sierpnia, Churchill zaproponował, aby operację Dragoon (oddaloną o niecałe dwa tygodnie) skierować na wybrzeże Bretanii. Gen. Dwight Eisenhower, wspierany przez Roosevelta, który (w perspektywie kampanii wyborczej w 1944 roku, która miała rozpocząć się za cztery miesiące) sprzeciwiał się skierowaniu dużych sił na Bałkany i obstawał przy uzgodnionym planie, pomimo długich przemówień Churchilla z 5 i 9 sierpnia.

Planowanie thumb|Mapa przedstawiająca desanty aliantów i ich postępy w południowej Francji, a także niemieckie pozycje obronne Głównymi celami operacji Dragoon były ważne francuskie porty Marsylia i Tulon, uważane za niezbędne do zaopatrzenia rosnących sił alianckich we Francji. Planiści alianccy byli ostrożni, biorąc pod uwagę wnioski wyciągnięte z lądowań pod Anzio i w Normandii. Wybrali lokalizację bez wzniesień kontrolowanych przez Wehrmacht, których szturmowanie doprowadziło do ciężkich strat w pierwszych lądowaniach na plaży Omaha. Miejscem lądowania był obszar na wybrzeżu departamentu Var na wschód od Tulonu. Zaplanowano wstępną kampanię powietrzną, aby odizolować pole bitwy i odciąć Niemców od posiłków poprzez zniszczenie kilku kluczowych mostów. Zaplanowano również duży desant z powietrza w centrum strefy lądowania, aby szybko zająć wzniesienie górujące nad plażami. Równolegle z inwazją kilka jednostek komandosów miało przejąć kontrolę nad wyspami blisko wybrzeża.

Plan aliantów zakładał desant trzech amerykańskich dywizji pod dowództwem gen. mjr. Luciana Truscotta w celu zabezpieczenia przyczółka już pierwszego dnia. Ich flanki miały być chronione przez francuskie, amerykańskie i kanadyjskie jednostki komandosów. W ciągu 24 godzin miało zostać wysadzonych 50 000 – 60 000 żołnierzy i 6500 pojazdów. Desant z powietrza miał skoncentrować się w rejonie Draguignan i Le Muy, mając na celu zajęcie tych miejscowości i zapobieżenie niemieckim kontratakom na plaże. Większość sił amerykańskich musiała następnie szybko posuwać się na północ wzdłuż Rodanu, aby zdobyć Lyon i Dijon oraz nawiązać kontakt z siłami alianckimi operującymi w północnej Francji. Po udanym pierwszym lądowaniu, jednostki francuskiej Armii B miały zejść na brzeg z zadaniem zajęcia portów w Tulonie i Marsylii.

Chociaż Niemcy spodziewali się kolejnego lądowania aliantów w rejonie Morza Śródziemnego, nacierająca ze wschodu Armia Czerwona i lądowanie aliantów w Normandii wywarły ogromne obciążenie na niemieckie zasoby, dlatego zrobiono niewiele, aby poprawić sytuację Grupy Armii G, okupującej południową Francję. Biorąc pod uwagę postępy sił alianckich w północnej Francji, Niemcy uznali realną obronę na południu za niemożliwą. Dowództwo Grupy Armii G gen. płk. Johannesa Blaskowitza omawiało w lipcu i sierpniu z niemieckim Naczelnym Dowództwem generalny odwrót z południowej Francji, ale zamach 20 lipca stworzył atmosferę, w której jakikolwiek jawny odwrót był wykluczony. Blaskowitz doskonale zdawał sobie sprawę, że jego rozproszone siły nie będą w stanie odeprzeć żadnej poważnej próby desantu aliantów. Planował wycofać się potajemnie, niszcząc porty, i kontynuować działania w sposób uporządkowany, pod osłoną 11 Dywizji Pancernej. Zamierzał utworzyć nową linię obrony pod Dijon w środkowej Francji. Niemiecki wywiad wiedział o zbliżającym się lądowaniu aliantów, dlatego 13 sierpnia Blaskowitz nakazał 11 Dywizji Pancernej przesunięcie się na wschód od Rodanu, gdzie spodziewano się lądowania.

Siły stron thumb|Niemieckie działo 88 mm na wybrzeżu południowej Francji W celu wysadzenia na wybrzeże amerykańskiej 6 Grupy Armii, znanej również jako „Grupa Południowa” lub „Dragoon Force” została utworzona Zachodnia Grupa Zadaniowa Marynarki Wojennej pod dowództwem wadm. Henry’ego Kenta Hewitta. 6 Grupa Armii została utworzona na Korsyce i aktywowana 1 sierpnia, aby skonsolidować siły francuskie i amerykańskie, które miały dokonać inwazji na południową Francję. Wsparcie morskie wadm. Hewitta dla operacji obejmowało amerykańskie pancerniki „Nevada”, „Texas” i „Arkansas”, brytyjski pancernik „Ramillies” oraz francuski pancernik „Lorraine”, a także 20 krążowników do wsparcia ogniowego oraz samoloty marynarki z dziewięciu lotniskowców eskortowych, zgromadzonych w Task Force 88.

Główną siłą lądową operacji była amerykańska 7 Armia dowodzona przez gen. Alexandra Patcha. VI Korpus Armii Stanów Zjednoczonych, dowodzony przez gen. mjr. Luciana Truscotta, miał przeprowadzić pierwsze lądowanie, a następnie francuska Armia B pod dowództwem gen. Jeana de Lattre de Tassigny’ego. Operacji towarzyszył w pełni zmotoryzowany, samodzielny oddział o nazwie „Task Force Butler”, składająca się z głównej części alianckich czołgów, niszczycieli czołgów i piechoty zmechanizowanej.

Francuski ruch oporu odegrał kluczową rolę w walkach. W miarę jak alianci wkraczali do Francji, ruch oporu przekształcił się z formacji partyzanckiej w częściowo zorganizowaną armię zwaną Francuskimi Siłami Wewnętrznymi (FFI). Ruch oporu wiązał wojska niemieckie, wysadzając mosty i sabotując linie komunikacyjne, przejmując ważne węzły komunikacyjne i bezpośrednio atakując odizolowane oddziały niemieckie. Wspierali go agenci z Biura Służb Strategicznych (OSS), którzy dostarczali aliantom kluczowych informacji wywiadowczych.