Otchłań lub Głębia (ang. The Abyss) – amerykański film SF z 1989 roku w reżyserii Jamesa Camerona.
Główne role Ed Harris – Virgil „Bud” Brigman Mary Elizabeth Mastrantonio – Lindsey Brigman Michael Biehn – porucznik Hiram Coffey Leo Burmester – Catfish De Vries Todd Graff – Alan „Hippy” Carnes John Bedford Lloyd – Jammer Willis J.C. Quinn – Arliss „Sonny” Dawson Kimberly Scott – Lisa „One Night” Standing i inni
Fabuła Okręt podwodny „Montana” spotyka na swej drodze tajemniczy obiekt. Próbując go ścigać, zderza się z podwodną skałą i tonie. Wierząc, że można wyciągnąć załogę, marynarka wojenna prosi o pomoc załogę podwodnej stacji „Deepcore” pod dowództwem Virgila Brigmana. Dołącza do nich czterech marines, wraz z byłą żoną Brigmana – Lindsey. „Deepcore” dociera do „Montany”. Na miejscu okazuje się, że nikt z załogi nie przeżył. Jeden z członków załogi stacji – Vries – przez chwilę widzi tajemnicze kolorowe światło, po czym traci przytomność. Pozostali biorą go na pokład i odpływają.
W międzyczasie na powierzchni, szalejący tajfun niszczy na statku-matce stacji dźwig, który, tonąc, omal jej nie niszczy. Kilku członków załogi ginie, pozostali cudem unikają śmierci. W czasie próby usunięcia resztek dźwigu Lindsey widzi dziwne światła, ale nikt jej nie wierzy. W pewnym momencie na pokładzie stacji pojawia się tajemnicza „wstęga wodna”: dziwny przezroczysty stwór potrafiący naśladować mimikę ludzkiej twarzy. Nie robi on załodze żadnej krzywdy, ale przerażony por. Coffey widząc zjawisko zamyka grodzie, które niszczą wodny twór.
Wkrótce Coffey i jego wspólnik zaczynają terroryzować resztę załogi. Zamykają ich w oddzielnym pomieszczeniu, po czym Coffey zaczyna przygotowywać kapsułę do odpłynięcia wraz z głowicami jądrowymi. Brigmanowi i drugiemu członkowi załogi – Dawsonowi – udaje się wydostać, po czym docierają do Coffeya. Dochodzi do potyczki. Coffeyowi udaje się wskoczyć do kapsuły. Zaczyna uciekać. Wkrótce Vries odzyskuje przytomność i uwalnia pozostałych. Lindsey ściga Coffeya drugim batyskafem. Obie kapsuły lądują na skale. Pojazd Coffeya spada i w wyniku implozji żołnierz ginie. Tam Brigman postanawia znaleźć głowicę, która została na dnie. Opuszcza się na dół w specjalnym eksperymentalnym kombinezonie. Wkrótce odnajduje głowicę i rozbraja ją. Okazuje się jednak, że powietrza nie wystarczy już na powrót. Samotnego w głębinach Brigmana ratują obcy zamieszkujący otchłań oceanu od eonów. Ponieważ ludzie eksperymentowali z głowicami, obcy nosili się z zamiarem zgładzenia ludzkości. Dzięki Brigmanowi zmieniają zdanie o świecie na powierzchni. Wkrótce uszkodzona „Deepcore” wypływa na powierzchnię uniesiona wynurzającym się miastem obcych. Z jego wnętrza wychodzi uważany za zmarłego Virgil.
Produkcja Podczas przygotowań do realizacji filmu reżyser James Cameron planował początkowo wykorzystanie tradycyjnych efektów specjalnych, takich jak modele mechaniczne, animatronika i animacja poklatkowa. Problem pojawił się jednak przy projektowaniu tzw. „pseudopoda” – wodnistej formy obcej inteligencji, zdolnej do płynnego przemieszczania się i odwzorowywania ludzkich twarzy.
Decyzja o zastosowaniu grafiki komputerowej zapadła podczas produkcji filmu w 1988 roku, kiedy Cameron uznał, że efektu nie da się przekonująco osiągnąć przy pomocy istniejących metod praktycznych. Początkowo rozważano m.in. animację rysunkową oraz poklatkową animację glinianego modelu z dodawanymi odbiciami światła, jednak rozwiązania te zostały odrzucone. Z inicjatywy specjalisty od efektów Phila Tippetta Cameron zwrócił się do wytwórni Industrial Light & Magic, która rozpoczęła prace nad całkowicie cyfrowym efektem.
„W nowych filmach woda wyczynia różne rzeczy, ale wtedy? Woda zmieniająca się w twarz? Ludzie by osłupieli.” – wspominał modelarz Industrial Light & Magic, Howard Weed, w 2022 roku. Van Ling, koordynator efektów specjalnych, opowiadał, że „wtedy to była wielka niewiadoma. Jim widział grafikę komputerową we wcześniejszych filmach takich jak Ostatni gwiezdny wojownik, Tron czy Piramida strachu. Ale tamte efekty wyglądały sztucznie, a nam zależało na realizmie”. Cameron rozmawiając ze Stevem Johnsonem z XFX, Inc., powiedział, że każdy film potrzebuje tego jednego ruchu, który sprawi, że widzowie, niezależnie od okoliczności, wyjdą z kina i nie będą rozmawiać o niczym innym. „W jego poprzednich filmach, Terminatorze i Obcym: Decydującym starciu chodziło o dreszczyk emocji i akcję, a nie tylko wrażenia. Jim chciał pokazać, że potrafi tego dokonać” – wspominał Ling. „Każdą zmienną można obliczyć. Matematyka to język próbujący opisywać przyrodę. Jesteśmy tak przesiąknięci zasadami, że myślącego inaczej uznaje się za heretyka”.– Steve Williams Wobec problemów z odwzorowaniem wody, Douglas Kay, kierownik działu grafiki w Industrial Light & Magic, szukał dodatkowych talentów posiadających fachową wiedzę. Kierownik produkcji Ian Bryce, w imieniu Industrial Light & Magic, zwrócił się z prośbą do kanadyjskiej firmy programistycznej Alias Systems Corporation o użyczenie jej pracownika, kanadyjskiego animatora Steve’a Williamsa tworzącego symulacje rzeczywistości w środowisku syntetycznym. „Ktoś z ILM usłyszał, że znam się na dynamice płynów. (...) W październiku ‘88 zostałem głównym animatorem Otchłani.” – wspominał Williams w 2022 roku swoje zatrudnienie przez Industrial Light & Magic. Williams do dyspozycji miał dwie maszyny Silicon Graphics, GT60 i GT80. Pierwszym krokiem było wymyślenie sposobu na zanimowanie kręgosłupa pseudopoda, zwanego prześmiewczo przez ekipę „wodną parówką”. Montażysta efektów Bill Kimberlin o Williamsie wyrażał się jako „pierwszym artyście, jakiego poznał, który miał smykałkę do komputerów i matematyki”.
Innym nowym pracownikiem był Mark A.Z. Dippé, który właśnie otrzymał tytuł doktorski z grafiki komputerowej. Z braku dostępnych biur Dippé i Williams zostali umieszczeni w “Jamie”, podziemnym pokoju dźwiękowym. Mimo odmiennych charakterów i różnic obaj animatorzy szybko zaprzyjaźnili się i zaczęli współpracę. Williams miał opracować szczegóły animacji, więc Dippé zaprogramował sinusoidy na powierzchni efekt falowania. „Byliśmy outsiderami, bo mieliśmy zaplecze techniczne, ale nigdy nie pracowaliśmy przy filmach” – wspominał Williams. Cameron traktował użycie CGI jako eksperyment technologiczny i zakładał możliwość usunięcia sceny z filmu, gdyby efekt końcowy okazał się niewiarygodny.
Po zaprezentowaniu testów Cameron wysłał faksy z wideo z pooznaczanymi mazakiem obszarami do korekty, po czym Williams i Dippé osiągnęli pożądany przez reżysera efekt. Technologie opracowane podczas realizacji filmu zostały później rozwinięte przy produkcji Terminator 2: Dzień sądu (1991), przyczyniając się do popularyzacji efektów CGI w kinie hollywoodzkim.
Technik efektów specjalnych James Hyneman widział zasługę w Steve’ie Williamsie: „Miał fundamentalny wpływ dla rozwoju tej przełomowej technologii”.
Odbiór W Polsce film zrecenzował R. Kleczyński („Feniks” (5) 1/91, str. 133-136).
Nagrody i nominacje Oscary za rok 1989 Najlepsze efekty specjalne – John Bruno, Dennis Muren, Hoyt Yeatman, Dennis Skotak Najlepsze zdjęcia – Mikael Salomon (nominacja) Najlepszy dźwięk – Don J. Bassman, Kevin F. Cleary, Richard Overton, Lee Orloff (nominacja) Najlepsza scenografia i dekoracje wnętrz – Leslie Dilley, Anne Kuljian (nominacja)
Nagrody Saturn 1989/90 Najlepszy reżyser – James Cameron Najlepszy film science fiction (nominacja) Najlepszy aktor – Ed Harris (nominacja) Najlepsza aktorka – Mary Elizabeth Mastrantonio (nominacja) Najlepszy scenarzysta – James Cameron (nominacja) Najlepsza muzyka – Alan Silvestri
Przypisy
Bibliografia
Linki zewnętrzne
Kategoria:Amerykańskie filmy fantastycznonaukowe Kategoria:Amerykańskie filmy z 1989 roku Kategoria:Filmy fantastyczne z 1989 roku Kategoria:Filmy kręcone w Karolinie Południowej Kategoria:Filmy kręcone w Missouri Kategoria:Filmy marynistyczne Kategoria:Filmy w reżyserii Jamesa Camerona Kategoria:Filmy wytwórni 20th Century Fox Kategoria:Filmy nagrodzone Oscarem za najlepsze efekty specjalne