thumb|350px|Ave Cæsar Morituri te Salutant, Jean-Léon Gérôme (1859) Ave, Caesar, morituri te salutant (łac. „Witaj Cezarze, idący na śmierć pozdrawiają cię”) – zawołanie, współcześnie często interpretowane jako zwyczajowe pozdrowienie rzymskich gladiatorów kierowane do cezara przed rozpoczęciem walki na arenie. W rzeczywistości dotyczyło jednorazowego wydarzenia – naumachii z 52 r. n.e., a jego szersze stosowanie w starożytności nie jest znaneWitold Szolginia: Architektura, s. 104..
Użycie Pozdrowienie użyte zostało w trakcie naumachii, wyreżyserowanej bitwy morskiej z udziałem tysięcy naumachiarii (jeńców wojennych i kryminalistów skazanych na śmierć), jaką zorganizowano w 52 roku n.e. na polecenie cesarza Klaudiusza na wodach przeznaczonego do osuszenia Jeziora Fucyńskiego. Przed rozpoczęciem bitwy, którą miały stoczyć ze sobą floty „rodyjska” i „sycylijska” (każda składała się z dwunastuSwetoniusz: Żywoty..., s. 219. lub pięćdziesięciu trójrzędowców), naumachiarii wydali ów okrzyk, na co Klaudiusz miał odpowiedzieć „aut non” (albo i nie). Skazańcy uznali, że imperator ich w ten sposób ułaskawił i odmówili przystąpienia do walki. Skonsternowany Klaudiusz początkowo rozważał ich zgładzenie (wokół „pola bitwy” rozstawiono pretorianów uzbrojonych w katapulty i balisty), lecz ostatecznie udało mu się nakłonić ich do walki.
Historię tę – wraz z zawołaniem – przytacza w „Żywotach cezarów” (Boski Klaudiusz, 21) historyk rzymski SwetoniuszSwetoniusz: Żywoty..., s. 218. i powtarza w niemal niezmienionej formie w „Historii rzymskiej” Kasjusz Dion. Wcześniejszy od nich obu Tacyt opisuje wprawdzie w swych „Dziejach” naumachię na Jeziorze Fucyńskim, ale zawołania skazańców nie przytaczaTacyt: Roczniki, XII, 56..
Spopularyzowane w późniejszych czasach, zdanie to nie zostało odnotowane w historiografii rzymskiej nigdy poza tym jednym przypadkiem, wątpliwe więc by było zwyczajowym pozdrowieniem gladiatorów, którzy walczyli ze sobą w pojedynkach lub (rzadziej) w walkach grupowych na arenachNiektórzy dopuszczają pogląd, że ową frazę wypowiadali wyłącznie skazani przestępcy walczący na arenie, a nie jedynie podczas naumachiarii Przemysław Kubiak, Damnatio ad bestias i inne kary wykonywane na arenie w antycznym Rzymie, WUŁ, Łódź 2014, s. 41, przyp 91 [D. Słapek, Sport i widowiska w świecie antycznym, Kraków-Warszawa 2010]. Por. P. Rochala, Powstanie Spartakusa 73 – 71 p. n.e., Inforteditions, Zabrze 2009, s. 44.. Gladiatorzy walczyli o życie, nie o śmierć. Każdy z nich dążył do zdobycia przewagi, by osiągnąć wyzwolenie. Nielicznym udawało się to osiągnąćH.J. Leon: Morituri te salutamus, s. 46–50..
W czasach nowożytnych zawołanie to, było wielokrotnie przywoływane ponownie. Przypisywano je, m.in., polskim szwoleżerom przed szarżą w wąwozie Somosierry w Hiszpanii w roku 1808.
W kulturze Zwrot został użyty: przez Aleksandra Dumas’a w powieści Hrabia Monte Christo (tom 3) przez Josepha Conrada w utworze Jądro ciemności przez Henryka Sienkiewicza w powieści Quo vadis rozdział 56W Quo Vadis pomiędzy słowami Cæsar i morituri zamieszczono słowo imperator, więc cały okrzyk brzmiał: „Ave, caesar imperator! Morituri te salutant!” (Wikiźródła; Quo Vadis, Tom III, rozdział 13). przez Agathę Christie w powieści kryminalnej Karaibska tajemnica w utworze „Lekcja historii klasycznej” Jacka Kaczmarskiego przez czeskiego barda Karela Kryla jako tytuł jednej z piosenek z albumu Bratříčku, zavírej vrátkaWykaz piosenek z albumu Bratříčku, zavírej vrátka. w niepełnej formie przez Jana Kasprowicza w utworze „U piramidy Cestyusza” (strofa V ostatni wers)W utworze U piramidy Cestyusza pominięto słowa Cæsar, te i salutant; cały wers brzmiał: „I jeszcze szepcą: Ave... morituri...” (Wikiźródła; U piramidy Cestyusza).
Zobacz też salut rzymski
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Kategoria:Walki gladiatorów Kategoria:Zwroty łacińskie