thumb|Oficer 1 Pułku Szwoleżerów-Lansjerów Gwardii Cesarskiej w mundurze paradnym thumb|Seweryn Fredro rozbija huzarów pruskich pod Peterswaldem w roku 1813, mal. Juliusz Kossak Uwaga: barwy proporczyków w rzeczywistości były amarantowe u góry i białe u dołu thumb|Szwoleżer w letnim mundurze polowym, mal. Juliusz Kossak thumb|Wagram. Tomasz Łubieński wśród ułanów austriackich, mal. Juliusz Kossak thumb|1 Pułk Szwoleżerów-Lansjerów Gwardii Cesarskiej, rekonstrukcja, parada z okazji święta 3 maja, Łazienki thumb|Wincenty Krasiński i Tomasz Andrzej Łubieński po zdobyciu przełęczy na obrazie Horacego Verneta thumb|Szwadron Elby 1 Pułk Szwoleżerów-Lansjerów Gwardii Cesarskiej, właściwie 1 Pułk Lekkokonny (Polski) Gwardii Cesarskiej (fr. 1er régiment de chevau-légers lanciers polonais de la Garde impériale) – oddział polskich szwoleżerów z epoki napoleońskiej pod dowództwem Wincentego Krasińskiego, istniejący w latach 1807–1815.
Wchodził w skład Gwardii Cesarskiej I Cesarstwa Francuskiego. Wziął udział między innymi w szarży na przełęczy Somosierra, w bitwach pod Wagram, nad Berezyną i pod Hanau.
Początki Starania Polaków o utworzenie prestiżowego oddziału w Gwardii Cesarskiej datowały się już od 1804 roku. Napoleon skłonił się ku temu podczas kampanii 1806/1807 w Polsce. Towarzyszyła mu Gwardia Honorowa Polska złożona z młodzieży arystokratycznej i średnioszlacheckiej, której dowódcami byli późniejsi oficerowie pułku Wincenty Krasiński, Tomasz Andrzej Łubieński i Jan Kozietulski. Gwardziści odznaczyli się pod Pułtuskiem i Łopacinem. Nie wiadomo, czy ostateczna decyzja o utworzeniu oddziału polskich szwoleżerów gwardii wiązała się z myślą o swoistym zabezpieczeniu wierności polskiego ziemiaństwa, wcale nie tak jednomyślnie popierającego NapoleonaAndrzej Nieuważny, My z Napoleonem, s. 35. czy stanowiła dowód uznania cesarza dla wkładu Polaków w jego zwycięstwa. Stworzenie polskiego pułku w Gwardii Cesarskiej nie miało znaczenia militarnego, jednak poprzez jego skład wywodzący się z elity narodu wiązało ją bezpośrednio ze „sprawą” Napoleona, a jednocześnie, co dla nowej dynastii miało również znacznie, skojarzyło tę ostatnią z ważnymi europejskimi rodami arystokratycznymi. Dekret tworzący oddziałOto treść dekretu w XIX-wiecznym tłumaczeniu: W obozie naszym cesarskim w Finkenstein dnia 6 kwietnia 1807 roku Napoleon, cesarz Francuzów i król włoski, postanowiliśmy i stanowimy co następuje:Art. 1-y. Utworzony będzie pułk Lekko-konny polski gwardyi.Art. 2-gi. Pułk ten składać się będzie z czterech szwadronów, każdy o dwuch kompanijach.Art. 3-ci. Każda kompanija składać się będzie z jednego kapitana, dwóch poruczników 1-ej klasy, dwuch poruczników 2-ej klasy, jednego wachmistrza – szefa, sześciu wachmistrzów, jednego furjera, dziesięciu brygadjerów, dziewięćdziesiąt siedmiu szwoleżerów, trzech trębaczy, dwuch kowali.Art. 4-ty. Sztab pułku będzie złożony: z jednego pułkownika dowódcy, dwuch majorów francuzów wziętych z gwardyi, czterech szefów szwadronu, jednego kwatermistrza podskarbiego, jednego kapitana instruktora wziętego z gwardyi, dwuch adjutantów majorów wziętych z gwardyi, czterech podadjutantów majorów wziętych z pomiędzy Polaków, co służyli w legjonach we Francyi, jednego podchorążego, z czterech oficerów zdrowia, z których dwuch 1-ej klasy, a dwuch 2-ej lub 3-ej klasy, jednego podinstruktora w randze wachmistrza – szefa, jednego artysty konowała, dwuch pomocników artystów konowałów, jednego sztabs – trębacza, dwuch trębaczy brygadierów, jednego majstra krawca, jednego majstra rajtużnika, jednego majstra szewca, jednego puszkarza, jednego siodlarza, jednego płatnerza, dwuch kowali.Art. 5-ty. Żeby być przyjętym do korpusu szwoleżerów, trzeba być właścicielem lub synem właściciela, nie mieć mniej niż 18-tu, a nie więcej nad 40-stu lat wieku i opatrzyć się własnym kosztem w konia, mundur, w rzęd i rynsztunek kompletny, stosownie do wydanego wzoru; co się zaś tyczy osób, które by nie były w stanie sprawić sobie zaraz konia, munduru, rzędu i rynsztunku, tym dana będzie zaliczka. Koń będzie mieć miary 4 stóp i 9 cali najwięcej, a 4 stóp i 6 cali najmniej.Art. 6-ty. Szwoleżerowie gwardyi polskiej będą mieli tę samą pracę co strzelcy konni gwardyi. Pobierać będą żywność, furaże i będą mieć massy, stosownie do taryfy oznaczonej przez pułkownika generalnego, dowódcę całej jazdy gwardyi.Art. 7-my. Koszt pierwszego ekwipowania, jaki będzie zaliczony przez Radę administracyjną tym, coby nie mieli dostatecznych funduszów własnych, potrącany będzie aż do umorzenia żołdu, licząc po 15 soldów dziennie.Art. 8-my. Rada administracyjna, rachunkowość, rejestra, urządzone będą w taki sam sposób jak w innych pułkach gwardyi konnej.Art. 9-ty. Osoby, chcące się zaciągnąć do szwoleżerów gwardyi, mają się przedstawić bezzwłocznie księciu Poniatowskiemu, dyrektorowi wydziału wojny, przed którym usprawiedliwiają się z przymiotów i warunków wymaganych w artykule 5-ym. Następnie przedstawiają się majorowi wyznaczonemu do organizacji pułku, który zrobiwszy ich przegląd, wcieli takowych do pułku i zapisze w kontrolę ich wiek, rysopis, kraj, z którego są rodem, nazwisko ojca i matki. Kontrola ta podana nam będzie do naszego podpisu.Art. 10-ty. Nasz major generalny, minister wojny, ma sobie poleconem wykonanie tego naszego dekretu.Józef Załuski: Wspomnienia. Napoleon podpisał 6 kwietnia 1807 w Finckenstein (Kamieńcu Suskim).
Pułk miał być jednostką elitarną. Składał się wyłącznie z ochotników przyjmowanych z zachowaniem cenzusu majątkowegoChodziło o konieczność wyekwipowania i umundurowania na własny koszt. i stanowego – chłopów do pułku nie przyjmowano. W efekcie korpus oficerski pułku stanowili prawie w całości przedstawiciele rodów magnackich i bogatej szlachty, a żołnierzami była w większości szlachtaChociaż nie brakowało przedstawicieli mieszczaństwa, w tym także Żydów; więcej w: Józef Załuski, Wspomnienia o Pułku Lekkokonnym Polskim.. Wzbudziło to pewne niezadowolenie wśród weteranów, którymi mieli dowodzić niedoświadczeni młokosi. Dla niektórych doświadczonych legionistów zabrakło miejsc oficerskich. Pułk formował się w koszarach Mirowskich w Warszawie. Pierwsza kompania pierwszego szwadronu w sile 125 koni pod dowództwem Tomasza Łubieńskiego gotowa była do wymarszu do Francji w czerwcu 1807. Publiczny pokaz umiejętności szwoleżerskich wzbudził wśród warszawiaków powszechne uznanie.
Organizacja, umundurowanie i uzbrojenie Według dekretów organizacyjnych (nominacyjnych) wydanych 7 kwietnia dowódcą pułku został Wincenty Krasiński (ojciec poety Zygmunta). Pułk miał się składać ze sztabu i czterech szwadronów dzielących się na dwie kompanie (półszwadrony) po 125 żołnierzy każda. W skład kompanii wchodziło 5 plutonów. Stanowiska podpułkowników (grosmajorów) i jednocześnie instruktorów objęli Francuzi: Charles Delaitre z mameluków gwardii i Pierre Dautancourt z żandarmerii wyborowej. Dowódcami dwóch pierwszych szwadronów zostali Tomasz Łubieński i Jan Kozietulski. Dołączyli do nich później Ferdynand Stokowski, i Henryk Kamieński. Wśród dowódców plutonów byliLista niepełna i nigdy nie uzupełniona.: Antoni Potocki, Paweł Jerzmanowski, Łukasz Wybicki (syn Józefa Wybickiego), Józef Szymanowski, Józef Jankowski, Seweryn Fredro. Stan pułku liczył 60 oficerów i ok. 1000 żołnierzy. W 1812 r. sformowano piąty szwadron, dowództwo którego objął Paweł Jerzmanowski. Na początku 1813 roku do pułku włączono resztki 3 Pułku Szwoleżerów Litewskich, oddział żandarmów litewskich i kompanię Tatarów co zwiększyło liczbę kompanii do trzynastu. W maju i czerwcu tego roku zwiększono liczbę kompanii do piętnastu (117 oficerów i 1775 żołnierzy). W grudniu 1813 roku przywrócono starą organizację pułku, czyli 4 szwadrony i 8 kompanii. Z reszty sformowany został 3 pułk eklererów gwardii pod dowództwem Jana Kozietulskiego. Polscy szwoleżerowie gwardii byli – zgodnie z przydziałem – na żołdzie francuskim. W 1809 roku (po bitwie pod Somosierrą 30 listopada 1808) pułk został zaliczony do Starej Gwardii.
W starszeństwie oddziałów Gwardii następował po strzelcach konnych, a wyprzedzał mameluków. Po pierwszej abdykacji Napoleona (6 kwietnia 1814) połączono szwoleżerów i eklererów w jeden pułk wyłączając z niego szwadron Pawła Jerzmanowskiego, który udał się ze swoim wodzem na Elbę. 1 maja 1814 r. wyłączono pułk z armii francuskiej i włączono do polskiej, a 7 czerwca w Saint Denis zaprezentował on się przed nowym wodzem, wielkim księciem Konstantym i wyruszył do PolskiPoważne braki w dokumentacji uniemożliwiają odtworzenie Ordre de Batallie Pułku, bowiem znając nawet nazwiska oficerów, nie znamy ich konkretnych przydziałów do poszczególnych półszwadronów i plutonów; nie znamy też stanów służb tyłowych (felczerów, płatnerzy, rusznikarzy, siodlarzy, szewców, krawców itp.)..
Projektując mundury szwoleżerów wzorowano się na kawalerii narodowej sprzed 1794 r. Granatowa kurtka miała amarantowyElting: „był to kolor buraczkowy (ang. beet root), który Francuzi nazywali amaranth”. kołnierz, mankiety i wyłogi. Obcisłe granatowe spodnie (rajtuzy) były podszyte skórą i ozdobione amarantowym, pojedynczym lampasemSpodnie oficerskie były w barwach odwrotnych.. Kołnierz i wyłogi munduru paradnego zdobił dodatkowo srebrny wężyk, a rajtuzy dwa amarantowe lampasy (mundury paradne oficerskie były biało-amarantowe). Wysokie na 22 cm czapki miały blachę naczelną z mosiądzu (oficerowie ze srebra) ze wschodzącym słońcem i złotą literą „N” na srebrnym tle oraz srebrne (oficerowie) lub białe (żołnierze) kordony. W wersji paradnej nad czapką powiewała 47 centymetrowa kita z czaplich, strusich lub kapłonich białych piór, a z boku doczepiona była kokarda „tricolore” ze srebrnym, przykrywającym ją, krzyżem maltańskim. Oficerowie nosili granatowe, a żołnierze białe płaszcze.
Szwoleżerowie byli uzbrojeni w szable, początkowo pruskie, kiepskiej jakości, a od marca 1809 we francuskie. Również pruskie karabinki i pistolety wymieniono stopniowo na francuskie mousquetonnes (karabinki jazdy). Lance o długości 2,08 m podaje za Gembarzewskim, że długość lanc wynosiła 275 cm. z biało-amarantowymi proporczykami otrzymali dopiero na przełomie 1809 i 1810 r, po bitwie pod Wagram (6 lipca 1809), gdzie odebrali lance austriackim ułanom i dalej szarżowali z nimi. Wtedy też zmieniono nazwę oddziału na lansjerów (fr. 1er Régiment de Lanciers de la Garde Impériale).
Hymnem pułkowym był „Marsz trębaczy”: Witamy was, witamy was, Jeżeliście nasi kochajcie nas, kochajcie nas.
Witamy was, witamy was, Jeżeliście wrogi szanujcie nas, szanujcie nas.
Do zwycięstw przywykli wkraczamy do was, Obejścia wzglęgnego żądamy po was, A wy się nic złego, a wy się nic złego Nie bójcie od nas!
Do zwycięstw przywykli wkraczamy do was, Polacy po świecie wojujemy was! My za Polskę naszą i za sławę naszą Wojujemy was!
Szlak bojowy Hiszpania
W kwietniu 1808 pułk został partiami wysłany do Hiszpanii. Asystował w koronacji króla Józefa w Madrycie. W boju po raz pierwszy znalazł się 14 lipca 1808 r. pod Medina del Rio Seco (dwa szwadrony pod dowództwem Kozietulskiego).
30 listopada 1808 roku doszło do najsłynniejszej w historii szwoleżerów szarży, na przełęczy Somosierra. Brał w niej udział 3. szwadron dowodzony zastępczo przez Kozietulskiego. Szwadron był tego dnia odkomenderowany do bezpośredniej asysty przy cesarzu. Po załamaniu się francuskiego natarcia piechoty Napoleon wydał szwoleżerom rozkaz zdobycia wąwozu. Wąska droga wiodąca na szczyt (300 metrów różnicy poziomów na odcinku 2500 metrów) i ograniczona z obu stron metrowej wysokości murkiem kamiennym, a ponadto obsadzona topolami, uniemożliwiała atak plutonami, dlatego został on poprowadzony czwórkami w szyku kolumnowym. Po zdobyciu pierwszej baterii atakujący, nie zwalniając tempa szarży prowadzonej galopem, w ciągu ośmiu minut dotarli na szczyt przełęczy. Doprowadziło to w rezultacie do zdobycia wszystkich czterech baterii i otwarcia drogi przez wąwóz na Madryt dla całej armii.