thumb|250px|right|Walden, czyli życie w lesie – pierwsze wydanie. Ilustracja na okładce (wykonana przez siostrę autora) przedstawia dom, w którym mieszkał Thoreau. Walden, czyli życie w lesie (ang. Walden, albo Walden; or, Life in the Woods) – zbiór 18 esejów filozoficznychH. Cieplińska, Przedmowa [w:] H.D. Thoreau, Walden, czyli życie w lesie, [tłum.] H. Cieplińska, Poznań 2010, s. 16 napisanych przez Henry'ego Davida Thoreau w trakcie jego eksperymentu samotnego zamieszkiwania nad stawem Walden (4 lipca 1845 – 6 września 1847)A. Kopcewicz, M. Sienicka, Historia literatury Stanów Zjednoczonych w zarysie. Wiek XVII–XIX, Warszawa 1983, s. 259. w zbudowanym przez siebie domu na ziemi należącej do Ralpha Waldo Emersona w pobliżu Concord w stanie MassachusettsHenry David Thoreau [w:] The Norton Anthology of American Literature, Nowy Jork, London 1979, vol. 1, s. 1672., dokończonych i opublikowanych w 1854 rokuHenry David Thoreau [w:] Anthology of American literature. Colonial through romantic, [red. G. McMichael], Nowy Jork 1980, vol. 1, s. 1476. na własny kosztHenry David Thoreau [w:] Anthology of American literature. Colonial through romantic, [red. G. McMichael], Nowy Jork 1980, vol. 1, s. 1475.. Eseje mają postać autobiograficznej relacji z dwóch lat życia w lesie, jednak wydarzenia skondensowane zostały do jednego rokuK. VanSpanckeren, Outline of American literature, Waszyngton 1994, s. 29..
Książka ta nie jest ani powieścią, ani pełnoprawną autobiografią, ale społeczną krytyką współczesnego świata zachodniego, wraz z jego konsumpcjonizmem oraz obojętnością na niszczenie natury. Jej celem jest sprowokowanie czytelników do krytycznej oceny sposobu ich życia i myśleniaHenry David Thoreau [w:] The Norton Anthology of American Literature, Nowy Jork, Londyn 1979, vol. 1, s. 1676.. Thoreau zwraca uwagę na konieczność świadomej egzystencji: weryfikującej ogólnie przyjęte przekonania, nastawionej na poznanie siebie, niezależnej od wpływów innych ludzi, ograniczającej zbędne potrzeby, bliskiej przyrodzie. Natura jest dla niego źródłem poznaniaA. Kopcewicz, M. Sienicka, Historia literatury Stanów Zjednoczonych w zarysie. Wiek XVII–XIX, Warszawa 1983, s. 260., a przebywanie w jej pobliżu wyrazem świadomości istnieniaB. Kolowski, Transcendentalism: Emerson and Thoreau, [w:] Z. Lewicki, A handbook of American literature: for students of English, Warszawa 1987?, s. 53.. Podkreśla, że każdy powinien znaleźć swój indywidualny sposób na życie, nie naśladując nikogo. Poczynania Thoreau mają wyraz optymistyczny[Motto], [w:] H.D. Thoreau, Walden, czyli życie w lesie, [tłum.] H. Cieplińska, Poznań 2010, s. 23., nacechowany wielką energią życiowąB. Kolowski, Transcendentalism: Emerson and Thoreau, [w:] Z. Lewicki, A handbook of American literature : for students of English, Warszawa 1987?, s. 53..
Książka została starannie skomponowana, odnaleźć w niej można bogactwo figur retorycznychH. Cieplińska, Przedmowa [w:] H.D. Thoreau, Walden, czyli życie w lesie, [tłum.] H. Cieplińska, Poznań 2010, s. 20. oraz aluzje do Biblii i dzieł filozofów, szczególnie wschodnich. Jest jednym z reprezentatywnych przykładów nurtu transcendentalnego w literaturze amerykańskiej.
Szczegółowe streszczenie Gospodarka Esej gospodarka rozpoczyna się od przedstawienia czytelnikowi powodów napisania dzieła. Autor ujawnia się w narracji pierwszoosobowej, posługuje się toposem skromności, połączonym z ironią: „Zatem tych czytelników, których nieszczególnie interesuje moja osoba, przepraszam, że podejmuję się [...]” oraz „Niestety, ograniczona skala doświadczeń zmusza mnie do poprzestania na temacie własnej osoby”H.D. Thoreau, Walden, czyli życie w lesie, [tłum.] H. Cieplińska, Poznań 2010, s. 25.. Zapowiada, że książka będzie opisem dwóch lat i dwóch miesięcy, które spędził nad stawem Walden, po czym powrócił do miasteczka Concord. Thoreau adresuje swoje dzieło do „obywateli Nowej Anglii”H.D. Thoreau..., s. 26., zastanawiając się nad ich „kondycją” i sposobami zaradzenia ich problemom. Nie zwraca się do ludzi, którzy sobie radzą, choćby utrzymując stary porządek, ale do tych, którzy są niezadowoleni z życiaH.D. Thoreau..., s. 38..
Filozof wypowiada się także o pracy zarobkowej. Jako dyrektora szkoły, jego wydatki były nieproporcjonalne do zarobków, zaś celem pracy było tylko utrzymanie się, stąd zauważa bezsensowność całego przedsięwzięcia. Jako handlarz musiałby poświęcić dziesięć lat i prawdopodobnie również zasady moralne, aby „ruszyć naprzód”. Jako najbardziej odpowiadający sobie tryb życia Thoreau wybrał ograniczenie innych potrzeb na rzecz wolnego czasu: „Przekonałem się, że pracując około sześciu tygodni w roku, mogę sprostać wszystkim wydatkom”, „[...] praca dająca utrzymanie na naszej ziemi nie jest trudem, lecz rozrywką”H.D. Thoreau..., s. 87–89..
Autor opisuje młodych mieszkańców miasteczka, którzy borykają się z odziedziczonymi farmamiH.D. Thoreau..., s. 27.. Twierdzi, że spadek uniemożliwia im korzystanie z życia, gdyż muszą oni pracować na jego utrzymanie. Zaciągają kredyty, a spłacając je, narażają się na ubóstwo. Porównuje ludzi pracy do czarnoskórych niewolników, winą obarczając ich własne mniemanie o sobie. Rolnicy byt starają się zapewnić przez wynajmowanie farm i kredyty. Jeśli nawet któryś z nich zakupił farmę na własność, musi cały swój czas poświęcać na jej utrzymanie. Nie może się przeprowadzić, przez co dom staje się więzieniem właściciela. Odnosząc się do wykorzystywania zwierząt do obróbki pola twierdzi, iż zwierzęta trzeba utrzymywać, co pociąga za sobą obciążenia i przywiązanie do ziemiH.D. Thoreau..., s. 76..
Nawet gdyby ludzi byłoby stać na posiadanie „pałaców”, cywilizacja nie uczyniła ich królami. „Jeśli zaś dążenia człowieka cywilizowanego nie przewyższają dążeń niecywilizowanego […] dlaczegóż miałby mieszkać lepiej aniżeli człowiek dziki?”H.D. Thoreau..., s. 55. Społeczeństwo akceptuje także istnienie nierówności społecznych: „pałace” sąsiadują z przytułkami.
Dalsze rozważania dotyczą schronienia. Thoreau zgadza się, że w Nowej Anglii jest ono niezbędne. Porównuje schronienie Adama i Ewy, Indian oraz Europejczyków. Twierdzi, że lepsza prymitywna, ale własna „skrzynia” niż wynajmowane mieszkanie, które trudno opłacić. Wyższość człowieka niecywilizowanego nad cywilizowanym polega na tym, że tego ostatniego nie stać na posiadanie własnościH.D. Thoreau..., s. 51.. Thoreau nie zostawia suchej nitki na zwyczaju budowania okazałych budowli, stawiania wielkich pomników oraz monumentów. Faraona nazywa ambitnym cymbałem, a budowniczych piramid poniżonymi ludźmi. Piramidy porównuje do Banku Stanów Zjednoczonych. Twierdzi, że lepiej byłoby ten czas poświęcić na rozwój intelektualny i moralnyH.D. Thoreau..., s. 77..
Ludzie umówili się na jeden tylko sposób życia ze sobą, twierdząc, że zostali do takiego zmuszeni. Thoreau podkreśla, że sporo problemów udałoby się rozwiązać, gdyby ludzie nie pragnęli posiadać tego, co inni, tylko świadomie zastanowili się nad swoimi potrzebamiH.D. Thoreau..., s. 56.. Modę ustalają żądni luksusu, a reszta podąża za nimi. Wygody stanowią przeszkodę w rozwoju duchowym ludzkości. Filozofowie byli zawsze biedni materialnie, ale bogaci duchowo. Człowiek, który zaspokoił podstawowe potrzeby, może zacząć szukać bardziej urozmaiconego pożywienia i pomnażać swój majątek, jednak może także „zacząć wakacje i zaniechać bardziej upokarzającej harówki”H.D. Thoreau..., s. 37.. „Czujne i zdrowe natury”H.D. Thoreau..., s. 30. powinny wypróbowywać wszelkie stare, sprawdzone sposoby życia i wymyślać własne, jeśli te okażą się nieodpowiednie. Starzy „nie przekazali mi nic istotnego i prawdopodobnie nie potrafią przekazać”H.D. Thoreau..., s. 31.. Niektórzy sądzą, że poprzednie pokolenia wszystko już odkryły i opisały, jednak „nigdy […] nie zmierzono ludzkich możliwości”H.D. Thoreau..., s. 32..
thumb|left|upright=1.3|alt=Wnętrze domu Thoreau|Rekonstrukcja wnętrza domu Thoreau
Thoreau sugeruje, iż prymitywne życie nauczyłoby człowieka, co naprawdę jest ważne, oraz jak zaspokoić niezbędne potrzebyH.D. Thoreau..., s. 33.. Potrzebą życiową jest jedzenie, jednak gotowanie jedzenia już nieH.D. Thoreau..., s. 34.. Niezbędne jest ciepło, ale mieszkańcy różnych kontynentów radzą sobie w różnych warunkach, tak więc Europejczyk może mylnie określać wymagany poziom ciepła. Nie zawsze konieczne są schronienie i odzież; w niektórych klimatach jest dosyć ciepło, aby obyć się bez nich. Nowa Anglia się do nich nie zalicza, toteż człowiek do przeżycia potrzebuje: żywności, odzieży, schronienia i opału. Istotne są także narzędzia: nóż, siekiera, łopata, taczka i inne. Uczonym potrzebna jest także lampa, artykuły piśmiennicze i książki.
Praktyczne zagadnienie zdobycia odzieży stało się pretekstem do kolejnego minieseju w eseju: o modzieH.D. Thoreau..., s. 43.. Kupując odzież należy się przede wszystkim kierować praktycznym jej zastosowaniem (Thoreau zauważa jednak istnienie „warunków społecznych”). Ludzie przywiązują zbyt wielką wagę do czystości ubrania, a zbyt małą do czystości sumienia i innych, mniej powierzchownych spraw. Ubranie najlepiej kupić używane, gdyż jest stosunkowo niedrogie. Odzież nie powinna świadczyć o człowieku w takim stopniu, jak ludzie to postrzegają. „Skoro jednak moja marynarka i spodnie, kapelusz i buty są odpowiednie do tego, bym chwalił w nich Boga, wystarczą mi też na inne okazje, nieprawdaż?”H.D. Thoreau..., s. 45. Człowiek powinien zmieniać ubranie na nowe tylko wtedy, gdy zmieni się on sam. Moda, jako ustalana dla ogółu, traktuje ludzi jak wieszaki na ubraniaH.D. Thoreau..., s. 47., zapominając o indywidualności. Powaga danego ubioru pochodzi od osoby, która go nosi, a nie od ubioru samego w sobie.
Sztuka pomaga oderwać się od szarej codzienności, jednak utrudnia zwrot ku lepszym wartościom, będąc ich substytutemH.D. Thoreau..., s. 58..
W dalszej części Gospodarki Thoreau opisuje praktyczną budowę chatki nad Waldenem, przeplatając relację obrazami przyrody. W marcu 1845 rozpoczął ścinanie drzew, w kwietniu postawił „zrąb domu”H.D. Thoreau..., s. 62.. Przedtem zakupił okazyjnie zniszczoną chałupę Jamesa Collinsa, którą rozebrał na deski i gwoździe. W maju pomogli mu w budowie Emerson, Alcott i ChanningH.D. Thoreau..., s. 64.. W domu ze ścianami i dachem zamieszkał czwartego lipca, jesienią dobudował komin do paleniska. Autor zauważa, że sama koncepcja domu wcale nie musi zakładać okien, drzwi, piwnicy itd.; powinno być wpierw rozważone, czy te elementy są potrzebne, i czy dom powinien być konstrukcją naziemnąH.D. Thoreau..., s. 65.. Odnosząc się do ozdób architektonicznych, Thoreau twierdzi, że te powinny wynikać z istoty rzeczy, podobnie jak skorupa żółwia jest „plamista” nie bez powoduH.D. Thoreau..., s. 66..
Filozof ma świadomość, że nikt ze społeczności miejskiej nie zrozumie i nie doceni jego projektu. Przekonawszy się, że nikt nie pomoże mu w zamierzeniach, postanowił sam zająć się wszystkim: „Dobrze jest […] być jednocześnie pilotem i kapitanem, właścicielem i poręczycielem [...]”.
Wybudowanie domu nad Waldenem kosztowało 28 dolarów i 12 i pół centaH.D. Thoreau..., s. 70.. Na „nieoczekiwane wydatki” zebrał 8 dolarów, 71 i pół centa sprzedając produkty rolne z pola „piaszczystej ziemi”, które uprawiał nieopodal chatyH.D. Thoreau..., s. 74.. Podane są także wyliczenia wydatków i przychodów, pochodzących z dorywczej pracy w miasteczkuH.D. Thoreau..., s. 78..
Kolejne przemyślenia odnoszą się do edukacji i nauki: Thoreau jest zwolennikiem szkoły życia, twierdzi że studenci uczą się wielu rzeczy w teorii, jednak w praktyce nie potrafią ich zastosować. Sam miał na liście zajęć w Harvardzie nawigację, jednak więcej by się nauczył, wypływając z portu statkiemH.D. Thoreau..., s. 71..
Na przykładzie kolei i telegrafu filozof wyjaśnia, że wraz z postępem technicznym społeczeństwo nie rozwija się umysłowo: nie potrafi zrobić dobrego użytku z wynalazków, a większość ludzi i tak nie stać na nieH.D. Thoreau..., s. 72–73..