thumb|upright|Symbolika OUN (Banderowcy – flaga) thumb|upright|Symbolika OUN (Banderowcy – godło) OUN-B (OUN-R (rewolucjoniści), „banderowcy”) – frakcja (później niezależna organizacja) Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, powstała ostatecznie w lipcu 1940 w Krakowie.
Potoczna nazwa „banderowcy” pochodzi od nazwiska przywódcy Stepana Bandery. OUN-B odegrała kluczową rolę w inspirowaniu i przeprowadzeniu przy pomocy UPA ludobójstwa polskiej ludności cywilnej.
Frakcja banderowska w przedwojennym OUN „Banderowcy” jako nieformalna frakcja OUN istnieli już przed II wojną światową. Przed rozłamem powstrzymywał autorytet Jewhena Konowalca. Po jego śmierci rozłam był nieunikniony.
Rozłam w OUN Ryszard Torzecki powołując się na związanego z OUN historyka Petra MirczukaInformacje Torzeckiego, jakoby OUN odmówiła wszczęcia rebelii, opierają się wyłącznie na powojennych i nieudokumentowanych zaprzeczeniach nacjonalistów z OUN. – Krzysztof Łada, Teoria i ludobójcza praktyka ukraińskiego integralnego nacjonalizmu wobec Polaków, Żydów i Rosjan w pierwszej połowie XX wieku., [w:] Wołyń i Małopolska Wschodnia 1943–1944, Red. Czesław Partacz, Bogusław Polak, Waldemar Handke, Koszalin-Leszno 2004, , s. 63–67. uważał, że we wrześniu 1939 r. Krajowy Prowyd (Zarząd Krajowy) OUN (inaczej Krajowa Egzekutywa OUN) pod kierownictwem Lwa Rebeta odmówił wydania zgody zarządowi zagranicznemu OUN (pod kierownictwem Andrija Melnyka) na wszczęcia powstania antypolskiego. Wynikać to miało z tego, że nacjonaliści ukraińscy obawiali się, że w pakcie Ribbentrop-Mołotow przewidziano włączenie tzw. Ukrainy zachodniej do ZSRR. Decyzja Rebeta podjęta w zastępstwie Bandery (Stepan Bandera został po wybuchu wojny wypuszczony 13 września 1939 z więzienia w Brześciu nad Bugiem – gdzie odbywał wyrok dożywotniego więzienia za zorganizowanie zabójstwa Bronisława Pierackiego – a następnie zaaprobował decyzję Rebeta), była jakoby podstawą rozłamu w OUN na frakcję OUN(M) (Andrij Melnyk, Omelan Senyk) i OUN(B) (Stepan Bandera, Łew Rebet, Jarosław Stećko – banderowcy).
Grzegorz Motyka wątpi w możliwość odmowy OUN wszczęcia antypolskiej rebeliiGrzegorz Motyka, „Ukraińska partyzantka 1942–1960”, Warszawa 2006, , s. 68–69., która w rzeczywistości została powstrzymana przez Niemców w związku z napaścią ZSRR na Polskę 17 września 1939, co stanowiło realizację postanowień paktu Ribbentrop-Mołotow. Wcześniej, 10 września 1939 łącznik pomiędzy OUN a Abwehrą Richard Jary zadeklarował gotowość OUN do powstaniaKrzysztof Łada, Teoria i ludobójcza praktyka ukraińskiego integralnego nacjonalizmu wobec Polaków, Żydów i Rosjan w pierwszej połowie XX wieku., [w:] Wołyń i Małopolska Wschodnia 1943–1944, Red. Czesław Partacz, Bogusław Polak, Waldemar Handke, Koszalin-Leszno 2004, , s. 63–67.. Było ono jednak powstrzymywane przez Niemców oczekujących na atak ZSRR na Polskę. Dopiero 12 września 1939 w związku z bezczynnością Sowietów, Hitler wydał warunkową zgodę na wzniecenie ukraińskiego powstania, a 15 września potwierdził ją szef Abwehry Canaris. Niemcy rozpoczęli realizację planu awaryjnego na wypadek niewywiązania się ZSRR z zobowiązań, to jest wzniecenie ukraińskiego powstania i powołanie marionetkowego państwa zachodnioukraińskiego. Andrij Melnyk rozpoczął ustalanie składu rządu ukraińskiego. 17 września 1939 roku w związku z wkroczeniem Sowietów Canaris rozkazał przerwać te przygotowania.
Bandera po krótkim pobycie w Rzymie przybył do Krakowa. Doprowadził do zwołania w dniach 9 i 10 lutego 1940 roku krajowej konferencji OUN, gdzie zażądano ustąpienia ze stanowiska Melnyka. Kiedy to nie nastąpiło, banderowcy zwołali w Krakowie osobny II Wielki Kongres OUN, co doprowadziło w lipcu 1940 do rozłamu na dwie frakcje: OUN–R (OUN-B, OUN-SD, rewolucjoniści, banderowcy) OUN–M (solidaryści, melnykowcy)
Stronników Bandery cechował większy radykalizm zarówno pod względem społecznym, jak i narodowym, niż melnykowców. Na kongresie OUN-B w Krakowie w kwietniu 1941 roku oficjalnie przyjęli wiele faszystowskich symboli, zasad i rytuałów: zasadę „Jeden naród, jedna partia, jeden wódz”, czerwono-czarną flagę symbolizującą krew i ziemię (Blut und Boden) oraz faszystowski salut na powitanie. Ponadto w ideologii i praktyce OUN-B pojawiały się wątki rasistowskie i antysemickieMirosław Szumiło, Bulbowcy kontra banderowcy. Taras Bulba-Borowec i powstanie UPA [w:] „Biuletyn Instytutu Pamięci Narodowej”, nr 7-8/2023, s. 92.
Z nacjonalistycznego radykalizmu zwolenników Bandery wynikało dążenie do uniezależnienia się od Niemiec – Trzecią Rzeszę traktowano jako taktycznego sprzymierzeńca, z którym stosunki miały być partnerskie, a nie jako hegemona (już wcześniej domagali się przeniesienia kierownictwa OUN poza Niemcy). Mimo to kontynuowano taktyczną współpracę z Niemcami.
Ewolucja programu OUN-B w świetle uchwał konferencji i zjazdów organizacji I konferencja OUN-B Odbyła się między II a III Zjazdem, na przełomie września i października 1941 w Zboiskach koło Lwowa. Brali w niej udział Mykoła Łebed, Dmytro Myron, Iwan Kłymiw, Wasyl Kuk, Izo Rebak, Iwan Rawłyk, Mychajło Stepaniak.
Nie widziano jeszcze sensu walki z Niemcami. Nastawiano się na długotrwałą walkę dyplomatyczną i polityczną w celu zdobycia niepodległości. Członkowie OUN dostali rozkaz nieujawniania się przed władzami niemieckimi, a zdekonspirowani – przejścia do podziemia i prowadzenia pracy propagandowej i organizacyjnej.
Działaczom nakazano wykorzystać wszystkie możliwości do przejmowania administracji, handlu, przemysłu, a także zwiększenia napływu ludności ukraińskiej do miast. Szczególną uwagę poświęcono przejmowaniu lokalnej ukraińskiej policji pomocniczej, jak również wstępowaniu do batalionów policyjnych, w celu przeszkolenia wojskowego jak największej liczby ludzi.
II konferencja OUN(B) Odbyła się w kwietniu 1942, i uchwaliła między innymi: „Naszą politykę oprzemy na stworzeniu i wzmocnieniu naszych własnych, politycznych i militarnych sił rewolucyjnych i na niezależnej, ogólnoukraińskiej polityce walki rewolucyjnej”.
Odżegnano się od wszelkiej współpracy z Niemcami, którzy „usiłują przekształcić Ukrainę w kolonię”. Proklamowano powrót do polityki opierania się na własnych siłach, jako że żaden imperializm nie może być sojusznikiem Ukrainy. Postanowiono liczyć tylko na własne siły i zmobilizować cały naród do walki o niepodległość jednocześnie ze wszystkimi wrogami – ZSRR, Niemcami i Rumunią„II konferencja OUN(b) w kwietniu 1942 r. obwieściła: „Naszą politykę oprzemy na stworzeniu i wzmocnieniu naszych własnych, politycznych i militarnych sił rewolucyjnych i na niezależnej, ogólnoukraińskiej polityce walki rewolucyjnej”. Uznano niemożność podtrzymywania sojuszu z Niemcami, którzy „usiłują przekształcić Ukrainę w kolonię”. Proklamowano powrót do polityki opierania się na własnych siłach, jako że żaden imperializm nie może być sojusznikiem Ukrainy. Realistyczna ocena sytuacji zmuszała do szukania nowych sprzymierzeńców, których znajdowano tym razem w innych zniewolonych narodach. Myrosław Prokop pisał: „Wśród ich [Ukraińców – J.T.] naturalnych sojuszników są ciemiężone narody ZSRR i narody podbite przez Niemcy, a nawet sami Rosjanie”. Implikowało to także konieczność zmiany polityki wobec mniejszości narodowych na Ukrainie. Omelan Łohusz, konstatując izolację ruchu ukraińskiego od mniejszości i dostrzegając szowinizm części działaczy OUN, postulował zapewnienie opieki i równych praw wszystkim obywatelom Ukrainy bez względu na narodowość.” Jarosław Tomasiewicz Ukraiński ruch narodowy. Między faszyzmem a nacjonalkomunizmem.. Potępiono komunizm. Stosunki polsko-ukraińskie uzależniono od „wyrzeczenia się praw do panowania nad ziemiami Ukrainy Zachodniej”, oraz zapowiedziano „zwalczanie szowinistycznych nastrojów Polaków, ich apetytów do Ukrainy Zachodniej oraz intryg mających na celu opanowanie administracji”Grzegorz Motyka – „Tak było w Bieszczadach”, s. 105..
Realistyczna ocena sytuacji zmuszała do szukania nowych sprzymierzeńców, których znajdowano tym razem w innych zniewolonych narodach. Omelan Łohusz, konstatując izolację ruchu ukraińskiego od mniejszości i dostrzegając szowinizm części działaczy OUN, postulował zapewnienie opieki i równych praw wszystkim obywatelom Ukrainy bez względu na narodowość.
Na II konferencji postanowiono również podjąć próbę stworzenia siatki OUN-B na terenach wschodniej Ukrainy. Zadaniem tym zajęli się Wasyl Kuk i Jewhen Stachiw. Udało im się utworzyć konspiracyjne komórki m.in. w Doniecku, Charkowie i Dniepropietrowsku, jednak ich członkowie wycofali się na zachodnią Ukrainę przed nadciągającym frontemGrzegorz Motyka – „Tak było w Bieszczadach”, s. 105–106..
III konferencja OUN Odbyła się (17–21 lutego 1943). Podkreślała, że OUN walczy nie tylko o Ukrainę, ale i o „prawo każdego narodu do niepodległego istnienia”. Miejsce egoizmu narodowego w stylu Doncowa zajęła „idea niepodległych państw narodowych narodów europejskich na ich etnograficznych terytoriach”.
Niektórzy historycy twierdzą, że na tej konferencji podjęto również decyzję o „etnicznym czyszczeniu” Wołynia (rzeź wołyńska)[Wiktor Poliszczuk, Cień Bandery nad zbrodnią ludobójstwa, Toronto 2004].. Wersji tej nie podtrzymuje śledztwo Instytutu Pamięci Narodowej„Uznano, że na III konferencji podjęto jedynie decyzję o tworzeniu silnych struktur partyzanckich nie podejmujących wszakże szerszej działalności bojowej i nastawionych na wystąpienie w „odpowiednim momencie”, natomiast decyzję o rozpoczęciu na szeroką skalę działań partyzanckich podjęto samodzielnie na Wołyniu łamiąc ustalenia III konferencji. Są różne możliwości wyjaśnienia takiej, a nie innej decyzji wołyńskich przywódców OUN. Pierwsza, to cicha umowa pomiędzy Kljaczkiwskim i Szuchewyczem mająca na celu usunięcia Łebed’ia. Być może elementem planu zmiany na stanowisku prowidnyka był „bunt terenu”. Wysoce prawdopodobną jest teza, że decyzja o rozpoczęciu na szeroką skalę walki partyzanckiej i przeprowadzeniu antypolskiej akcji jest ściśle powiązana z dezercją policji ukraińskiej.(…) Według poczynionych ustaleń Dmytro Kljaczkiwski rozpoczął na Wołyniu masową walkę partyzancką na własną rękę, bez konsultacji z Prowodem, łamiąc ustalenia konferencji. Taki przebieg wydarzeń zdają się potwierdzać informacje mówiące o podziale na „wołyniaków” i „hałyczan” do jakiego w następnych tygodniach doszło w szeregach OUN-B. Informacje z Wołynia o walce partyzanckiej i działaniach przeciwko Polakom nie wywołały początkowo w Galicji entuzjazmu, lecz odwrotnie ogromne zaniepokojenie. Potwierdzają to nawet meldunki polskiego wywiadu. Część banderowców uważała je za przedwczesne, powodujące jedynie niepotrzebny rozlew ukraińskiej krwi. Z kolei na Wołyniu zaczęło narastać niezadowolenie z postawy Galicji, z tego, że nie poszła drogą otwartej walki. Padały pytania, czemu galicyjscy działacze OUN pozwolili na wywiezienie tylu tysięcy osób na roboty do Niemiec.” Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej Piotr Zając.
III Nadzwyczajny Zbór OUN