Józef Marian Chełmoński (ur. 7 listopada 1849 w BoczkachWedług historyka sztuki Macieja Masłowskiego, data urodzin artysty bywała przez jego biografów podawana błędnie. Jego zdaniem pierwszym badaczem, który ją ustalił docierając do dokumentu metrykalnego był Jan Wegner w 1932.Skan aktu urodzenia Józefa Chełmońskiego, nr. 114/1850 Łowicz Kolegiata.Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających - malarze, rzeźbiarze, graficy, tom I, Wrocław - Warszawa - Kraków - Gdańsk, 1971, Ossolineum, s.314-315Jan Wegner, Akt urodzenia Józefa Chełmońskiego, Życie Łowickie 1932, nr 29Jan Wegner, Do charakterystyki Chełmońskiego, w: Józefowi Chełmońskiemu w hołdzie ziemia łowicka [b.m.], kwiecień 1934, zm. 6 kwietnia 1914 w Kuklówce ZarzecznejZ.J.N., Po zgonie Chełmońskiego, Kurier Warszawski, 1914, nr 98) – polski malarz, reprezentant realizmu. Jeden z najwybitniejszych twórców malarstwa realistycznego w Polsce.
Dzieciństwo Pochodził ze szlachty mazowieckiej. Ojciec malarza Józef Adam dzierżawił majątek BoczkiWcześniej rodzina Chełmońskich związana była z dworem Radziwiłłów w Nieborowie.. Dziadek, również Józef, był osobistym sekretarzem Michała Hieronima Radziwiłła. Józef Marian Chełmoński urodził się 7 listopada 1849 w folwarku w Boczkach, akt chrztu spisano w kościele kolegiackim w Łowiczu 27 kwietnia 1850 w obecności ojca Józefa Adama Chełmońskiego, właściciela folwarku Boczki, księdza Józefa Rojewskiego, wikarego kolegiaty w Łowiczu, i włościanina Stanisława Kurackiego. Chrzestnymi byli Antoni Chełmoński i Florentyna Łoskowska.
Matka artysty, Izabela z Łoskowskich Chełmońska, miała opinię osoby o dużej kulturze, rozmiłowanej w sztuce i literaturze. Wnuczka wspominała ją jako nieziemską istotę o słodyczy charakteru nie mającej granic. Ojciec malarza, właściciel folwarku Boczki i wójt gminny, był utalentowany muzycznie i malarsko: grał na skrzypcach oraz rysował szkice okolic Nieborowa i Teresina. Dziadek Wincenty Łoskowski był oficerem w armii napoleońskiej i m.in. brał udział w oblężeniu Saragossy. W Boczkach artysta mieszkał do czasu wyjazdu do Warszawy, potem wielokrotnie wracał w rodzinne stronyW tutejszym parku ustawiony jest pamiątkowy głaz upamiętniający fakt urodzenia się malarza, zaś sama miejscowość nazywana jest potocznie Boczkami Chełmońskimi..
Młodość Uczył się w warszawskim gimnazjum; gdy miał około 16 lat zobaczył obraz Józefa Simmlera pt. Śmierć Barbary Radziwiłłówny, który zrobił na nim duże wrażenie i według relacji Pii Górskiej zainspirował go do zostania malarzem. O decyzji poświęcenia się sztuce informował rodziców w liście z 2 maja 1867. W latach 1867–1872 uczył się w warszawskiej Klasie Rysunkowej i w prywatnej pracowni Wojciecha Gersona. Maksymilian Gierymski wystawił swój obraz pt. Powrót Pana Tadeusza na loterię i zebrane dzięki temu 350 rubli ofiarował Chełmońskiemu na pokrycie kosztów wyjazdu do Monachium. W latach 1872–1875 Chełmoński studiował w Monachium (do Akademii Sztuk Pięknych – Naturklasse zgłosił się w styczniu 1872), gdzie wzbudzał niemałą sensację swoim ubiorem – nosił czerwone rajtuzy konnicy rosyjskiej, granatową ułańską kurtkę oraz czapkę konduktorską Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Jego nauczycielami rysunku byli i . Współpracował jako ilustrator z paryskim „”. Zwiedzał Włochy, w latach 1872 oraz 1874–1875 odbył wycieczki na Podole i Ukrainę. Po powrocie artysty z Ukrainy, jesienią 1874 wynajął on warszawską pracownię w Hotelu Europejskim, którą dzielił wraz ze Stanisławem Witkiewiczem i Adamem ChmielowskimGołąb, 2011, s. 533–534.. W 1875, dzięki dużej pomocy Cypriana Godebskiego udał się do ParyżaRyszkiewicz A., 1975: Godebski Cyprian. W: Maurin-Białostocka J. i in.: Słownik artystów polskich i obcych w Polsce działających, tom II. Zakład Narodowy im. Ossolińskich. Polska Akademia Nauk, Instytut Sztuki, strona 381, gdzie zyskał dużą popularność dzięki oryginalnej tematyce swoich obrazów. thumb|Józef Chełmoński, 1887
Małżeństwo i dzieci Wiosną 1878, podczas pobytu w Warszawie i przygotowań do Salonu Paryskiego, zaręczył się z Marią SzymanowskąPrzyczynił się do tego kolega artysty Stanisław Masłowski. Jego syn, historyk sztuki, Maciej Masłowski opublikował w swym opracowaniu o ojcu pt.: Stanisław Masłowski – Materiały do życiorysu i twórczości (Wrocław 1958, wyd. „Ossolineum”, w serii Źródła do dziejów sztuki polskiej, t. VII, s. 42) następujące zdanie: […] "Ojciec mój mimowolnie przyczynił się do jego niefortunnego małżeństwa wprowadzając go do domu Szymanowskich, gdzie wówczas bywał często" […], swą daleką powinowatą (poprzez Łoskowskich i Ślewińskich). Ślub z Marią z Korwin-Szymanowskich odbył się 18 czerwca 1878 w kościele na Lesznie pw. Panny Marii; świadkami byli Stanisław Witkiewicz i Wojciech Szymanowski. Po ślubie para młoda wyjechała w podróż do Wiednia, Monachium, Wenecji i Paryża.
Pierwsza córka Jadwiga urodziła się w Paryżu w lipcu 1879, w 1881 druga córka Maria, 1883 – trzecia – Zofia, a pod koniec pobytu za granicą – syn Józef. W 1887 rodzina Chełmońskich wróciła do Polski i zamieszkała u państwa Umińskich przy ulicy Widok w Warszawie. Pierworodny syn Józef zmarł w tymże roku u rodziny Łoskowskich w Janowicach. W tym okresie zmarła też urodzona w 1888 córka Hanna, a w 1889 syn Tadeusz. Małżeństwo Chełmońskich wychowało cztery córki: Marię, Zofię (po mężu Austowa), Jadwigę i Wandę oraz dwóch synów: Tadeusza II i Józefa IIMaria z Szymanowskich małżonka malarza Jozefa Chełmońskiego..
Lata dojrzałe thumb|Autoportret z okresu przed 1904, kolekcja Muzeum Narodowego w Krakowie thumb|Chełmoński (z prawej) i ks. Pełka (z lewej) po 1900 Kłopoty rodzinne, nieporozumienia z żoną (m.in. stosowana wobec niej przemoc) oraz śmierć młodszych dzieci, skłoniły Chełmońskiego do częstszych wyjazdów do swej pracowni pod Grodziskiem, Kuklówki. W 1889 malarz kupił tam drewniany dworek, w którym mieszkał aż do śmierci. Często przebywał także w dworze należącym do rodziny Górskich w pobliskiej Woli Pękoszewskiej, gdzie uczył malarstwa Pię Górską. W 1890 zorganizowano pierwszą zbiorową wystawę jego dzieł w Zachęcie. W 1911 zginął jego przyjaciel Wojciech Piechowski; po jego śmierci artysta zaczął chorować i zwiększył swoją izolację od otoczenia. Pod koniec życia cierpiał na miażdżycę. Dostał udaru w 1914, po czym sparaliżowało mu rękę. Pochowany został na cmentarzu w Żelechowie (wówczas Ojrzanowie).
Twórczość
Chełmoński namalował około 400 obrazów, około 100 obrazów zostało sprzedane do Stanów Zjednoczonych, co najmniej 108 dzieł artysty było zaginionych w 2014. W historii malarstwa polskiego zaliczano Chełmońskiego do „grupy malarzy monachijsko-warszawskich doby późnego pozytywizmu”. Jak to określił historyk sztuki Tadeusz Dobrowolski: „Jego działalność artystyczna przypadła w połowie przynajmniej na okres późnego pozytywizmu, a uległa pewnemu przekształceniu w okresie neoromantyzmu i Młodej Polski. Z punktu widzenia życiowej wędrówki artysty, z którą szły w parze także przemiany w dziedzinie twórczości, można jego rozwój artystyczny podzielić na trzy fazy: fazę warszawsko-monachijską (1867–1875), paryską (1875–1887) i okres spędzony na Mazowszu (do 1914)”. W początkowym okresie swej twórczości, przed wyjazdem do Monachium, artysta malował wiejskie sceny rodzajowe, zarówno wielopostaciowe, jak i kameralne, ukazujące konie i pejzaże ze sztafażem; namalował też zaledwie jeden pejzaż pozbawiony sztafażu. Do wszystkich tych motywów swej twórczości malarz będzie powracał w ciągu całego swego życia, nie wprowadzając już nowej tematyki. Do dzieł powstałych w tamtym okresie należą m.in. Wieczór, W południe, Żurawie.
Chełmoński – choć zaliczany do malarzy realistów – kierował się w znacznej mierze inspiracjami literackimi polskiego romantyzmu – zwłaszcza zaś czerpanymi z twórczości MickiewiczaPia Górska: Paleta i pióro, Kraków, 1956, s. 115-117.. Wśród motywów literackich Mickiewicz zajmował u niego szczególne miejsce. Dowodem jest nie tylko jego malarstwo, ale również zachowana korespondencja i kolekcjonowane pamiątki. „W Kuklówce na honorowym miejscu, wśród obrazów i studiów, wisiał autograf poety […] Wyszperałem – pisał Maciej Masłowski (1973), że dostał go w Paryżu od malarza Kwiatkowskiego…”.
Istotne znaczenie dla twórczości Chełmońskiego miało także współczesne jego dzieciństwu powstanie styczniowe 1863, kiedy artysta był „podrostkiem”. Twórczość Chełmońskiego nie była tu wyjątkiem, bowiem niemal wszystko, co nastąpiło w polskiej sztuce po „tej przełomowej dacie było w jakimś sensie jej konsekwencją”.
Równie istotne, a nawet większe, znaczenie dla wczesnego okresu, jak i dla późniejszych lat twórczości Chełmońskiego, miał jego kontakt z Ukrainą i tematyka ukraińska, która „złamała mu wszystkie akademickie przegrody, ukazała ruch, ekspresję, dynamikę…” Podobnie jak inni artyści tej epoki, na przykład Wyczółkowski, Stanisławski – Chełmoński odwiedzał Ukrainę i Podole wielokrotnie – mając tam na wsi bliskich krewnych i przyjaciół – i to już w okresie warszawskich studiów. Wspomniane inspiracje malarskie nawiązywały również do dawnych literackich wątków ukraińskich – jak choćby „Mazepa” Słowackiego, czy też powieść „Maria” Malczewskiego, a wreszcie – mityczna postać Wernyhory. Znajduje to wyraz w jego licznych pracach z tego okresu i z późniejszych lat, jak na przykład obrazy: Przed odjazdem gości na Ukrainie (1875) i Noc na Ukrainie (1877), Jarmark na konie w Bałcie (1879). W okresie studiów artysty w Akademii monachijskiej istotne znaczenie dla jego twórczości miało również środowisko przebywających tam polskich malarzy. „Kolonia polska nad Izarą była zawsze liczna, a w latach sześćdziesiątych-siedemdziesiątych, popowstaniowych, wyjątkowo liczna i wyjątkowo świetna. Z długiego katalogu nazwisk […] dla Chełmońskiego szczególnie ważne były cztery nazwiska: Maksymilian Gierymski, Józef Brandt, Stanisław Witkiewicz, Adam Chmielowski…”.
Równolegle z oddziaływaniem otoczenia – niepowtarzalny, nieszablonowy, indywidualny charakter twórczości Chełmońskiego wyjaśnia jego osobowość – osobowość „dziwacznego człowieka”, jak go lapidarnie określił Jarosław Iwaszkiewicz (1966)Jarosław Iwaszkiewicz: Sąsiad z Kuklówki, Rozmowy o książkach, Warszawa 1968, wyd. „Iskry”, s. 331–334Jarosław Iwaszkiewicz Sąsiad z Kuklówki, seria „Rozmowy o książkach”, „Życie Warszawy”, 1966, nr 44, z 20–21 lutego, s. 4.. Natomiast Helena Modrzejewska znacznie wcześniej (ok. 1910) w swych Wspomnieniach i wrażeniach zanotowała: „Sposób ubierania się Chełmońskiego, jego dziwaczny trochę niepowtarzalny sposób wyrażania się, jego opinie – tchnęły oryginalnością i bardzo mu było z nimi do twarzy. Miał on dar ujmowania w trzech słowach tego, na co kto inny musiałby zużyć długiej oracji, taką się odznaczał jasnością umysłu i chłonnym zmysłem obserwacyjnym…”.
Zwraca uwagę fakt, ze zarówno podczas pobytu artysty w Monachium, jak i w Paryżu powstały liczne jego prace nawiązujące tematyką do wątków polskich i ukraińskich. Czas spędzony w Monachium zaowocował bowiem płótnami realistycznymi ukazującymi sceny z życia polskich chłopów, widoki folwarków, żywiołowe sceny z końmi. Również w 1875, pomiędzy pobytem w Monachium i pobytem w Paryżu, powstały cenione przez krytyków niezwykle polskie, w swym charakterze, prace – Babie lato, Stróż nocny, Na folwarku i Odjazd gości zimą.