thumb| thumb|Partyzancka przysięga żołnierzy 27 Wołyńskiej DP AK, zima 1944 thumb|Inspektoraty, na terenach których powstała dywizja thumb thumb thumb thumb|Tablica w kościele w Starym Uścimowie thumb|Tablica w kościele w Sławatyczach thumb|Pomnik 27 Dywizji AK przy Trasie Armii Krajowej w Warszawie thumb 27 Wołyńska Dywizja Piechoty Armii Krajowej (27 DP AK) – wielka jednostka piechoty Armii Krajowej utworzona z sił Okręgu Wołyń w ramach akcji „Burza”. Dane dotyczące jej liczebności są sporne, w chwili mobilizacji liczyła od 6000 do 7000 żołnierzyAndrzej Leon Sowa „Kto wydał wyrok na miasto. Plany operacyjne ZWZ-AK (1940 – 1944) i sposoby ich realizacji.“ Wydawnictwo Literackie 2016, , str. 229.

Geneza W reakcji na rzeź wołyńską dowództwo Armii Krajowej podjęło decyzję o skierowaniu sił konspiracyjnych do walki z Ukraińską Powstańczą Armią. 20 lipca 1943 roku Komendant Okręgu Wołyńskiego AK wydał rozkaz powołania oddziałów partyzanckich, których celem miała być ochrona ludności polskiej przed UPA. Powstało 9 oddziałów: „Bomby”, „Drzazgi”, „Gzymsa”, „Jastrzębia”, „Korda”, „Piotrusia”, „Ryszarda”, „Sokoła” i „Strzemienia” liczących łącznie około 1200 żołnierzy. Drugą polską siłę bojową na Wołyniu stanowiły oddziały samoobrony w liczbie około 3600 ludzi stacjonujące w około stu placówkach. Żołnierze tych formacji stali się trzonem 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK.

4 stycznia 1944 roku wojska 1 Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej przekroczyły granicę ZSRR z PolskąUstaloną w traktacie ryskim. Zmiana granicy polsko-sowieckiej na przebiegającą wzdłuż tzw. Linii Curzona nastąpiła 16 sierpnia 1945 poprzez podpisanie umowy o przebiegu granicy pomiędzy rządem ZSRR a Tymczasowym Rządem Jedności Narodowej. w rejonie Rokitna. W tej sytuacji dowództwo Okręgu AK Wołyń zdecydowało się przystąpić do realizacji planu „Burza” na Wołyniu. Komendant Okręgu Kazimierz Bąbiński „Luboń” planował stworzenie jednostki bojowej wielkości korpusu, której zadaniem byłaby walka z cofającymi się Niemcami i wystąpienie wobec Armii Czerwonej w roli gospodarza Wołynia.

Mobilizacja 16 stycznia 1944 roku komendant Okręgu Kazimierz Bąbiński „Luboń” wydał rozkaz koncentracji sił AK w zachodniej części Wołynia. Sztab Okręgu założył kwaterę polową w miasteczku Kupiczów, a następnie we wsi Suszybaba. Wykonanie rozkazu napotkało szereg trudności. Część członków samoobron nie wyruszyła na koncentrację z powodu ciągłego zagrożenia ich miejscowości ze strony UPA. Na miejsce nie dotarli także żołnierze z terenów objętych już walkami frontowymi. W tej sytuacji płk „Luboń” na odprawie oficerów w dniu 28 stycznia 1944 roku podjął decyzję o organizowaniu wojska w ramach dywizji piechoty. Przyjęto nazwę jednostki nawiązującą do przedwojennej kowelskiej 27 Dywizji Piechoty. Zorganizowano dwa zgrupowania pułkowe: kowelskie „Gromada” i włodzimierskie „Osnowa”. Działania na Wołyniu były niezgodne z planem „Burzy” oraz wywołały protesty generała Komorowskiego. Komenda Główna odnosiła się negatywnie do utworzenia 27 Wołyńskiej Dywizji Armii KrajowejAndrzej Leon Sowa „Kto wydał wyrok na miasto. Plany operacyjne ZWZ-AK (1940 – 1944) i sposoby ich realizacji.“ Wydawnictwo Literackie 2016, , str. 224.

W ramach akcji mobilizacyjnej, m.in. przy udziale Władysława Filara, przeciągnięto w szeregi AK policjantów z Batalionu Policyjnego nr 107 z Maciejowa. Ponadto w ramach dywizji znalazła się kompania dywersyjno-saperska z Warszawy, licząca około 20 ludzi. Była to jedyna pomoc kadrowa, jaką dywizja wołyńska otrzymała z centralnej Polski.

W wyniku mobilizacji i koncentracji sił w ramach dywizji utworzono dwa zgrupowania pułkowe: o kryptonimie „Gromada” (w okolicach Kowla) i o kryptonimie „Osnowa” (w okolicach Włodzimierza Wołyńskiego) liczące łącznie około 6500 żołnierzy. W bazie samoobrony w Zasmykach ulokowało się zaplecze kwatermistrzowskie.

Walki o bazę operacyjną Organizująca się dywizja opanowała obszar o wymiarach 80 na 40 km. Od południa sąsiadował on z silnymi placówkami UPA i SKW. W związku z tym istniejące już oddziały AK przystąpiły do poszerzania bazy operacyjnej. Od stycznia do marca 1944 roku podjęto 16 większych akcji zaczepnych przeciw siłom ukraińskim, ostatecznie wypierając je z pozycji zagrażających dywizji i ludności polskiej. Wspólnie z sowiecką partyzantką Petra Werszyhory opanowano lasy świniarzyńskie, wcześniej zajmowane przez zahon UPA „Sicz”. Z zajętych terenów w obawie przed dywersją wypędzono ludność ukraińską.

Jedną z akcji w ramach poszerzania bazy operacyjnej był atak trzech batalionów AK 29 lutego 1944 na bazę UPA w Oździutyczach. Polski szturm załamał się pod ostrzałem karabinów, w szczególności z dwóch ckm, które strzelały z wieży kościoła i młyna. Do walki po stronie Ukraińców włączyły się także trzy niemieckie samoloty Luftwaffe. Według ukraińskich źródeł Polacy ponieśli w boju znaczne straty w wysokości 20 zabitych i 20 rannych, ponadto wzięto do niewoli 2 jeńców, którzy mieli zdradzić plany polskiego dowództwa. Według Władysława i Ewy Siemaszków zginęło 7 akowców a wielu zostało rannych.

W tym czasie prowadzono również walki z Niemcami. Siły zgrupowania „Osnowa” 23 lutego 1944 roku stoczyły bój z batalionem Wehrmachtu pod Włodzimierzem Wołyńskim. Zgrupowanie „Gromada” w nocy z 8 na 9 marca 1944 roku podjęło nieudaną próbę ataku na miasteczko Hołoby w celu zdobycia niemieckich magazynów sprzętu wojskowego.

„Burza” na Wołyniu

Realizacja planu „Burza” rozpoczęła się na Wołyniu 15 stycznia 1944 roku. W tym dniu ogłoszono mobilizację Sił Okręgu. Walki rozpoczęły się 19 stycznia 1944 roku - tego dnia doszło do pierwszego boju przeciw oddziałowi niemieckiemu pod wsią Zasmyki. W czasie boju zabitych zostało 5 Niemców i kilkunastu rannych. Straty po polskiej stronie wynosiły 1 poległy i 6 rannych partyzantów oraz 7 zabitych cywili. Niemcy spalili też kilka budynków we wsi, w jednym z nich mieściła się baza partyzancka. W marcu 1944 roku oddziały 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK znalazły się w strefie przyfrontowej i przy współpracy z siłami sowieckimi przystąpiły do ciężkich walk o Kowel z regularnymi jednostkami niemieckimi.

Uzgodniono następujące warunki współdziałania: dowództwo sowieckie uznaje, że jest to dywizja polska, mająca swoje władze w Warszawie i Londynie dywizja całkowicie podporządkuje się taktycznie dowództwu sowieckiemu wyklucza się pozostawienie na tyłach jakichkolwiek oddziałów partyzanckich dywizja otrzyma pełne wyposażenie należne dywizji ACz

Udział w operacji kowelskiej Wobec niepowodzenia sowieckiego natarcia na miasto, mjr Jan Wojciech Kiwerski „Oliwa” zaproponował okrążające uderzenie od południa na linie komunikacyjne w ogólnym kierunku na Luboml. W ramach współdziałania taktycznego uzgodniono następujące zadania dla oddziałów dywizji: wiązać siły niemieckie w rejonie między Turią i Bugiem ograniczonym od północy linią kolejową Dorohusk – Luboml – Kowel, a na południu szosą Uściług – Włodzimierz Wołyński utrzymywać stałe przeprawy przez Bug celem umożliwienia przejścia sowieckich oddziałów partyzanckich na teren Generalnego Gubernatorstwa prowadzić rozpoznanie wojsk niemieckich, zwłaszcza na linii komunikacyjnej Lublin – Luboml – Kowel wykonać uderzenia na linię komunikacyjną Luboml – Kowel, a w sprzyjających warunkach również na kierunku południowym w celu zablokowania szosy Uściług – Włodzimierz Wołyński

Działania rozpoczęto uderzeniem na obiekty leżące na linii kolejowej Kowel-Włodzimierz Wołyński. Do 24 marca zdobyto Turzysk i Turopin, Zablokowano rokadę kolejową biegnącą z południa w kierunku Kowla. Możliwości manewrowe wojsk niemieckich uległy znacznemu ograniczeniu. W kolejnych dniach dywizja przegrupowała się do rejonu wyjściowego między Turią i Bugiem, tworząc dwa zgrupowania.

Zgrupowanie północne w składzie sześciu batalionów piechoty i szwadronu kawalerii broniło pasa od Zamłynia do Zaglinek i zamykało kierunki Luboml, Włodzimierz Wołyński oraz Luboml, Turzysk. Osłaniało skrzydło wojsk sowieckich w obszarze na południe i południowy zachód od Kowla. Zgrupowanie południowe w sile trzech batalionów piechoty i szwadronu kawalerii broniło pasa od Ochnówki do Stęzarzyc i ubezpieczało zgrupowanie północne od południa.

2 kwietnia 1944 roku nastąpił niemiecki atak na pozycje dywizji pod Sztuniem i Zamłyniem. Sztunia broniła 2 kompanii „Motyla” z I/50 pp „Sokoła”. W sposób zaczepny wsparła ją 1 kompania „Mohorta” z I/43 pp „Korda”. Atakujący partyzanci wychodząc z Zamłynia wykonali manewr głębokiego obejścia na skrzydło i tyły Niemców. Jednym plutonem zaatakowali SO artylerii, a pozostałymi uderzyli na tyły niemieckiej tyraliery. Niemcy wycofali się w bezładzie. Stracili 12 zabitych, a 28 wzięto do niewoli. Zdobyto 9 km, 8 rkm, 50 kb i biedki z amunicją. Straty własne – 1 zabity i 6 rannych. W tym dniu walczył również II/43 pp broniący Zamłynia. Natarcie Niemców zostało odparte.

3 kwietnia II/50 pp „Jastrzębia” uderzył na Niemców stacjonujących w Maszowie. Miejscowość została zdobyta. Straty przeciwnika: 16 zabitych. W nocy 3/4 kwietnia walki o Sztuń rozgorzały na nowo. Oddział niemieckiej 1 Brygady Strzelców Górskich ponownie zaatakował i uzyskał lokalne powodzenie. Kontratakująca kompania „Motyla” brawurowym atakiem nocnym wyparła Niemców ze wsi i zajęła stanowiska obronne na skraju miejscowości. Rano przeciwnik wznowił natarcie na Sztuń. Strzelców górskich wspierał zmasowany ogień moździerzy. Na pomoc kompanii „Motyla”, dowódca I/50 pp por „Sokół” skierował 1 kompanię „Kani”. Koncentryczny atak Polaków spowodował wycofanie się nieprzyjaciela w kierunku Lubomla. Straty Niemców: 52 zabitych. Zdobyto 7 km, 4 moździerze, 60 kb, 26 wozów taborowych z amunicją i sprzętem wojskowym oraz l kuchnię polową.

Walki o utrzymanie Sztunia, Czmykosu, Staweczek i Pustynki trwały do 10 kwietnia 1944 roku. Polacy wycofali się ze Sztunia, Czmykosu i Zaglinek. 9 kwietnia Niemcy wprowadzili do walki oddziały 5 DPanc SS „Wiking” oraz 214 DP. Nowe jednostki rozpoczęły natarcie jednocześnie na trzech kierunkach: z Czmykosu wyszło natarcie na Pustynkę, którą bronił 1/45 pp „Gzymsa”, z kierunku Zaglinek atakowano broniący Staweczek II/43 pp „Siwego”, od strony Sztunia i Rymacz Niemcy natarli na Zamłynie bronione przez 1/43 pp „Korda”. Jedynie II/45 pp utrzymał Pustynię. Pozostałe bataliony cofnęły się. Rano 10 kwietnia Niemcy rozpoczęli natarcie na nowe stanowiska obronne zgrupowania północnego Atakowano II/50 pp i II/43 pp. Natarcie zostało załamane. Do kontrataku ruszył II/50 pp i odbił skraj Staweczek. Jednak II/43 pp był zbyt słaby, by atakować, i partyzanci musieli opuścić wioskę. Tym samym kierunek Owłoczym, Turyczany pozostał otwarty. Do jego zamknięcia skierowano II/43 pp. Po południu Niemcy atakowali na II/45 pp, I/50 pp, i II/50 pp. Atak piechoty poprzedziły bombardowania lotnictwa. Pod naporem znacznych sił przeciwnika, II/43 pp opuścił Owłoczym i wycofał się w kierunku Czesławowa. Pozostałe bataliony pozostały na stanowiskach.

Na odcinku południowym dywizji panował względny spokój. Niemcy prowadzili jedynie rozpoznanie lotnicze i bombardowanie wykrytych celów. W trakcie nalotu na Sieliski i Wierów Polacy zestrzelili jeden samolot niemiecki. 10 kwietnia nasiliły się ataki lotnictwa niemieckiego. Od strony Werby Niemcy zaatakowali pozycje 2 kompanii lI/24 pp „Łuny” w Antonówce. Atak Niemców został odparty. Wzięto do niewoli 6 żołnierzy Wehrmachtu.