Okręty podwodne typu Los Angeles – amerykańskie wielozadaniowe okręty podwodne z napędem atomowym, znane także jako jednostki typu 688. Mimo że okręt prototypowy tego typu – USS „Los Angeles” – miał początkowo być jedynym egzemplarzem okrętu według tego projektu, w latach 1972–1996 zbudowano i przyjęto do służby ogółem 62 jednostki typów Los Angeles i Improved Los Angeles. Okręty tych typów miały możliwość przenoszenia 26 torped lub pocisków manewrujących wystrzeliwanych z czterech dziobowych wyrzutni kalibru 21 cali (533 mm). Ostatnie 8 z 39 jednostek typu 688 wyposażonych zostało w 12 pionowych wyrzutni pocisków typu VLS usytuowanych poza kadłubem mocnym, w przednim zbiorniku balastowym okrętu, dzięki czemu mogą przenosić i wystrzeliwać 12 dodatkowych pocisków manewrujących Tomahawk SLCM.
Kolejne 23 wybudowane okręty zostały zmodernizowane w stosunku do oryginalnego projektu Los Angeles w stopniu tak znacznym, że zostały oficjalnie uznane za nowy typ okrętów podwodnych, występujący pod nazwami Improved Los Angeles (Ulepszony Los Angeles) oraz 688i. Jednostki te zachowały 12 wyrzutni VLS, jednak poddane zostały wyciszeniu, uzyskały możliwość prowadzenia operacji podlodowych oraz stawiania min.
Obydwa typy jednostek prowadziły działalność operacyjną w czasie zimnej wojny, polegającą na wykrywaniu i śledzeniu okrętów podwodnych i nawodnych Związku Radzieckiego, eskorcie własnych zespołów okrętów nawodnych, a także udziale w tajnych misjach specjalnych – najczęściej o charakterze rozpoznawczym. Od 1990 roku częściowo zmienił się charakter zadań tej klasy amerykańskich okrętów, które odegrały znaczącą rolę w ramach ataków na cele lądowe w trakcie I wojny w Zatoce Perskiej, operacji „Allied Force” w Kosowie oraz „Enduring Freedom” w Afganistanie.
Po zakończeniu zimnej wojny, w związku z redukcją stanu amerykańskiej floty, trwa stopniowy proces wycofywania jednostek Los Angeles ze służby. Jednostki te częściowo zastępowane są okrętami czwartej generacji typu Virginia.
Geneza W latach 60. XX wieku wielu oficerów amerykańskiej floty podwodnej było zaniepokojonych trendem spadku prędkości maksymalnej osiąganej przez kolejne typy okrętów podwodnych. W tym samym czasie Związek Radziecki budował myśliwskie atomowe okręty podwodne. Mimo że dowództwo amerykańskiej floty mogło dzięki przewadze technologicznej oczekiwać, iż radzieckie okręty zostaną wykryte, ich przechwycenie wymagało jednak znacznej prędkości – niezbędnej w celu zajęcia dogodnej pozycji do ataku na okręt wykryty przez sonar. Jak wówczas szacowano, okręty stanowiące linię blokady przed radzieckimi jednostkami podwodnymi powinny dysponować przewagą prędkości rzędu 5 węzłów – wobec jednostek usiłujących przełamać barierę. Oczekiwano również, iż okręt dysponujący przewagą prędkości może znaleźć się w lepszej sytuacji taktycznej, nawet jeśli sam zostanie wykryty pierwszy. Szybszemu okrętowi łatwiej będzie zająć dogodniejszą pozycję do ataku nawet w sytuacji pozostawania w niewielkiej odległości od okrętu przeciwnika. Uznano, że nowe okręty osiągać mają większą prędkość niż którykolwiek z dotychczasowych amerykańskich okrętów podwodnych”. Było to spowodowane dwiema przyczynami – większą niż spodziewała się amerykańska marynarka szybkością radzieckich okrętów projektu 627A (kod NATO: November) oraz prędkością 33 węzły osiąganą przez okręty projektu 671 (NATO: Victor). Sytuację uwidocznił fakt przechwycenia w lutym 1968 roku przez sowiecką jednostkę typu November znajdującego się w drodze do Wietnamu USS „Enterprise”. November, choć nieco wolniejszy od atomowego lotniskowca, okazał się zdolny do przeprowadzenia przechwycenia, na podstawie danych z systemu obserwacji oceanicznej. Ówczesne jednostki typu November były generalnie porównywalne z amerykańskimi okrętami typu Skate – mimo większej prędkości tych pierwszych oraz wyposażenia ich w sonar średniej częstotliwości. US Navy zakładała jednak, że Związek Radziecki będzie wyciszał swoje okręty, przez co będą przynajmniej porównywalne z amerykańskimi okrętami typu Skipjack. Wiadomo było, że nowe radzieckie okręty wyposażone były w sonar niskiej częstotliwości, prawdopodobnie dalekiego zasięgu, podobny do amerykańskiego AN/BQS-6. Incydent z „Enterprise” pokazał, że radzieckie okręty są szybsze niż przypuszczano, w związku z tym uzasadnione było przypuszczenie, że nowe jednostki Victor i Charlie (proj. 670) będą jeszcze szybsze, pokonując na tym polu amerykańskie okręty Sturgeon i Thresher. Pojawiły się też opinie, że ZSRR zdolny jest do budowy 20 takich jednostek rocznie.
Drugim powodem wymagania wysokich prędkości był fakt, że wprowadzone w 1959 roku reaktory S5W o mocy 15 000 KM przeznaczone były dla jednostek typu Skipjack, tymczasem późniejsze jednostki – typu Thresher i Sturgeon, na których również je instalowano – były znacznie większe niż Skipjack, co przy reaktorze o tej samej mocy sprawiało, iż były od niego wolniejsze.
Idea wsparcia grup uderzeniowych floty thumb|Grupa uderzeniowa lotniskowca USS „Forrestal” Wysoka prędkość uznawana była za dużą wartość także w operacjach otwartych wód oceanicznych, w których wrogie jednostki wykryte zostały za pomocą systemów akustycznych dalekiego zasięgu, poza natychmiastowym zasięgiem pokładowej broni przeciwpodwodnej. Najistotniejszą kwestią związaną z szybkością okrętów podwodnych okazała się jednak sprawa nowego rodzaju misji jednostek SSN – bezpośredniego wsparcia eskorty okrętów nawodnych floty. Od końca 1962 – a co najmniej od połowy 1963 roku – dzięki informacjom wywiadowczym wiadomo było, iż jedną z podstawowych wartości atomowych okrętów myśliwskich dla ZSRR, była ich zdolność do ataku na amerykańskie nawodne zespoły uderzeniowe floty. Radziecka taktyka zakładała atak za pomocą wyposażonych w głowice nuklearne torped od strony czoła grupy uderzeniowej. Atakujący okręt nie musiał przy tym być tak szybki jak lotniskowiec, gdyż mógł korzystać ze stale wzrastających radzieckich możliwości obserwacji oceanu. Wystarczało w tym zakresie jedynie dysponować prędkością pozwalającą zawczasu zająć dogodną pozycję w znacznym oddaleniu od stanowiącego cel zespołu. Szybkie lotniskowce, potrafiące rozwijać prędkość ponad 30 węzłów, uważane były do tej pory za niemal całkowicie odporne na atak za pomocą powolnych okrętów podwodnych z napędem konwencjonalnym – sytuację tę zmieniło wejście z końcem lat 50. XX wieku do służby w radzieckiej marynarce wojennej atomowych okrętów myśliwskich. Okręty z tym rodzajem napędu dysponowały wystarczającą prędkością podwodną, aby zawczasu zająć pozycje dogodne do ataku na amerykańskie okręty nawodne, toteż w latach 60. zaczęto dążyć do wzmocnienia sił ZOP grup uderzeniowych. Dużą wartość w tym zakresie stanowić miały własne myśliwskie okręty podwodne z napędem nuklearnym.
Amerykańska koncepcja eskorty okrętów nawodnych przez jednostki podwodne zaczęła wobec tego zakładać, iż wyposażone w sonary dalekiego zasięgu szybkie okręty SSN będą badać rejony przed lotniskowcami. Pozostający w dryfie z niewielka prędkością okręt podwodny powinien nasłuchiwać ocean, po czym przyspieszać – wyprzedzając na krótkim dystansie lotniskowiec, aby następnie powtórzyć cały manewr. Nawodne okręty eskorty w ramach operacji eskortowej pływają z reguły z prędkością przekraczającą 30 węzłów. Jakkolwiek wiele nieoficjalnych źródeł podaje, że praktycznie wszystkie okręty podwodne mogą pływać z takimi prędkościami, w rzeczywistości stanowią one rzadkość. Do lat 70., jedynie okręty typu Skipjack ledwo osiągały taką prędkość.
Pomysł zaprzężenia okrętów podwodnych do eskorty nawodnych zespołów uderzeniowych floty i związanego z tym wymagania możliwości pływania z dużą prędkością, pojawił się po raz pierwszy latem 1955 roku – kiedy określano wymagania dla konstruowanych jednostek typu Skipjack. Kilka lat później w Wielkiej Brytanii opracowano sonar i system kontroli ognia dla pierwszego brytyjskiego atomowego okrętu podwodnego HMS „Dreadnought” – specjalnie dla bezpośredniej współpracy z okrętami nawodnymi. Marynarka amerykańska jednakże rozpoczęła eksperymenty z pewnymi formami takiego bezpośredniego wsparcia dopiero w 1962 roku. Jak przewidywano w 1966 roku, podwodny okręt eskortowy powinien operować 10 do 30 mil morskich przed eskortowaną grupą jednostek nawodnych, tuż poza zasięgiem sonarów aktywnych nawodnych okrętów eskorty. Tak wyprzedzając grupę, miał przechwytywać okręty podwodne przeciwnika nadpływające od czoła lub wektora kierunku ruchu lotniskowca. Alternatywnie, okręt podwodny może zastąpić jednostkę nawodną w pierścieniu obrony głównego okrętu nawodnego grupy, bądź też może być wykorzystany doraźnie do przechwycenia okrętu podwodnego przeciwnika, któremu udało się przedostać do wnętrza pierwszego pierścienia eskorty. Eksperymenty przeprowadzone w 1968 roku zasugerowały, iż do zachowania kontaktu z atakującym grupę okrętem podwodnym niezbędny jest margines prędkości rzędu 7 węzłów.
Kluczowym elementem każdego z tych schematów była i wciąż pozostaje łączność – między okrętem podwodnym i okrętami nawodnymi oraz okrętem podwodnym i lotnictwem. Miało to odzwierciedlenie m.in. w obawach dowódców okrętów podwodnych, że personel lotniczych sił ZOP najpierw będzie strzelał, w następnej dopiero kolejności będzie dokonywał identyfikacji celów. We wczesnych latach 60. marynarka amerykańska prowadziła w związku z tym kilka programów mających utajnić i zabezpieczyć akustyczną komunikację, a w konsekwencji doprowadzić do rozwiązania tego problemu. Także siły nawodne otrzymały system komputerowy NTDS (Naval Tactical Data System), kompleksowo obrazujący aktywność nawodną, podwodną oraz powietrzną wokół zespołu, częściowo poprzez wykorzystanie do tego celu systemów transmisji danych Link 11. Swoje systemy NTDS otrzymały także okręty podwodne, jednakże jedynie z jednokierunkowym systemem Link 16 (odbiór). Dysponując danymi z własnego systemu NTDS, dowódca okrętu podwodnego może lepiej zrozumieć sytuację taktyczną oraz mieć większe szanse uniknięcia bratobójczego ataku na jego okręt. Mimo wszystkich swoich obaw, środowisko floty podwodnej było rzeczywiście zainteresowane działaniami w bezpośrednim wsparciu floty nawodnej.
Koncepcje okrętów 3 generacji Program AGSSN Pierwsza propozycja opracowania projektu, który doprowadził do powstania typu Los Angeles, datowana jest na rok 1963 – gdy rozpoczynano budowę USS „Sturgeon”, pierwszej jednostki typu Sturgeon. U jej podstaw leżały dwie przyczyny – dążenie do powrotu do szybkości oferowanych przez jednostki typu Skipjack oraz potrzeba ochrony grup uderzeniowych przed radzieckimi atomowymi okrętami podwodnymi. thumb|left|Wiceadmirał Hyman G. Rickover