Bitwa pod Tannenbergiem (w historiografii niemieckiej uznającej bitwę pod Grunwaldem za pierwszą bitwę pod Tannenbergiem, ta jest określana jako druga bitwa pod Tannenbergiem) – bitwa stoczona w ramach operacji wschodniopruskiej w 1914 r. pomiędzy siłami Imperium Rosyjskiego a Cesarstwem Niemieckim, zakończona zwycięstwem Niemiec.

Przed bitwą Po bitwie pod Gąbinem (niem. Gumbinnen), zakończonej porażką Niemców, dowódca niemieckiej 8 Armii – gen. Maximilian von Prittwitz und Gaffron uznał sytuację za beznadziejną i 20 sierpnia zarządził odwrót za Wisłę. 22 sierpnia za nieudolność został usunięty ze stanowiska wraz z szefem sztabu generałem Georgiem von Waldersee. Szef niemieckiego Sztabu Generalnego – generał Helmuth von Moltke wyznaczył tego samego dnia nowego dowódcę 8 Armii generała Paula von Hindenburga i szefa sztabu generała Ericha Ludendorffa. 23 sierpnia obaj generałowie przybyli do Malborka (niem. Marienburg).

Z powodu wcześniejszych rozkazów von Prittwitza główne siły 8 Armii oderwały się od wojsk rosyjskiej 1 Armii generała Pawła Rennenkampfa i znajdowały się w odwrocie. Nowy plan działań niemieckich przewidywał zatem uderzenie na rosyjską 2 Armię gen. Aleksandra Samsonowa. Zarys planu został przedstawiony przez zastępcę szefa sztabu 8 Armii płk Maxa Hoffmanna jeszcze przed zdjęciem z dowodzenia von Prittwitza, a szczegółowo opracowany przez gen. Ludendorffa i gen. von Hindenburga. Zakładał on skupienie całości sił 8 Armii. Tymczasem I Korpus 23 sierpnia ładował się jeszcze do pociągów na pięciu różnych stacjach bądź znajdował się już w drodze na południe i, jak oceniano, potrzebował jeszcze dwóch dni na osiągnięcie pełnej gotowości do działań, zaś korpusy gen. Augusta von Mackensena (XVII) i gen. Otto von Belowa (I Rezerwowy) nie rozpoczęły jeszcze załadunku i znajdowały się około 50–65 km od pozycji armii Rennenkampfa, który – jeżeli zdecydowałby się na aktywne działania – mógł podążyć za nimi i zaatakować je od tyłu.

Znajdująca się na wschodzie armia gen. Rennenkampfa jednak nadal pozostawała na miejscu i nie atakowała wycofujących się po porażce Niemców, natomiast nacierająca od południa rosyjska 2 Armia gen. Samsonowa w dniu 22 sierpnia, po starciu z XX Korpusem generała Friedricha von Scholtza osłaniającym granicę od południa, zajęła położone około 15 km od granicy Działdowo (niem. Soldau ) i Nidzicę (niem. Neidenburg ). Dokonał tego XV Korpus dowodzony przez generała Martosa.

thumb|left|Oddziały rosyjskie w trakcie przemarszu Oddziały rosyjskie były już wtedy mocno zmęczone intensywnymi przemarszami, trwającymi 10-12 godzin dziennie bez postojów. Samsonow był nieustannie monitowany przez dowódcę Frontu Północno-Zachodniego gen. Jakowa Żylińskiego, który nakazywał mu pośpiech. Jednak wyczerpanie wojsk, brak paszy dla koni i chleba dla wojska uniemożliwiały przyspieszenie marszu. Bolesław Zawadzki z Wojskowego Biura Historycznego ocenia, iż około 25% sił 2 Armii zostało zużyte jeszcze przed rozpoczęciem działań bojowych.

23 sierpnia, a więc w dniu, w którym gen. Hindenburg i gen. Ludendorff przybyli do Malborka, 2 Armia weszła w pas natarcia w kierunku na Olsztyn (niem. Allenstein ). Doszło do tego na skutek mylnych informacji o sytuacji na froncie. Gen. Samsonow będąc przekonany o porażce wojsk niemieckich i aktywnych działaniach armii gen. Rennenkampfa przesunął bowiem o około 30 km na zachód kierunek uderzenia, chcąc definitywnie przeciąć 8 Armii drogę odwrotu za Wisłę. Luka między 1 i 2 Armią powiększyła się do 110 km, a tym samym trzeba było więcej czasu na ich połączenie się. Jedynym łącznikiem między rosyjskimi armiami był II Korpus generał S. Scheidemana, początkowo przydzielony 1 Armii, następnie 2 Armii, a po bitwie pod Gąbinem znowu 1 Armii. Korpus ten zajmował pozycje w okolicach Pisza (niem. Johannisburg).

Mylne informacje od dowódcy Frontu spowodowały, że dowódca 2 Armii przekonany był, że nie podąża do walnej bitwy ze zorganizowanym przeciwnikiem, a jego zadaniem jest tylko uniemożliwienie odwrotu pokonanym już, zdezorganizowanym i zdemoralizowanym wojskom. To właśnie legło u podstaw jego decyzji o przesunięciu frontu bardziej na zachód. Oprócz bezczynności armii gen. Rennenkampfa, była to jedna z najtragiczniejszych decyzji rosyjskich w tej kampanii.

Początek bitwy 23 sierpnia w okolicach wsi Orłowo (niem. Orlau) i Frąknowo (niem. Frankenau) doszło do starcia między rosyjskim XV i niemieckim XX Korpusem, w którym obie strony poniosły znaczne straty. Po wycofaniu się sił niemieckich XX Korpus generała von Scholtza stanął na noc w oddalonej o 15 km od pola bitwy wsi Stębark (niem. Tannenberg). Tam też 24 sierpnia przybyli generałowie Hindenburg i Ludendorff.

thumb|Rosyjska artyleria w czasie przemarszu thumb|Plan działań gen. Żylińskiego i zmiany dokonane przez dowódców armii w 1914 r. (miejsce przechowywania: Archiwum Państwowe w Poznaniu). thumb|Możliwość przeprowadzenia koncentracji drugiej armii w nakazanym rejonie wyjściowym i ugrupowanie jej w pasie działania 1914 r. (miejsce przechowywania: Archiwum Państwowe w Poznaniu). thumb|Położenie armii 23 sierpnia 1914 r. (miejsce przechowywania: Archiwum Państwowe w Poznaniu). thumb|Położenie armii 25 sierpnia 1914 r. (miejsce przechowywania: Archiwum Państwowe w Poznaniu). thumb|Położenie armii 28 sierpnia 1914 r. (miejsce przechowywania: Archiwum Państwowe w Poznaniu). thumb|Położenie armii w czasie od 28 sierpnia do 31 sierpnia 1914 r. (miejsce przechowywania: Archiwum Państwowe w Poznaniu). Do 24 sierpnia nowe dowództwo 8 Armii nie mogło zdecydować się jeszcze na ściągnięcie korpusów von Mackensena (XVII) i von Belowa (I Rezerwowy) z frontu północnego. Jednakże 24 sierpnia przy poległym oficerze rosyjskim odnaleziono rozkaz operacyjny gen. Samsonowa. Po ujawnieniu zamiarów rosyjskich zdecydowano się więc na szybkie przerzucenie tych dwóch korpusów na południe i skierowanie ich przeciwko prawemu skrzydłu armii gen. Samsonowa, tym bardziej że armia gen. Rennenkampfa w ciągu trzech dni przesunęła się zaledwie o 30 km, przekraczając Węgorapę (niem. Forsthaus Angerapp), ale główne swoje wysiłki skoncentrowała na kierunku na Królewiec (niem. Königsberg).

Obawiając się jednak w dalszym ciągu działań 1 Armii, gen. Ludendorff nakazał dowódcy I Korpusu generałowi Hermannowi von François rozpoczęcie działań 25 sierpnia o 5.00 w kierunku na Uzdowo (niem. Usdau) przeciwko lewemu skrzydłu armii gen. Samsonowa, mimo że korpus ten nie zakończył jeszcze wyładunku artylerii. Także 24 sierpnia przejęto kolejne rosyjskie depesze (nie były szyfrowane), z których dowiedziano się, że armia gen. Rennenkampfa w dniu następnym nie zamierza rozpocząć forsownych marszów w celu połączenia się z armią gen. Samsonowa. Tyły niemieckie były więc niezagrożone. Druga depesza zawierała z kolei rozkaz gen. Samsonowa, który przekonany, że przerwanie walki przez XX Korpus 23 sierpnia stanowi początek generalnego odwrotu, nakazywał pościg za pokonanym, jego zdaniem, nieprzyjacielem.

Planowane na 26 sierpnia działania przeciwko 2 Armii wydawały się zatem być zupełnie niezagrożone. Nie zmieniono jednak rozkazów dla dowódcy I Korpusu, zajmującego niemieckie prawe skrzydło, który już 25 sierpnia miał rozpocząć działania przeciwko Rosjanom. W dniu następnym do walki miały wejść korpusy niemieckiego lewego skrzydła, tj. XVII i I Rezerwowy, mające uderzyć na kraniec prawego skrzydła armii gen. Samsonowa w rejonie Biskupca (niem. Bischofsburg). W centrum niemieckim pozostawał XX Korpus, wzmocniony przez dywizję Landwehry i 3 rezerwową Dywizję Piechoty.

Siły rosyjskie uszykowano następująco: korpusy generałów Martosa i Klujewa (XV i XIII), wzmocnione przez 2 Dywizję Piechoty z XXIII Korpusu gen. Kondratowicza znajdowały się w centrum i miały 26 sierpnia rozpocząć ofensywę na linii Olsztyn-Ostróda (niem. Osterode). Na lewym skrzydle znajdował się I Korpus generała Leonida Artamonowa, wspierany przez kolejną dywizję z XXIII Korpusu (3 Dywizję Piechoty Gwardii). Na prawym skrzydle, w odległości 80 km, znajdował się VI Korpus gen. Błagowieszczenskiego. Dowódca 2 Armii przebywał aż do 26 sierpnia w Ostrołęce, daleko od głównych sił.

Rankiem 25 sierpnia dowództwo 8 Armii zostało zaalarmowane meldunkiem lotnika, który stwierdził przesuwanie się armii gen. Rennekampfa w stronę ugrupowania niemieckiego. Załamanie nerwowe przeżył wówczas gen. Ludendorff, który podobno zaczął zastanawiać się, czy nie zrezygnować z ofensywy przeciwko armii gen. Samsonowa, a głównych sił nie skierować ponownie przeciwko 1 Armii. Zwyciężył jednak spokój Hindenburga, który postanowił zostawić przeciwko armii gen. Rennenkampfa jedynie osłonę.

Drugi moment niepewności nastąpił wtedy, gdy okazało się, że dowódca I Korpusu, gen. Hermann von François nie wykonał rozkazu i nie zaatakował Uzdowa. Gen. von François wciąż czekał na artylerię i przez cały dzień (25 sierpnia) udało mu się uniknąć kontaktu z dowództwem armii. Walkę rozpoczął dopiero 26 sierpnia. Także 25 sierpnia płk Tappen, szef operacji w niemieckim Naczelnym Dowództwie, zawiadomił telefonicznie gen. Ludendorffa o przekazaniu do jego dyspozycji trzech korpusów i dywizji kawalerii z frontu zachodniego. Zdumiony gen. Ludendorff odpowiedział, że posiłki nie są mu potrzebne, poza tym bitwa już się rozpoczyna i nowe siły nie zdążą wejść do walki. Ostatecznie na front wschodni wysłano jedynie dwa korpusy (XI i Rezerwowy Gwardii) i 8 Dywizję Kawalerii. Korpusy te brały udział w walkach pod Namur, a po upadku twierdz belgijskich uznano, że zwycięstwo na froncie zachodnim jest przesądzone i część wojsk może być wysłana na wschód.

Nie bez wpływu na decyzję szefa niemieckiego Sztabu Generalnego pozostały także naciski przewodniczącego wschodniopruskiego Bundesratu, który błagał o pomoc dla prowincji. Sam gen. von Moltke pisał jeszcze przed wojną, że Cały sukces na froncie zachodnim będzie daremny, jeżeli Rosjanie wejdą do Berlina. Decyzja o przekazaniu dwóch korpusów na front wschodni miała ogromne znaczenie. Zgodnie z przewidywaniami gen. Ludendorffa nie zdążyły wziąć udziału w bitwie tannenberskiej, zabrakło ich natomiast na zachodzie w momencie decydującym, tj. podczas I bitwy nad Marną.

Najważniejsze decyzje po obu stronach zostały zatem podjęte. Rozpoczynał się decydujący etap kampanii. Jak wspomniano wcześniej, gen. von François, dowódca I Korpusu, świadomie nie wykonał rozkazu gen. Ludendorffa nakazującego mu podjęcie działań w kierunku na Uzdowo już 25 sierpnia.

Von François był swoistym enfant terrible 8 Armii. W warunkach pruskiej dyscypliny panującej w armii cesarskiej, już trzecie z rzędu ignorowanie rozkazów przełożonego było sprawą co najmniej dziwną. Po raz pierwszy zlekceważył rozkazy doprowadzając do zwycięskiej potyczki pod Stołupianami (niem. Stallupönen), po raz drugi w bitwie gąbińskiej, kiedy to wysunął się ze swym korpusem przed umocnioną linię Węgorapy, zmuszając niejako gen. Prittwitza do przyjęcia bitwy. W obu przypadkach nieposłuszeństwo gen. von François nie dość, że nie okazało się zgubne dla przebiegu operacji, ale mogło mieć decydujący i pomyślny skutek dla Niemców (chodzi tu o bitwę pod Gąbinem), gdyby nie kunktatorska i wręcz tchórzliwa postawa dowódcy 8 Armii. Także w momencie rozpoczęcia decydujących działań przeciwko armii gen. Samsonowa von François zdecydował się na nieposłuszeństwo, mając zresztą po temu odpowiednie motywy – koncentracja jego korpusu nie została zakończona, a przede wszystkim z eszelonów nie wyładowała się jeszcze artyleria. Zwlekając przez cały dzień (25 sierpnia), następnego dnia, naciskany przez gen. Ludendorffa, o 7.00 przystąpił do natarcia na Uzdowo. Jego korpus napotkał jednak na zdecydowany opór Rosjan, dysponujących przewagą artyleryjską, artyleria niemiecka nadal bowiem nie była w pełni gotowa do działań. Wśród zaciętych walk wojska niemieckie bardzo powoli posuwały się naprzód.