Waldemar Henryk Skrzypczak (ur. 19 stycznia 1956 w Szczecinie, zm. 21 lipca 2025 w Legionowie) – polski wojskowy, oficer dyplomowany wojsk pancernych, generał broni Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

W 1976 rozpoczął służbę wojskową jako podchorąży w Siłach Zbrojnych PRL. Dowodził 32 Pułkiem Zmechanizowanym, 16 Dywizją Zmechanizowaną, 11 Dywizją Kawalerii Pancernej oraz Wielonarodową Dywizją Centrum-Południe. W latach 2006–2009 był dowódcą Wojsk Lądowych. Od 2011 pełnił funkcję doradcy ministra obrony narodowej, a w latach 2012–2013 podsekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej.

Służba wojskowa Wyższa Szkoła Wojsk Pancernych w Poznaniu Waldemar Skrzypczak dorastał w Kołobrzegu, gdzie jego ojciec służył w 32 Pułku Zmechanizowanym. W 1976 r. dostał się do Wyższej Szkoły Wojsk Pancernych w Poznaniu. Był jednym z bardziej wyróżniających się studentów. Na czwartym roku – jako jedyny w trakcie ćwiczeń, i to dwukrotnie, dowodził kompanią czołgów. Szkoła organizowała również praktyki w pułkach czołgów. Skrzypczak trafił do 3 Drezdeńskiego Pułku Czołgów w Żaganiu, którego szefem sztabu był jego późniejszy przełożony – major Czesław Piątas.

16 Pułk Czołgów Średnich w Słupsku Po ukończeniu szkoły oficerskiej ze specjalizacją dowódcy z czwartą lokatą Skrzypczak miał prawo wybrać dla siebie jednostkę, ale musiała być to jednostka z 8 Dywizji Koszalińskiej. Ostatecznie trafił do 16 Pułku Czołgów Średnich w Słupsku. Tam w 1981 po raz pierwszy zetknął się z żołnierzami Sił Zbrojnych ZSRR. Kompania czołgów, w której był zastępcą dowódcy, wzięła udział w ćwiczeniach wojskowych Sojuz '80.

W nocy 13 grudnia, na kilka godzin przed wprowadzeniem stanu wojennego, część kadry oficerskiej pułku, w tym Skrzypczak, dostała rozkaz przeniesienia do miejscowości Dziewięć Włók na Żuławach Wiślanych. 16 grudnia Skrzypczak znajdował się w jednym z czołgów, które wjechały do Gdańska, wprost przed bramę główną Stoczni Gdańskiej.

W lutym uczestniczył w ćwiczeniach, które zakończyły się sukcesem dla kompanii Skrzypczaka. W nagrodę dowódca 8 Drezdeńskiej Dywizji Zmechanizowanej, pułkownik Zenon Poznański, wysłał młodego porucznika do Akademii Sztabu Generalnego bez egzaminów. Pod koniec 1982 Skrzypczak po raz pierwszy awansował – został dowódcą kompanii, czyli 16 czołgów T-55.

Akademia Sztabu Generalnego i Sztab Frontu Polskiego W październiku 1984 r. Waldemar Skrzypczak rozpoczął 3-letnie studia w Akademii Sztabu Generalnego. W 1987 Skrzypczak ukończył Akademię, chociaż na ostatnim roku mało brakowało, a nie zdałby egzaminu z naukowego komunizmu.

Po ukończeniu Akademii Sztabu Generalnego Skrzypczak, jako najzdolniejszy student na swoim roku, został zarekomendowany do służby w Sztabie Frontu Polskiego. Była to jednostka, która miała dowodzić wszystkimi polskimi armiami w czasie wojny z ZachodemOficjalnie jednostka ta nosiła nazwę Głównego Zarządu Szkolenia Bojowego Wojska Polskiego, a jej prawdziwa nazwa była utajniona, zaś pracujący tam oficerowie mieli zakaz przychodzenia do pracy w mundurach.. Oficer trafił do oddziału planowania operacyjnego.

Dzięki pracy w Sztabie Frontu Polskiego Skrzypczak mógł brać udział w ćwiczeniach Sojuz '88, odbywających się pod Toruniem. W wielkim namiocie ćwiczyli przedstawiciele trzech armii: radzieckiej, niemieckiej i polskiej, którymi dowodził generał Jan Kuriata. Byli tam również marszałek Związku Radzieckiego Wiktor Kulikow, dowódca Układu Warszawskiego oraz generał Wojciech Jaruzelski. Kapitan Skrzypczak został wyznaczony do podawania i odbierania wskaźnika.

68 Pułk Czołgów Średnich w Budowie i 33 Pułk Zmechanizowany w Złocieńcu Na początku 1989 r., po pięciu latach spędzonych w Warszawie, oficer dostał rozkaz powrotu do linii. Skrzypczak został wezwany do sztabu Pomorskiego Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy, gdzie poinformowano go, że może wybrać służbę w jednej z trzech jednostek, z których kapitan ostatecznie zdecydował się na 68 Pułk Czołgów Średnich w Budowie. Został tam szefem sztabu. W grudniu pułk został przeformowany i przemianowany na 33 Pułk Zmechanizowany.

32 Pułk Zmechanizowany w Kołobrzegu W 1991 r. został dowódcą 32 Pułku Zmechanizowanego w Kołobrzegu, w jednostce, gdzie przez 20 lat służył jego ojciec, Zdzisław. Zastępcą Skrzypczaka był pułkownik Lamparski, który był w wojsku ze Skrzypczakiem seniorem.

Być może ze względu na dobre relacje z kadrą dowodzenie 32 Pułkiem Skrzypczak zakończył błyskotliwym sukcesem. Skrzypczak wiedział, że wielkie manewry z udziałem jego podkomendnych będą obserwowane przez najważniejszych oficjeli: Prezydenta Lecha Wałęsę, ministra obrony Piotra Kołodziejczyka i szefa Sztabu Generalnego Tadeusza Wileckiego. Ćwiczenia na poligonie drawskim prowadził generał Leon Komornicki, szef Inspektoratu Szkolenia Sił Zbrojnych. Uderzenie czołgów było wspierane przez 24 śmigłowce i 12 samolotów Su-22. Pułk wypadł bardzo dobrze.

Po 4 dniach Skrzypczak został wezwany do Bydgoszczy. Dowódca Pomorskiego Okręgu Wojskowego zaproponował mu stanowisko szefa sztabu 1 Warszawskiej Dywizji Zmechanizowanej w Legionowie. Kilka dni później Skrzypczak awansował na podpułkownika.

1 Warszawska Dywizja Zmechanizowana w Legionowie Skrzypczak pojawił się w Legionowie w lecie 1993 r. Jako szef sztabu miał wziąć udział w jej rozwinięciu na podobieństwo dywizji stacjonujących przy zachodniej granicy. Skrzypczak odwiedzał jednostki rozrzucone po całym Mazowszu i Mazurach. Uczestniczył w przygotowaniu zmian organizacyjnych, dzięki czemu Dywizja zwiększyła funkcjonalność i liczebność. Zdał pierwszą (najniższą) specjalizację z języka angielskiego w Łodzi. Zaliczył także kurs operacyjno-taktyczny w Akademii Obrony Narodowej.

Podyplomowe Studium w AON i Dowództwo Wojsk Lądowych Po 3,5-letniej służbie w 1 Warszawskiej Dywizji w październiku 1996 Waldemar Skrzypczak wrócił do uczelni w Rembertowie, która zdążyła zmienić nazwę na Akademię Obrony Narodowej. Pułkownik przyjechał na 10-miesięczne Podyplomowe Studium Operacyjno-Strategiczne, czyli na tzw. kurs generalski. Dwudziestu czterech słuchaczy zostało podzielonych na dwa korpusy. Skrzypczak, mimo że był najmłodszy z grupy, został dowódcą jednego z nich.

Po skończeniu kursu Skrzypczak został zastępcą szefa szkolenia bojowego w formującym się Dowództwie Wojsk Lądowych. W 1998 r. poleciał do Londynu uzgadniać z Brytyjczykami wspólne ćwiczenia z wykorzystaniem samolotów transportowych Hercules. 19 września 1998 na poligon w Drawsku nadleciało na niskim pułapie 18 herculesów. Z bocznych drzwi wysypały się setki desantowców. Ćwiczenia zakończono sukcesem. Niedługo po tym zdarzeniu dowódca Wojsk Lądowych, generał Zbigniew Zalewski, zaproponował Skrzypczakowi stanowisko dowódcy 16 Dywizji Zmechanizowanej w Elblągu. Pułkownik przyjął propozycję.

16 Pomorska Dywizja Zmechanizowana w Elblągu W Elblągu pułkownik Skrzypczak spotkał się z dużym wyzwaniem. W armii brakowało pieniędzy, a w regionie stacjonowały aż dwie dywizje – 15 Olsztyńska i 16 Elbląska, objęta właśnie przez Skrzypczaka. Według planów jedna z dywizji miała zostać rozformowana. Większe szanse w tym pojedynku miał Olsztyn, który po nowej reformie pozostał miastem wojewódzkim, w przeciwieństwie do Elbląga, który został miastem powiatowym. Pułkownik Skrzypczak przekonał decydentów, by pozostawić dywizję elbląską.

W dniu 15 sierpnia 2000 otrzymał awans na stopień generała brygady. Na zakończenie służby Skrzypczaka w Elblągu dowodzony przez niego związek taktyczny został wyróżniony Znakiem Honorowym Sił Zbrojnych oraz uznany za najlepszą dywizję w Wojskach Lądowych.

Dowództwo Wojsk Lądowych i Sztab Generalny WP W 2001 roku Skrzypczak przeniósł się do Warszawy, gdzie ściągnął go nowy dowódca Wojsk Lądowych, generał Edward Pietrzyk. Obaj znali się i cenili, dlatego Skrzypczak chętnie przyjął propozycję, by zostać szefem Wojsk Pancernych w Dowództwie Wojsk Lądowych pod komendą Pietrzyka. W Dowództwie Wojsk Lądowych młody generał odsłużył ledwie kilka miesięcy. Pod koniec 2001 roku Skrzypczak rozpoczął pracę w Sztabie Generalnym pod komendą generała Czesława Piątasa. Zajmował się tam m.in. opracowaniem hierarchii doktryn NATO i wdrażaniem ich w polskiej armii.

W 2002 roku generał Edward Pietrzyk zaproponował Skrzypczakowi powrót do Dowództwa Wojsk Lądowych na stanowisko szefa Zarządu Operacji Lądowych (G-3), na co ten się zgodził. Na nowym stanowisku znów odpowiadał za operacje wojskowe, w tym – jak się wkrótce okazało – przygotowanie do wejścia do Iraku. Decyzja polityczna o wysłaniu wojska zapadła w maju 2003 roku. Do Iraku wybrało się 2500 polskich żołnierzy pod dowództwem generała Andrzeja Tyszkiewicza. Skrzypczak był odpowiedzialny za przygotowanie, przerzut i rotację I i II zmiany PKW Irak. Generał kilkakrotnie odwiedzał żołnierzy pierwszej zmiany.

11 Lubuska Dywizja Kawalerii Pancernej w Żaganiu Jesienią 2003 roku Skrzypczak odszedł z Dowództwa Wojsk Lądowych i został dowódcą 11 Dywizji Kawalerii Pancernej w Żaganiu. Służbę na nowym stanowisku rozpoczął 12 grudnia 2003. Dowódca Wojsk Lądowych Edward Pietrzyk nie powiedział generałowi, że w styczniu 2005 pojedzie ona ze swoim dowódcą do Iraku. Potwierdzona informacja, że tak właśnie będzie, przyszła w maju 2004. Skrzypczak i jego podwładni dostali kilka miesięcy, żeby przygotować się do misji.

W październiku generał ze swym zastępcą Tadeuszem Bukiem i kilkoma oficerami pojechali do Iraku na rekonesans. Nawiązali kontakty z kluczowymi dowódcami amerykańskimi, brytyjskimi, z wojskowymi z budującej się armii irackiej, z dyplomatami. Zebrali doświadczenia z kalenwalk w Samarze i Faludży oraz zapoznali się z taktyką stosowaną przez Amerykanów.

W trakcie irackiego rekonesansu Skrzypczaka zaniepokoiły pieniądze. Amerykanie przekazywali polskim wojskowym duże, liczone w dziesiątkach milionów dolarów pieniądze na odbudowę Iraku. System był jednak źle zorganizowany. Nikt nie weryfikował, co powstało za te pieniądze. W ciągu jednej nocy kasa potrafiła zostać uszczuplona o 90 tysięcy dolarów. Po powrocie do Polski Skrzypczak wezwał dwóch zaufanych oficerów i prawnika. Zdecydowali, że na ich czwartej zmianie powstaną dwie niezależne komisje. Jedna do przygotowywania projektów infrastrukturalnych, druga do organizowania przetargów dla irakijskich wykonawców.

Dwa tygodnie później w Iraku wybuchła afera bakszyszowa, a zamieszani w nią byli żołnierze, których za kilka miesięcy mieli wymienić podwładni Skrzypczaka. W sprawę zamieszanych było 14 osób – 9 oficerów i podoficerów oraz 5 pracowników cywilnych. Grupa ta przyjęła od irackich firm prawie 800 tysięcy dolarów. Iraccy przedsiębiorcy mieli w zamian otrzymać lukratywne kontrakty na odbudowę kraju. Sprawa zakończyła się wyrokami dla czternastu wojskowych, ale wyżsi rangą wojskowi, w tym dowódcy drugiej oraz trzeciej zmiany PKW Irak, za nią nie odpowiedzieli, choć Żandarmeria Wojskowa wnioskowała o postawienie im zarzutów.

Po ujawnieniu afery Skrzypczak zmienił zasady zawierania kontraktów. Od tej pory umowy dotyczące pomocy humanitarnej podpisywano w obecności oficerów żandarmerii i kontrwywiadu wojskowego.

Jeszcze przed wyruszeniem na misję, w listopadzie 2004 roku Skrzypczak z trzydziestoma oficerami odwiedził bazę Fort Bragg w Karolinie Północnej, siedzibę 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Polacy polecieli za Atlantyk, żeby zgrywać się z Amerykanami, którzy też szykowali się na zmianę swojego korpusu. Na nowego dowódcę został wyznaczony generał John Vines.

29 listopada 2004 Skrzypczak został oficjalnie wyznaczony na dowódcę Wielonarodowej Dywizji Centrum-Południe w ramach IV zmiany PKW Irak. 6 grudnia 2004 przekazał pełnienie obowiązków dowódcy żagańskiej dywizji swojemu zastępcy, gen. bryg. Jerzemu Krzywieckiemu.

W międzyczasie przyszła decyzja o redukcji polskiego kontyngentu w Iraku do 1700 żołnierzy. Ograniczenia liczby wojska nikt z dowódcą zmiany nie konsultował. Mimo tego Skrzypczak nie poddawał się i na początku 2005 roku wyruszył ze swoimi żołnierzami do Iraku.