Maria Leonia Graczyk (ur. 1921 lub 4 marca 1922 w Tomicach, zm. 2012) – polska wychowawczyni, w latach 1938–1957 członkini Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, więźniarka polityczna okresu stalinowskiego oraz tajna współpracowniczka aparatu bezpieczeństwa PRL o pseudonimach „Ptaszyńska”, „Ptaszyna” i „Ostrowska”.

W latach 1953–1955 przebywała wspólnie z internowanym prymasem Polski Stefanem Wyszyńskim w Stoczku Warmińskim i Prudniku. Wykonywała przy nim obowiązki gospodarcze, jednocześnie przekazując funkcjonariuszom aparatu bezpieczeństwa informacje o jego codziennym życiu, wypowiedziach, stanie zdrowia i działalności.

Życiorys Pochodzenie i działalność wychowawcza W źródłach występują rozbieżności dotyczące daty urodzenia Marii Graczyk. W krytycznej edycji dzienników Stefana Wyszyńskiego Pro memoria podano lata życia 1921–2012. Marta Kowalczyk również wskazała rok 1921 oraz wieś Tomice w ówczesnym województwie kaliskim jako miejsce urodzenia. Według Piotra Bączka, opierającego się na dokumentacji aparatu bezpieczeństwa, Graczyk urodziła się 4 marca 1922, przy czym w części akt występuje data 14 marca 1922.

Pochodziła z wielodzietnej rodziny robotniczo-chłopskiej. Pod koniec lat 30. XX wieku wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi, w którym przyjęła imię zakonne Leonia. Według redaktorów Pro memoria należała do zgromadzenia od 1938, natomiast Kowalczyk podała, że wstąpiła do niego w wieku osiemnastu lat.

W 1942 rozpoczęła naukę w Państwowym Seminarium Wychowawczym Przedszkolnym. Praktykę odbywała w domu dziecka w Aninie. W czasie II wojny światowej opiekowała się dziećmi przenoszonymi pomiędzy placówkami, przebywając z nimi m.in. w Aninie i Płudach. Od 1948 pracowała w domu dziecka w Ostrołęce, mieszkając jednocześnie w domu zakonnym w Ostrówku.

Podopieczne wychowywała w duchu katolickim i patriotycznym. Sprzeciwiała się ich ateizacji oraz wstępowaniu do komunistycznych organizacji młodzieżowych. Według informacji gromadzonych przez Urząd Bezpieczeństwa uczestniczyła w przygotowywaniu satyrycznych plakatów wymierzonych w władze komunistyczne i Józefa Stalina. W dokumentacji aparatu bezpieczeństwa przypisywano jej także inspirowanie korespondencji skierowanej do Radia Madryt, w której opisywano ograniczanie praktyk religijnych w prowadzonych przez zgromadzenie placówkach wychowawczych. Część tych informacji pochodziła z donosów agenturalnych zbieranych w ramach rozpracowania o kryptonimie „Malarze”.

Aresztowanie i więzienie Została zatrzymana przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa 10 września 1951. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie 31 grudnia tego samego roku skazał ją na siedem lat pozbawienia wolności. Zarzuty dotyczyły działalności uznawanej przez władze za wymierzoną w ustrój Polski Ludowej, antykomunistycznego wychowywania młodzieży i wpajania podopiecznym niechęci do Związku Radzieckiego.

Według Kowalczyk wyrok obejmował również konfiskatę mienia oraz pozbawienie praw obywatelskich na pięć lat.

Od 20 kwietnia 1952 przebywała w więzieniu dla kobiet w Grudziądzu. Przez pierwsze dwa miesiące pracowała jako szwaczka, następnie opiekowała się dziećmi w więziennym żłobku. Dokumentacja więzienna przedstawiała ją jako osobę spokojną, zdyscyplinowaną, sumienną i niekaraną dyscyplinarnie.

Werbunek przez aparat bezpieczeństwa W połowie lipca 1953 została zwerbowana przez Urząd Bezpieczeństwa i otrzymała pseudonim „Ptaszyńska”, występujący również w wariancie „Ptaszyna”. Nie zachowała się pełna dokumentacja werbunku, dlatego nie można jednoznacznie ustalić, jakimi metodami nakłoniono ją do współpracy. Bączek wskazał, że składane przez Graczyk wnioski o ułaskawienie mogą sugerować, iż współpracę podjęła w zamian za obietnicę wcześniejszego zwolnienia. Na jej decyzję mogły również wpływać długotrwałe uwięzienie, presja psychiczna i warunki panujące w stalinowskim więzieniu.

Pierwsze zachowane doniesienia „Ptaszyńskiej” dotyczyły redemptorysty Mariana Pirożyńskiego, ukrywającego się przed aparatem bezpieczeństwa pod nazwiskiem „Czerwiński”. Graczyk przekazała informacje o jego pobycie w Ostrówku, kontaktach z siostrami Rodziny Maryi oraz osobach udzielających mu pomocy. Meldunki te były związane z prowadzonym przeciwko zakonnikowi śledztwem i gromadzeniem materiałów przeznaczonych do wykorzystania w planowanym procesie.

Pobyt przy prymasie Wyszyńskim W nocy z 12 na 13 października 1953 Graczyk została przywieziona do Stoczka Warmińskiego, gdzie przebywał internowany prymas Stefan Wyszyński. Drugim współwięźniem prymasa był ks. Stanisław Skorodecki, zarejestrowany przez aparat bezpieczeństwa jako źródło o pseudonimie „Krystyna”.

Wyszyński zanotował, że zakonnica przedstawiła się jako więźniarka przywieziona z Grudziądza, której powiedziano, że prymas jest chory i będzie się nim opiekowała. Opisywał ją jako wynędzniałą, drobną, szczupłą i bladą, a także zaniepokojoną możliwością wykorzystania jej do prowokacji.

Graczyk prowadziła gospodarstwo miejsca internowania. Przygotowywała posiłki, sprzątała, prała, szyła, przynosiła opał i paliła w piecach. Wyszyński wielokrotnie odnotowywał jej pracowitość oraz trudności związane z utrzymaniem ciepła i porządku w zawilgoconym klasztorze.

Jednocześnie przekazywała funkcjonariuszom informacje dotyczące prymasa. Opisywała jego porządek dnia, modlitwy, rozmowy, komentarze, stan zdrowia, nastrój, wykonywaną pracę oraz reakcje na wydarzenia polityczne i kościelne. Powiadomiła również aparat bezpieczeństwa, że Wyszyński prowadzi własne zapiski.

6 października 1954 została razem z Wyszyńskim i Skorodeckim przeniesiona do klasztoru franciszkanów w Prudniku. Pozostawała przy prymasie do 28 października 1955, kiedy poinformowano ich o przeniesieniu Wyszyńskiego do klasztoru nazaretanek w Komańczy.

Materiały aparatu bezpieczeństwa oraz pamiętnik Graczyk wskazują, że pomiędzy nią a Skorodeckim narastała wzajemna nieufność. Oboje podejrzewali się o prowadzenie notatek i kontakty z pilnującymi więźniów funkcjonariuszami. Wyszyński i Skorodecki układali na pozostawianych dokumentach drobne przedmioty, aby sprawdzać, czy podczas ich nieobecności ktoś przeglądał papiery.

Meldunki i pamiętnik Graczyk sporządzała dwa rodzaje zapisków: właściwe meldunki przeznaczone dla funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa oraz osobisty pamiętnik prowadzony w formie dziennika.

Według Ewy K. Czaczkowskiej regularne meldunki zachowały się z okresu od 16 października 1953 do 23 czerwca 1955. Z późniejszego okresu pobytu w Prudniku zachowały się jeszcze trzy doniesienia. Bączek podał, że cała teczka pracy „Ptaszyńskiej”, obejmująca również materiały sprzed pobytu przy prymasie i po jego zakończeniu, składa się z czterech tomów i liczy ponad 1600 kart. Czaczkowska, odnosząc się do właściwych meldunków z okresu internowania, wskazywała na trzy tomy.

Meldunki miały przeważnie charakter rzeczowy i sprawozdawczy. Początkowo były pisane w pierwszej osobie, później Graczyk występowała w nich w trzeciej osobie. Jej informacje miały mniejszą wartość operacyjną niż meldunki Skorodeckiego, który cieszył się większym zaufaniem prymasa, służyły jednak do porównywania i sprawdzania wiadomości pochodzących od innych informatorów i funkcjonariuszy.

Pamiętnik obejmował okres od końca kwietnia 1954 do 31 sierpnia 1955. W przeciwieństwie do meldunków zawierał liczne osobiste komentarze oraz krytyczne i niekiedy agresywne oceny prymasa, Skorodeckiego, duchowieństwa i macierzystego zgromadzenia. Bączek przypuszczał, że pamiętnik mógł być przygotowywany z myślą o późniejszym wykorzystaniu propagandowym przeciwko Kościołowi.

W 1992 lub 1993 Marian Piotr Romaniuk opublikował pamiętnik pod tytułem Kryptonim „Ptaszyńska”. Donosy na Prymasa. Publikacja była następnie powszechnie przedstawiana jako zbiór donosów Graczyk, mimo że nie zawierała jej właściwej teczki meldunków agenturalnych. Na różnicę między pamiętnikiem a meldunkami zwracali uwagę Czaczkowska, Bączek i Szymanowski.

Zwolnienie i dalsza współpraca Po wywiezieniu Wyszyńskiego do Komańczy Graczyk została przewieziona do więzienia w Olsztynie. Zwolnienie warunkowe otrzymała 16 stycznia 1956.

Jeszcze przed wyjściem z więzienia skontaktowała się z nią funkcjonariuszka aparatu bezpieczeństwa Maria Bukowska, przedstawiająca się jako Monika Zaręba. Omówiła z Graczyk zasady dalszej współpracy, przekazała jej za pokwitowaniem 200 zł i ustaliła miejsce następnego spotkania w Warszawie.

Po zwolnieniu Graczyk powróciła do Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Została przyjęta jako więźniarka polityczna i współtowarzyszka internowanego prymasa, nie ujawniając siostrom swojej działalności informatorskiej. W marcu 1956 zmieniono jej pseudonim na „Ostrowska”.

Jej zadaniem było zdobycie zaufania przełożonych i rozpoznawanie sytuacji wewnętrznej zgromadzenia, jego kierownictwa, kontaktów, nastrojów politycznych i konfliktów pomiędzy siostrami. Otrzymała kalkę do sporządzania tajnopisów i instrukcje dotyczące zasad konspiracji. Przekazała funkcjonariuszom m.in. tekst Jasnogórskich Ślubów Narodu oraz korespondencję Wyszyńskiego z przełożoną generalną zgromadzenia Matyldą Getter. Za dostarczane informacje otrzymywała wynagrodzenie; w grudniu 1956 wypłacono jej 500 zł.

Teczka bieżącej pracy „Ptaszyńskiej” i „Ostrowskiej” kończy się na początku 1957. Zapis ewidencyjny wskazuje jednak, że 15 maja 1969 została ponownie lub dodatkowo zarejestrowana jako tajna współpracowniczka „Ostrowska”. Jedna teczka personalna i jedna teczka pracy zostały zniszczone 22 grudnia 1982, co uniemożliwia dokładne odtworzenie końcowego okresu i pełnego zakresu jej współpracy.

List Stefana Wyszyńskiego 12 marca 1956 przebywający w Komańczy Stefan Wyszyński skierował do Graczyk list, w którym wyraził radość z powodu jej zwolnienia i powrotu do zgromadzenia. Dziękował jej za sprawowaną nad nim opiekę, ciężką pracę w Stoczku, poświęcenie, dobroć, cierpliwość i pogodę ducha. Zapewniał również o modlitwie w jej intencji.

Rękopis listu został odnaleziony w 2007 przez Danutę Wojtołowicz podczas porządkowania biblioteki klasztornej w Stoczku. Dokument znajdował się pomiędzy stronami jednej z książek. Nie ustalono, w jaki sposób pismo sporządzone w Komańczy znalazło się w Stoczku, zwłaszcza że w chwili jego powstania Graczyk przebywała już na wolności.

Odejście ze zgromadzenia i późniejsze życie W 1957 Graczyk opuściła Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi i została osobą świecką. Zamieszkała na warszawskiej Pradze i pracowała w Fabryce Półprzewodników „Tewa”.

W późniejszych latach udzielała wywiadów dotyczących pobytu przy Wyszyńskim. Zaprzeczała, aby świadomie podjęła współpracę polegającą na donoszeniu. Podpisane zobowiązanie i otrzymywane wynagrodzenie przedstawiała jako związane z pracą gospodarczą wykonywaną przy prymasie – sprzątaniem, praniem, szyciem i przygotowywaniem posiłków.

W 1991 złożyła zeznania w procesie beatyfikacyjnym Stefana Wyszyńskiego, świadczące o świętości jego życia. Pod koniec życia mieszkała w domu pomocy społecznej. Zmarła w 2012.

Ocena działalności Ocena działalności Graczyk pozostaje złożona ze względu na jej wcześniejsze prześladowanie, nieznane dokładnie okoliczności werbunku oraz późniejszą, prowadzoną już po zwolnieniu z więzienia współpracę z aparatem bezpieczeństwa.

Wyszyński podczas internowania deklarował przekonanie o moralnej uczciwości swoich współwięźniów. Uważał, że funkcjonariusze prawdopodobnie próbowali wykorzystywać Graczyk do uzyskiwania informacji. Nie przypisywał jej jednak świadomej złej woli i sądził, że ze względu na żywość i rozmowność mogła nieświadomie przekazywać wiadomości użyteczne dla aparatu bezpieczeństwa.