Światła nad Phoenix () – seria obserwacji nietypowych zjawisk świetlnych na niebie, do których doszło 13 marca 1997 roku w Arizonie i Nevadzie w Stanach Zjednoczonych. Wieczorem tysiące mieszkańców zaobserwowało na niebie nietypowe obiekty świetlne, za które odpowiedzialne były samoloty uczestniczące w Operacji Snowbird, programu szkolenia pilotów prowadzonego zimą przez Air National Guard (tłum. Gwardię Narodową Sił Powietrznych) z w Tucson w Arizonie.

Mimo oficjalnych wyjaśnień zwolennicy UFO uważają, że w wydarzeniu uczetniczył pozaziemski statek kosmiczny. Zdarzenie stało się inspiracją do powstania filmów fabularnych np. (2007), (2016).

Obserwacje Pierwsza obserwacja miała miejsce 13 marca 1997 roku między 19:30 a 20:45 (MST). Według relacji świadków, na niebie zaobserwowano masywny obiekt w kształcie litery V, o szerokości co najmniej jednej mili, wyposażony w pięć lub sześć czerwono-pomarańczowych świateł, który bezdźwięcznie przemieszczał się z północy na południe.

Jednym z pierwszych świadków był mieszkaniec Henderson w stanie Nevada. Około piętnaście minut później tak samo opisane światła zauważył były policjant w miejscowości Paulden w Arizonie. Następnie światła zostały zaobserwowane nad Prescott Valley.

Pierwsze miejsce obserwacji dzieliło od drugiego około 200 mil na południowy wschód a trzecie od drugiego około 25 mil na południe. Przyjmując, że były to te same światła, przemieszczały się one w stronę Tucson.

Świadkowie twierdzili, że światła pojawiały się na kilka minut, znikały i pojawiały się ponownie w tym samym kształcie. Były one widoczne również w Glendale i Scottsdale do ok. 21:00, aż zniknęły całkowicie.

Świadkiem wydarzenia był także aktor Kurt Russell, który pilotował samolot w trakcie lotu ze swoim pasierbem Oliverem z Los Angeles do Phoenix. W wywiadzie dla programu The One Show stacji BBC przyznał, że zauważyli oni w trakcie ostatniego podejścia serię dziwnych świateł. Zgłoszono to do kontroli ruchu lotniczego, która odpowiedziała, że radary nic nie pokazują. Russell oświadczył, że było to UFO w dosłownym sensie, ponieważ wyglądało jak niezidentyfikowany obiekt latający.

Kolejne światła nad Phoenix zauważono ok. 22:00. Różniły się one jednak od obserwacji sprzed godziny: wcześniej poruszały się one w formacji o kształcie litery V; późniejsze zostały przedstawione jako nieruchome unoszące się kule, które pozostawały widoczne przez długi czas, zanim zaczęły przygasać, a następnie znikać, by pojawić się ponownie i utrzymać tę samą formację. Świadkowie twierdzili, że światła te nie wydawały się być przymocowane do żadnego stałego obiektu, a jeśli już, to obiekt nie był widoczny na tle nocnego nieba.

Światła te miały zobaczyć tysiące osób. Obserwacje te zostały udokumentowane w formie zdjęć i filmów.

W 2022 roku Shane Hurd, działacz w Arizonie, przekazał w wywiadzie dla Phoenix New Times, że obserwacja miała mieć miejsce w bezchmurną, bezksiężycową noc, co sprzyjało widoczności. Mieszkańcy mieli wtedy obserwować niebo, ponieważ kometa Hale’a-Boppa była wówczas dobrze widoczna.

Wyjaśnienia Wyjaśnienia obserwacji przedstawił , który wskazał, że światła obserwowane nad Phoenix były wywołane przez dwa niezależne incydenty, które były efektem działań podczas Operacji Snowbird, programu szkolenia pilotów prowadzonego zimą przez Air National Guard (tłum. Gwardię Narodową Sił Powietrznych) z bazy Davis-Monthan w Tucson w Arizonie.

Pierwszy incydent Za pierwszy incydent, opisywany przez świadków jako „latający trójkąt”, odpowiadało pięć samolotów A-10 Thunderbolt, które kilka dni wcześniej w ramach Operacji Snowbird przedostało się z Tucson do bazy Nellis w pobliżu Las Vegas. Noc, kiedy zostały zaobserwowane, była ostatnim dniem operacji, a samoloty wracały do punktu startowego: przeleciały nad okolicami Phoenix i poleciały do Tucson, lądując w Davis-Monthan około 20:45.

Zgodnie z przepisami VFR, nie musiały meldować się na lotniskach wzdłuż trasy. Jako że leciały w trybie formacji, nie miały włączonych migających świateł kolizyjnych, lecz światła formacyjne, które wyglądają jak światła lądowania. Samoloty wojskowe nie podlegają pod przepisy Federal Aviation Administration (FAA) (tłum. Federalnej Administracji Lotnictwa) dotyczące świateł samolotów prywatnych i komercyjnych.

Niektórzy świadkowie twierdzą, że był to pojedynczy, ogromny obiekt, ale jedyne istniejące nagranie wideo obiektów pokazuje, że poruszają się one względem siebie, a zatem były oddzielnymi obiektami. Potwierdzeniem, że był to jeden obiekt, a nie kilka, miało być rzekome zasłanianie gwiazd. Prawdopodobnie zjawisko to zostało wywołane przez zasadę optyczną, wykorzystywaną również przez iluzjonistów jako efekt sceniczny, która polega na tym, że jaśniejsze i bliższe światło tworzy zarys i utrudnia dostrzeżenie dalszych, ciemniejszych obiektów w jego obrębie.

Drugi incydent Za drugi incydent, który rozpoczął się około godziny 22:00, odpowiadał zrzut flar przeprowadzony przez różne samoloty A-10 z Maryland Air National Guard, również operujące z bazy Davis-Monthan w ramach Operacji Snowbird. Było to próbne wypuszczenie flar LUU-2A/B przymocowanych do spadochronów. Jedna flara działała ok. 4 minut. Zrzutu dokonano na poligonie strzeleckim na południowy zachód od miasta. Dowódca lotu kapitan Edward Jones wyjaśnił, że wypuszczono flary na wysokości 15 000 stóp, dzięki czemu były widoczne dla ludzi w Phoenix. Światła znajdowały się nad odległym masywem górskim i znikały na niebie, z perspektywy mieszkańców Phoenix, gdy obniżały swoją wysokość i chowały się za górami.

Teorie o UFO Obserwacje świateł nad Phoenix stało się medialną zagadką UFO. Ze względu na setki lub nawet tysiące świadków, a także zdjęcia i nagrania, obserwacje te nazywano prawdopodobnie najliczniej obserwowanym zdarzeniem związanym z UFO w historii. Niektórzy zwolennicy UFO uznali oficjalne wyjaśnienia, np. Thomas E. Bullard stwierdził, że „wiara w UFO z Phoenix Lights ma niewielkie oparcie w faktach” i zaczął się zastanawiać, czy zwolennicy UFO nie idą na łatwiznę. uznała z kolei wyjaśnienia obserwacji z flarami, jednak co do pierwszego wciąż sugeruje, że był to obiekt pozaziemski. Z kolei pasjonat UFO Jim Dilettoso twierdził, że za drugi incydent nie mogły odpowiadać flary, gdyż jego analiza widmowa wykazała, że światło nie przypominało żadnego światła wytwarzanego przez ludzi. Jego metody były jednak kwestionowane, gdyż dokonywał analizy widmowej w sygnale zarejestrowanym na taśmie wideo, co nie nadaje się do podobnej analizy. Tony Ortega, krytyk UFO, skrytykował to, porównując: „Próba analizy widmowej obrazu zarejestrowanego przez kamerę, byłaby jak badanie DNA Abrahama Lincolna na portrecie”. Poza oficjalnymi wyjaśnieniami sceptycy UFO odpowiadali na część argumentów osób dopatrujących się w wydarzeniu obiektów pozaziemskich. zwrócił uwagę, że samoloty podążały korytarzem powietrznym i zadał retoryczne pytanie: dlaczego UFO miałoby podążać korytarzami ruchu lotniczego w USA?

Twierdzenie o obiekcie pozaziemskim zostało wypromowane przez radio , które zajmuje się tematyką zjawisk paranormalnych i teorii spiskowych. Teoria, stworzona przez astronoma amatora, opierała się na zdjęciu błędnie zidentyfikowanej gwiazdy, i zakładała, że UFO podążało za kometą Hale’a-Boppa. Związana z tym sensacja trwała ok. 2 miesięcy. łączył te obserwacje ze zbiorowym samobójstwem z 1997 roku: 26 marca 1997 roku odnaleziono 39 martwych osób z sekty Heaven’s Gate, jako powód samobójstwa podano, iż ofiary wierzyły, iż dostaną się na UFO podążające za kometą.

Lynne D. Kitei prowadzi stronę internetową ThePhoenixLights.net, na której twierdzi, że światła w Phoenix obserwowała już 2 lata wcześniej przed wszystkimi i że jej badania dowodzą, że „nie jesteśmy sami”. W 2005 roku nakręciła film The Phoenix Lights. Regularnie gościła w radio , gdzie opowiadała swoją wersję zdarzeń. Co roku w rocznicę wydarzenia organizuje w Phoenix audytorium, na którym wyświetlane są filmy i kolejne relacje świadków.

Gubernator Arizony Fife Symington III w czerwcu 1997 roku zwołał konferencję prasową, na której przekazał, że Department of Public Safety (tłum. Departament Bezpieczeństwa Publicznego) aresztował sprawcę, przedstawiając mediom przebranego za kosmitę szefa sztabu, . Heiler miał maskę z wyłupiastymi oczami i przyprowadzony został w kajdankach. Po latach stwierdził, że tak naprawdę zaobserwował wówczas UFO, jednak przyznał o tym wyłącznie swojej żonie, gdyż miał dość problemów, związanych z oskarżeniami o oszustwo.

W kulturze W 2007 roku powstał film pt. w reżyserii z gatunku sci-fi horror. Film był rzekomo oparty na prawdziwych wydarzeniach z 13 marca 1997 roku, jednak jego fabuła nie znajduje potwierdzenia w faktach. Przedstawia on historię porwanych przez kosmitów osób, które zostały poddane eksperymentom.

W 2016 roku na festiwalu Fathom Events miał premierę amerykański film fabularny pt. , który zawierał fikcyjną fabułę, wykorzystując przy tym wypowiedzi świadków oraz fragmenty dokumentów. Z wydarzeniem połączył zaginięcie czterech osób, które rzekomo miały zostać porwane przez UFO. Film sugeruje, że wojskowe flary zostały wystrzelone dopiero po informacji, że zostały zauważone obiekty pozaziemskie, celem odwrócenia uwagi. przekazał, że wcześniej zarówno, jak i przeciwnicy, teorii nt. UFO wiedzieli, czym były światła nad Phoenix, ale film ten zamącił obraz sytuacji, mieszając prawdziwe wypowiedzi świadków z wymyśloną fabułą i przedstawiając wojsko jako ukrywające prawdę.

Przypisy

Kategoria:1997 w Stanach Zjednoczonych Kategoria:Obserwacje UFO Kategoria:Phoenix Kategoria:Historia stanu Nevada Kategoria:Historia Arizony