thumb|CGI incydentu nad jeziorem Falcon Lake Incydent nad jeziorem Falcon Lake – rzekome spotkanie z UFO, do którego doszło w 1967 roku w Kanadzie, niedaleko brzegów jeziora w prowincji Manitoba.
Polak Stefan Michalak (1916–1999) który był świadkiem tego incydentu twierdził, że doznał fizycznych obrażeń w wyniku bliskiego spotkania z UFO. Według incydent nad jeziorem Falcon Lake jest „najlepiej udokumentowanym przypadkiem UFO w Kanadzie”.
Incydent 19 maja 1967 roku Stefan Michalak, z zawodu mechanik i pasjonat geologii mieszkający w Winnipeg, postanowił spędzić weekend w , aby oddać się swojemu hobby. Po spędzeniu nocy w motelu przy drodze transkanadyjskiej, wyruszył o 5:30 rano do Falcon Lake. Według jego relacji, około 12:15, podczas badania żyły kwarcowej w pobliżu brzegu jeziora, usłyszał gęganie dzikich gęsi i zobaczył odlatujące ptaki, jakby czymś przestraszone. Spojrzał w górę i zobaczył dwa szare obiekty w kształcie cygar, z garbem na szczycie. Obiekty zaczęły opadać, stając się czerwone, a gdy zbliżyły się do ziemi, ukazały formę w kształcie dysku. Jeden z obiektów zatrzymał się w powietrzu, podczas gdy drugi wylądował. Nagle obiekt unoszący się w powietrzu zaczął się wznosić, zmieniając kolor z czerwonego na pomarańczowy, potem na szary, po czym poleciał na zachód i zniknął w chmurach. Michalak ponownie zwrócił uwagę na obiekt, który wylądował. Zmienił on kolor z czerwonego na szary i wyglądał jak dysk o średnicy około 13 metrów i wysokości około 3 metrów, z kopułą na szczycie. Z jednej strony obiektu otworzył się otwór, z którego dostrzegł emanujące światło. Usłyszał wtedy dwa głosy, jeden o wyższej tonacji niż drugi, ale nie mógł zrozumieć, co mówią. Myśląc, że to eksperymentalny samolot wojskowy, Michalak zwrócił się do domniemanych pasażerów po angielsku; nie otrzymawszy odpowiedzi, mówił w innych językach (po polsku, rosyjsku i niemiecku), ale bez rezultatu. Następnie podszedł do otworu i zobaczył panel z duża liczbą świateł w środku. Nagle otwór został zamknięty trzema przesuwanymi panelami. Michalak dotknął paneli dłonią w rękawicy, poczuł silne ciepło i cofnął ją. Bez ostrzeżenia obiekt zmienił położenie, a Michalak znalazł się naprzeciwko kraty, z której wydobywał się strumień gorącego gazu, uderzając go z całej siły. W bólu i panice rzucił się na ziemię i wstał akurat w momencie, gdy obiekt wzbił się w powietrze, zmieniając kolor, tak jak poprzednio, i zniknął z pola widzenia.
W ciągu kilku minut Michalak poczuł mdłości i ból głowy i postanowił wrócić pieszo do hotelu. W końcu docierając do autostrady, natknął się na radiowóz Kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej; opowiedział policjantowi, co się stało, ale policjant odjechał, odmawiając mu pomocy, zachowując się tak, jakby myślał, że Michalak jest pijany. Przybywając do hotelu około godziny 16:00, Michalak poszedł do baru i poprosił o lekarza, ale barman powiedział mu, że najbliższy gabinet lekarski jest oddalony o ponad 75 kilometrów. Następnie postanowił wrócić do swojego rodzinnego miasta i zadzwonił do gazety „”, mając nadzieję, że mogliby wysłać kogoś, kto by go odebrał w zamian za zrelacjonowanie historii. Jednak, ponieważ była sobota, nikt z redakcji nie mógł po niego przyjechać. Michalak postanowił wtedy wsiąść do autobusu i zadzwonił do żony, informując ją, że miał wypadek i prosząc ją, aby wysłała swojego syna, aby odebrał go z przystanku autobusowego. Wyjechał o 20:45 i przybył do Winnipeg o 22:15; jego syn natychmiast udał się z nim do szpitala. Lekarz dyżurny stwierdził oparzenia klatki piersiowej i brzucha; po opatrzeniu ran i przepisaniu środka uspokajającego odesłał go do domu.
Następnego dnia, wciąż czując się źle, skontaktował się ze swoim lekarzem i opowiedział mu historię z UFO. Lekarz przepisał mu leki przeciwwymiotne i przeciwbólowe oraz zalecił dalsze badania. Następnego dnia Michalak udał się na oddział radiologii szpitala, ale wygląd oparzeń nie sugerował promieniowania; zdiagnozowano u niego oparzenie termiczne. Następnie został zbadany przez dermatologa, który przepisał lek antybakteryjny na oparzenia. Wciąż czując się źle, udał się do kliniki na dalsze badania, gdzie stwierdzono u niego niski poziom białych krwinek. Został również zbadany w , ale nie znaleziono u niego śladów promieniowania. Po upływie miesiąca całkowicie wyzdrowiał i twierdził, że stracił około dwunastu kilogramów w ciągu tygodnia po spotkaniu z UFO.
Śledztwo Incydent był początkowo badany przez Kanadyjską Królewską Policję Konną, do której później dołączyła Royal Canadian Air Force. Po przesłuchaniu Michalaka, śledczy uzyskali raport oficera, który rozmawiał z Michalakiem. W raporcie oficer stwierdził, że Michalak nie pozwolił mu dokładnie zbadać swojej koszuli i oparzenia na brzuchu. Oficer zapytał go, dlaczego jego czapka i rękawica są poparzone, a głowa i ręka nie, lecz Michalak nie odpowiedział. Wbrew zeznaniom Michalaka, oficer poinformował, że zaproponował mu podwózkę, której odmówił. Po dziwnym zachowaniu świadka, oficer nabrał przekonania, mimo że nie wyczuł żadnej woni alkoholu w jego oddechu, że Michalak był pijany. Policja poprosiła Michalaka o towarzyszenie mu na miejscu incydentu; świadek udał się na miejsce zdarzenia z oficerami, ale nie był w stanie zlokalizować miejsca incydentu. Śledczy odkryli, że Michalak skłamał na temat niektórych szczegółów historii; na przykład twierdził, że pił tylko kawę w hotelowym barze, podczas gdy barman pamiętał, że podał mu kilka piw. Po ponownym przesłuchaniu śledczy uznali, że Michalak miał halucynacje i poparzył się grillem kempingowym. 26 czerwca Michalak zadzwonił na policję i twierdził, że zlokalizował miejsce zdarzenia, odwiedzając je w weekend 24–25 czerwca wraz ze znajomym Geraldem Hartem; wzbudziło to pewne podejrzenia, zwłaszcza że Hart był znany policji jako wywrotowiec. Michalak przekazał pobrane przez siebie próbki gleby, które wykazały ślady radioaktywności; analiza próbek wykazała obecność radu. 2 lipca Michalak towarzyszył śledczym policji i sił powietrznych na miejscu zdarzenia, którzy znaleźli ślady radioaktywności na bardzo małym obszarze (około 3 metrów kwadratowych). Znaleziono ślady zwęglonego materiału z koszuli Michalaka, podczas gdy na roślinności nie znaleziono śladów oparzeń. Znaleziono także kilka małych kawałków metalu, które po analizie okazały się składać z niemal czystego srebra (pomiędzy 93 a 98%), miedzi i kadmu. Dla śledczych Royal Canadian Air Force wyniki wizji lokalnej nie potwierdziły prawdziwości historii: Michalak mógł zanieczyścić próbki gleby pewną ilością radu (tak, aby były radioaktywne) i sam umieścić znalezione kawałki metalu na miejscu, podczas gdy radioaktywność znaleziona w glebie mogła mieć pochodzenie naturalne; ostatecznie oficer Paul Bissky, odpowiedzialny za koordynację śledztwa, był przekonany, że historia jest oszustwem, chociaż przyznał, że choroba Michalaka nie była łatwa do wytłumaczenia.
Sprawę badał również , a śledztwo powierzono fizykowi Royowi Craigowi. Ustalił on, że pomimo obecności licznych wież przeciwpożarowych w okolicy, żaden ze świadków nie potwierdził obserwacji dziwnego statku powietrznego; nawet radary pokrywające ten obszar nie zgłosiły niczego. Ponadto w kierunku, w którym rzekomo miały się udać UFO, znajdowało się pole golfowe i żaden z graczy nie zgłosił tej obserwacji. Dziwne wydawało się również to, że w próbkach gleby wykryto radioaktywność, a na resztkach koszuli Michalaka ani na jego ciele nie było jej śladu. Stan zdrowia Michalaka po wypadku można wytłumaczyć reakcjami na ukąszenie jakiegoś owada, co potwierdzałby fakt, że mężczyzna cierpiał na pokrzywkę. Craig zaprzeczył również twierdzeniom stowarzyszenia UFO, zgodnie z którym na miejscu wypadku znajdował się okrągły ślad na ziemi; oficjalne inspekcje nie wykryły niczego takiego. Komitet Condona stwierdził, że sprawa zawierała liczne nieścisłości. Choć nie udało się jednoznacznie wyjaśnić przyczyny oparzeń ciała Michalaka, badania terenowe nie dostarczyły dowodów na to, że rzeczywiście natknął się on na niekonwencjonalny samolot.
Ufolodzy Ufolodzy odrzucili hipotezę oszustwa z następujących powodów: kilku lekarzy potwierdziło realność problemów zdrowotnych Michalaka; wśród znajomych Michalak miał opinię człowieka spokojnego i szanowanego; nie do pomyślenia jest, że sam sobie celowo zadał oparzenia widoczne na swoim ciele i zorganizował tak skomplikowaną aferę bez powodu, skoro nie zarobił na swojej historii żadnych pieniędzy.
Sceptycy Sceptycy podejrzewają, że Michalak potrzebował ponad miesiąca, aby znaleźć miejsce wypadku i skłamał na temat niektórych szczegółów, takich jak jego piwa w barze. Podejrzewają również, że odmówił podwózki zaoferowanej przez policjanta i zadzwonił do prasy, gdy tylko dotarł do hotelu. Sceptyczny astronom , po zbadaniu sprawy, uznał tę historię za mistyfikację. Jedynym konkretnym aspektem może być stan zdrowia Michalaka po wypadku, który został potwierdzony przez niektórych lekarzy: Menzel uważa, że można go wytłumaczyć skutkami ukąszeń owadów; ponadto mężczyzna nie był u lekarza przez prawie rok, dlatego nie mógł wykazać z całą pewnością stopnia utraty wagi. Oparzenia na jego ciele można wytłumaczyć upadkiem na grilla.
Aaron Sakulich, badacz z Uniwersytetu Drexela w Filadelfii, stwierdził że oparzenia na brzuchu Michalaka niekoniecznie dowodzą spotkania z niekonwencjonalnym statkiem powietrznym, niezależnie od tego, czy był on pozaziemski, czy nie; mężczyzna mógł sam spowodować oparzenia przez nieuwagę, spowodowaną wcześniejszym spożyciem alkoholu. Nawet próbki gleby pobrane przez Michalaka i uznane za radioaktywne nie stanowią dowodu: mógł je sam zanieczyścić radem pobranym ze wskazówek jakiegoś starego budzika (w przeszłości wskazówki zegara były malowane tym metalem, aby były fosforyzujące). Co więcej, będąc mechanikiem, Michalak mógł sam wyprodukować znalezione na miejscu kawałki metalu, używając materiałów dostępnych w sprzedaży. Jeśli chodzi o motywacje, Michalak mógł wymyślić tę historię nie tyle dla pieniędzy, co z chęci rozgłosu, który uzyskał dzięki wywiadom dla prasy, zaproszeniom do programów telewizyjnych, a nawet publikacji książki „My Encounter with the UFO” o swoich doświadczeniach.
Kultura popularna Incydent nad jeziorem Falcon Lake został przedstawiony w amerykańskim programie telewizyjnym „” (sezon 5, odcinek 8, 1992). W 2018 roku kanadyjska mennica , wybiła 20-dolarową monetę z czystego srebra, upamiętniającą spotkanie Stefana Michalaka z UFO.
Przypisy
Linki zewnętrzne
Kategoria:Obserwacje UFO Kategoria:Historia Manitoby Kategoria:1967 w Kanadzie