Aleksander Skrypczenko, również Aleksander Skrypczeńko albo Aleksander Gonta-Skrypczenko (, Олександер Ґонта-Скрипченко, ur. 1886, zm. 22 marca 1942 w Połtawie) – polsko-ukraiński inżynier budowy maszyn, radiotechnik, konstruktor oświatowej radiostacji nadawczej w Krakowie, lotnik rezerwy Wojska Polskiego II RP, nacjonalista ukraiński, kolaborant III Rzeszy.
Życiorys Lata 1886–1924 Urodził się w 1886 na Połtawszczyznie. Posiadał tytuł zawodowy inżyniera dyplomowanego. Przed wybuchem I wojny światowej pracował jako inżynier mechanik w kopalniach węgla w rejonie Katowic. Po 1917 był oficerem Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej jako tzw. sotnik (kapitan). Następnie służył w Wojsku Polskim jako lotnik rezerwy. W 1922 w czasopiśmie „Myśl Niepodległa” podano, że nieposiadający polskiego obywatelstwa „Aleksiej Skrypczenko” należy do Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Jaworznie, choć krążą pogłoski, że brał udział w atakach wojsk ukraińskich na polski Lwów (1918), zrzucając bomby na miasto.
Lata 1924–1939 W 1924 jako inżynier budowy maszyn zamieszkały przy ul. Librowszczyzna 6 w Krakowie założył spółkę jawną „Myszkowski i Skrypczenko, agentura handlowa”, z siedzibą ul. Librowszczyzna 6 w Krakowie, wpisaną do rejestru sądowego 9 kwietnia 1924, zajmującą się sprzedażą wszelkich artykułów żelaznych i innych artykułów metalowych, sprzedażą artykułów technicznych, budowlanych i wszelkich maszyn (wspólnikiem był kupiec Witold Myszkowski). Według spisu krakowskich abonentów telefonicznych z 31 grudnia 1924 przy ulicy Librowszczyzna 6 mieściło się mieszkanie prywatne Skrypczenki, a także firma „Radioaparaty, wytwórnia krakowska, biuro sprzedaży (p. Skrypczeńko)”, posiadające ten sam numer telefonu.
W 1925 ukazała się broszura pt. Naukowa organizacja pracy, napisana przez inżynierów Kazimierza Gehringa i Aleksandra Skrypczenkę z przedmową prof. Adama Krzyżanowskiego, opublikowana przez Towarzystwo Ekonomiczne w Krakowie, przygotowana na podstawie wygłoszonych w nim odczytów. Skrypczenko zamieścił w niej rozdział Pierwsze kroki Taylorysty w polskiej fabryce, oparty na własnych obserwacjach i doświadczeniach zdobytych w czasie pracy w kopalniach węgla, nawiązujący do koncepcji Fredericka Taylora z zakresu zarządzania, i wyraził pogląd, że polski przemysł może z powodzeniem konkurować z niemieckim.
W 1925 został nazwany przez „Kurier Warszawski” „pierwszym polskim konstruktorem aparatu radiofonicznego”, choć już w 1924 produkowano jednolampowy odbiornik radiofoniczny konstrukcji Stefana Manczarskiego. 7 marca 1925 roku krakowski tygodnik „Światowid” napisał, że Skrypczenko skonstruował aparat radiofoniczny znacznie przewyższający aparaty zagraniczne, którego próby dały niezwykle pomyślne rezultaty, co uznano za „sukces polski na polu radjofonji”. Odbiorniki radiowe wytwarzane przez Skrypczenkę znane są jedynie z relacji prasowych.
Na początku 1925 zainicjował wraz z innymi osobami projekt stworzenia w Krakowie radiofonicznej stacji nadawczej o mocy co najmniej 100 watów; pomysłodawcy pozyskali kredyty na ten cel, a koncesję otrzymał Zarząd Powszechnych Wykładów Uniwersyteckich. Budowaną przez Skrypczenkę wielką radiostację w budynku VIII Państwowego Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczego im. Augusta Witkowskiego w Krakowie, z masztami antenowymi o wysokości ok. 27 metrów od ziemi, początkowo planowano uruchomić 20 listopada 1925. Stacja, w zamyśle o podobnym zasięgu jak ówczesne stacje brytyjskie w Glasgow, Belfaście i Dundee, słyszalna w okolicach Krakowa i w zachodniej Małopolsce, została oddana do użytku dopiero w marcu 1926. Jej budowę, której koszty w wysokości 34 000 złotych pokryło Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, poprzedził wyjazd Skrypczenki do Niemiec w celu zbadania najnowszych udoskonaleń techniki radionadawczej. Nosiła oficjalną nazwę Krakowska Radjostacja Oświatowa i działała od marca do października 1926 roku. Zgodnie z deklaracjami Skrypczenki miała stanowić odpowiedź na budowę niemieckiej radiostacji w Gliwicach, uruchomionej 15 listopada 1925.
W grudniu 1925, w trakcie prac konstrukcyjnych, wygłosił w krakowskim gimnazjum wykład zatytułowany „Radio a telepatia”, w którym połączył technologię radiową z eksperymentami parapsychologicznymi, doszukując się analogii między „wibracją fal radiowych a promieniowaniem myśli”. Wykład, zorganizowany przez krakowskie Towarzystwo Metapsychiczne, wzbudził zarówno zainteresowanie, jak i drwiny z powodu wykorzystania jako „medium metaradjopsychicznego” rekwizytu w postaci „kota w worku”. Prelekcję Skrypczenki opisał narodowo-radykalny tygodnik „Głos Publiczny”, wydawany w Krakowie, w numerze z 11 stycznia 1926.
W 1926 był właścicielem firmy Alko, wytwarzającej radioodbiorniki i radiostacje nadawcze, w tym czterolampowy odbiornik „Alko 1926”. W 1927 pełnił funkcję prezesa Zrzeszenia Radio-Kupców Krakowskich, uczestniczył w wystawach radiowych. Był krytykowany za realizację Krakowskiej Radjostacji Oświatowej, niską jakość jej wykonania i lekkomyślne wydawanie zaciągniętych na nią kredytów (jego działalność konstruktorską w krakowskim gimnazjum im. Witkowskiego negatywnie ocenił m.in. Maciej Józef Kwiatkowski, autor książki Narodziny Polskiego Radia. Radiofonia w Polsce w latach 1918–1929, PWN, Warszawa 1972). W latach 1926–1927 należał do Polskiej Partii Socjalistycznej i 25 lipca 1926 przemawiał na wiecu w Krakowie w trakcie kampanii na rzecz amnestii dla więźniów politycznych. Do 1939 pracował jako przedstawiciel handlowy oraz właściciel sklepu meblowego w Katowicach.
Lata 1939–1942 Po wybuchu II wojny światowej kolaborował z III Rzeszą. Został wysłany na zlecenie krakowskiego oddziału Kriegswirtschaft do Przeworska i od października 1939 do lutego 1941 był komisarycznym zarządcą () cukrowni w Przeworsku z ramienia władz okupacyjnych Generalnego Gubernatorstwa; w grudniu 1939 uruchomił ją po zniszczeniach w czasie kampanii wrześniowej (w uroczystości ponownego otwarcia zakładu uczestniczył generalny gubernator Hans Frank). Angażował się w działalność ukraińskich organizacji politycznych i wojskowych pod okupacją niemiecką w Przeworsku, Jarosławiu i Krakowie (w okresie dwudziestolecia międzywojennego nie prowadził takiej działalności). Był negatywnie nastawiony do Polaków i faworyzował Ukraińców, którzy po 1939 licznie napłynęli do Przeworska z jego inicjatywy (zamierzał stworzyć w oparciu o cukrownię znaczący ośrodek skupiający kolaborantów ukraińskich i ściągał ich nawet zza Sanu). Deklarował otwartą gotowość do ideologicznej współpracy z narodowym socjalizmem, proponował stworzenie ukraińskiej partii narodowosocjalistycznej. Według wspomnień Jerzego Łękawskiego, pracownika cukrowni w okresie okupacji, był ogarnięty manią zostania wielkim wodzem nacjonalistów ukraińskich i stworzenia przy boku Niemiec faszystowskiego państwa ukraińskiego.
W czasie pobytu w Przeworsku posiadał rewolwer, zorganizował uzbrojoną, umundurowaną służbę ochrony cukrowni (niem. Werkschutz) złożoną wyłącznie z Ukraińców. Nazywał jej członków „ostrogotami” () i traktował jak swoistą gwardię przyboczną, która towarzyszyła mu w czasie wystąpień publicznych. Zgromadził wokół siebie grupę dawnych ukraińskich wojskowych z Naddnieprza, którzy po 1918 służyli w Wojsku Polskim II RP. W 1940 stworzył konspiracyjną organizację „Przeworska Sicz” (ukr. Переворська Січ), należący do niej byli żołnierze Ukraińskiej Armii Halickiej i Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej prowadzili ćwiczenia wojskowe mające na celu teoretyczne przygotowanie oficerów na wypadek wojny Niemiec z ZSRR. Byli wśród nich ukraińscy oficerowie kontraktowi Wojska Polskiego II RP, uczestnicy kampanii wrześniowej, którzy po podpisaniu deklaracji lojalności zostali zwolnieni z niemieckich obozów jenieckich (m.in. major Mykoła Palijenko, kierownik techniczny cukrowni).
Rozkazał członkom służby ochrony cukrowni zdobyć umiejętności szoferskie i gromadził w magazynach mundury wojskowe, które wymienił za cukier. Uważał się za wodza (ukr. провідник) przyszłej armii ukraińskiej. Gestapo, które obserwowało jego działalność, przeprowadziło rewizję w magazynach, znalazło mundury i aresztowało go 21 lutego 1941 za nadużycia gospodarcze (wcześniej, w listopadzie 1940, w Przeworsku krążyły nawet pogłoski o znalezieniu w magazynach cukrowni dynamitu). Przewieziono go do Jarosławia, zachowała się wzmianka o pobycie Ukraińca o nazwisku Skrypczenko w więzieniu na zamku w Rzeszowie, gdzie mówił o sobie, że jest generałem, i chodził na przesłuchania przez Gestapo bez eskorty strażnika. Zwolniono go w czerwcu 1941, po ataku Niemiec na ZSSR. Odzyskało wówczas wolność również 12 jego zatrzymanych współpracowników, o których zwolnienie zabiegał Ukraiński Komitet Centralny w Krakowie. 22 marca 1942 zmarł nagle w Połtawie.
Książę Andrzej Lubomirski, właściciel cukrowni w Przeworsku, napisał w liście z 4 lipca 1943, że Skrypczenko został wysłany przez Niemców do cukrowni w Połtawie po kradzieży 20 wagonów cukru. Według ukraińskiego działacza politycznego Zinowija Knysza był żonaty z Polką pochodzącą z arystokratycznej rodziny. Nosiła nazwisko Anna Irena Skrypczenkowa i w lipcu 1940 groził jej listownie (w języku polskim) denuncjacją i więzieniem za krytykę władz niemieckich. Według innego działacza ukraińskiego, Wołodymyra Kubijowycza, w chwili śmierci zajmował stanowisko szefa administracji Połtawy (ukr. посадник міста Полтави; w tym okresie Połtawą, znajdującą się w strefie wojennej, zarządzało dowództwo frontowe Wehrmachtu). Knysz podał, że po wyjeździe na wschód pracował w cukrownictwie i że przyczyną jego śmierci była nagła choroba. Knysz i Kubijowycz przedstawili jego sylwetkę w książkach wydanych po wojnie na emigracji (1960, 1975). W relacji Knysza nosi nazwisko Aleksander Gonta-Skrypczenko (ukr. Олександер Ґонта-Скрипченко).
Według Tadeusza Kozakiewicza, autora opracowania Cukrownia „Przeworsk” opublikowanego w książce Siedem wieków Przeworska (Rzeszów 1974), po wybuchu wojny Skrypczenko przyznawał się, że jako polski lotnik rezerwy pozostawał równocześnie na usługach wywiadu niemieckiego. O jego możliwych kontaktach z wywiadem niemieckim wspomina również Knysz. W 1940 opublikował w Przeworsku broszurę pt. Za co Pan Bóg Polskę karze? „1939”, podpisaną nazwiskiem Aleksander Gonta (po wybuchu wojny przybrał przydomek „Gonta”). W Archiwum Akt Nowych w Warszawie, w zespole akt Głównego Wydziału Gospodarki Generalnego Gubernatorstwa (niem. Hauptabteilung Wirtschaft), przechowywane jest sprawozdanie Aleksandra Gonta-Skrypczenki z odbudowy cukrowni w Przeworsku, sporządzone w 1940 w języku niemieckim dla Rządu Generalnego Gubernatorstwa w Krakowie, zakończone słowami: Heil Hitler! Slawa Ukraini! (sygn. 2/111/0/5.3/1290/5, skany dostępne online). Materiały dotyczące Skrypczenki znajdują się również w Archiwum Państwowym w Przemyślu.
Skrypczenko pojawia się w publikacjach wspomnieniowych oraz w autobiograficznej powieści Окрилена земля ukraińskiego lekarza, działacza i pisarza (1905–1980), wydanej w 2003 w Iwano-Frankiwsku. W 2018 ukazał się w Polsce wojenny dziennik księdza Romana Penca, proboszcza parafii pw. Ducha Świętego w Przeworsku („Kronika” ks. Romana Penca proboszcza w Przeworsku (lata 1939–1944)). Szczepan Kozak, autor wyboru i opracowania, napisał we wstępie do książki, że Skrypczenko jest jednym z jej „niemal stałych bohaterów”. Ksiądz Penc określił go mianem „atamana Ukrainy przeworskiej”.
Uwagi
Przypisy
Bibliografia
Linki zewnętrzne Jeden z masztów antenowych Krakowskiej Radjostacji Oświatowej (1926) Cukrownia w Przeworsku (ok. 1925)
Kategoria:Konstruktorzy Kategoria:Ludzie związani z Krakowem Kategoria:Ludzie związani z Połtawą Kategoria:Ludzie związani z Przeworskiem Kategoria:Nacjonaliści ukraińscy Kategoria:Oficerowie Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej Kategoria:Politycy Polskiej Partii Socjalistycznej Kategoria:Ukraińscy inżynierowie Kategoria:Ukraińscy kolaboranci III Rzeszy Kategoria:Ukraińscy przedsiębiorcy Kategoria:Urodzeni w 1886