Peiter, Peter i Peer () – baśń literacka autorstwa Hansa Christiana Andersena, wydana po raz pierwszy w Kopenhadze na łamach periodyku „Figaro” w styczniu 1868.

Publikacja Andersenowska baśń literacka Peiter, Peter i Peer została po raz pierwszy opublikowana w Kopenhadze na łamach czasopisma „Figaro”, wydawanego przez , 12 stycznia 1868 roku (nr 94). Baśń wznowiono za życia pisarza: 12 grudnia 1871 roku w antologii Baśnie i opowieści. Tom czwarty (). W katalogu dzieł Hansa Christiana Andersena autorstwa baśń ma numer 966.

Przekłady Baśń została przetłumaczona na szereg języków europejskich, m.in. na: niemiecki, angielski, włoski i rosyjski.

Peiter, Peter i Peer Andersena została przetłumaczona po raz pierwszy z języka niemieckiego na język polski przez Stefanię Beylin i wydana w 1931 roku w sześciotomowym zbiorze Baśni w Krakowie w Wydawnictwie Jakuba Mortkowicza. W 2006 roku wydane zostało pierwsze tłumaczenie z języka duńskiego autorstwa Bogusławy Sochańskiej. Trzytomową antologię Baśnie i opowieści opublikowało poznańskie wydawnictwo Media Rodzina.

Fabuła Streszczenia dokonano na podstawie polskiego tłumaczenia B. Sochańskiej oraz wersji duńskiej.

Dzieci w naszych czasach sporo wiedzą. Nie wierzą już w opowieść o bocianie przynoszącym niemowlaki. Tak się jednak rzeczy mają, choć wydaje się to nieprawdopodobne. Nie każdy wie, jak małe dzieci trafiają do młyna czy studni, ale niektórzy znają tę tajemnicę. Nocą spadają z nieba gwiazdy, które w rzeczywistości są iskrą duszy od Boga. Ta iskra spływa na ziemię i staje się niewidzialnym dzieckiem niebiańskim – małym aniołem bez skrzydeł. Wiatr niesie to dziecko do kwiatu, w którym odpoczywa – może to być wieczornik, mlecz, róża lub firletka. Pszczoły i muchy delikatnie przenoszą je na liść lilii wodnej, skąd trafia do wody. W wodzie śpi i rośnie, aż bocian może je zobaczyć i zanieść do rodziny, która pragnie dziecka. Szczęście dziecka zależy od tego, czy piło czystą wodę źródlaną, czy też zabrudzoną.

Maluchy nie pamiętają, o czym śniły pod liściem lilii wodnej, gdy żaby śpiewały im wieczorami. Nie pamiętają też, w jakim kwiecie leżały ani jak on pachniał. Gdy dorastają, czują jednak szczególne przywiązanie do tego kwiatu, w którym spały. Bocian żyje bardzo długo i zawsze obserwuje los dzieci, które przyniósł. Choć nie może im pomóc ani zmienić ich życia, nigdy o nich nie zapomina.

Pewien stary, uczony bocian zna wiele historii o dzieciach, które przyniósł z młynowego stawu. Opowiada o rodzinie Peitersenów, porządnych ludziach, których dom stoi na rogu ulicy. Bocian przynosi im kolejno trzech synów: Peitera, Petera i Peera. Chłopcy dorastają i każdy marzy o innej przyszłości — Peiter chce być rabusiem, Peter , a Peer ojcem. W szkole jeden zostaje prymusem, drugi uczniem słabszym, a trzeci przeciętnym, lecz wszyscy uchodzą za równie rozgarniętych.

Chłopcy chodzą na bale dla dzieci i podpalają cygara. Z dnia na dzień zdobywają coraz więcej wiedzy i doświadczenia. Peiter od małego jest uparty, jak przystało na przyszłego rabusia. Matka tłumaczy jego nieposłuszeństwo tym, że pewnie ma robaki, jak wszystkie niegrzeczne dzieci. Któregoś dnia, mimo ostrzeżenia matki, Peiter przewraca dzbanek ze śmietaną prosto na jej jedwabną suknię. Kobieta gani syna, ale jednocześnie przyznaje, że ma on silną wolę i charakter. Peiter nie zostaje rozbójnikiem, choć wygląda jak jeden z nich, nosząc pogięty kapelusz i długie włosy. Pragnie być artystą, lecz jego rysunki przypominają długie jak malwy postacie.

Peter, bardziej muzykalny, komponuje w tydzień siedemnaście polek i układa z nich operę.

Peer jest mały, zwyczajny i ma jasną cerę. Nigdy się nie broni, gdy inni chłopcy go biją, bo uważa, że mądrzejszy zawsze ustępuje. Najpierw zbiera ołówki, potem pieczęcie, a w końcu zakłada małe muzeum przyrodnicze. W jego zbiorach znajdują się szkielety, zakonserwowane szczury i wypchany kret. Interesuje się nauką i naturą, co cieszy jego rodziców. Woli chodzić do lasu niż do szkoły, woli naturę od wychowania. Gdy jego bracia się zaręczają, on wciąż zbiera ptasie jaja. Zna zwierzęta lepiej niż ludzi i uważa, że one potrafią kochać bardziej niż człowiek. Podziwia oddanie słowików i bocianów, ale sam nie potrafi tak kochać. Obserwując pająki, stwierdza, że małżeństwo to niebezpieczna sprawa i rezygnuje z miłości. Uważa, że pocałunek to pierwszy krok do małżeństwa. Jednak w końcu otrzymuje pocałunek — pocałunek śmierci.

Gdy człowiek żyje wystarczająco długo, Śmierć dostaje rozkaz: „Pocałuj go!”. Wtedy człowiek znika, a u Boga rozbłyska jasne światło. Dusza ludzka ulatuje jak spadająca gwiazda do krainy wieczności. Nikt nie wie, jak tam jest, bo nikt tego miejsca nie widział.

Bocian nie wie nic o Peerze, ale za to zna Peitera i Petera. Narrator dziękuje bocianowi za opowieść, lecz nie chce zapłacić mu żabami ani młodym zaskrońcem.

Galeria

Przypisy

Linki zewnętrzne Rękopis baśni „Peiter, Peter i Peer” (audiobook) na YouTube

Kategoria:Literatura dziecięca i młodzieżowa Kategoria:Utwory Hansa Christiana Andersena Kategoria:Utwory literackie o ptakach Kategoria:Utwory literackie z 1868