Krytyka kapitalizmu wywodzi się z różnych podejść politycznych i filozoficznych, w tym anarchistycznych, socjalistycznych, marksistowskich, religijnych, nacjonalistycznych i konserwatywnych. Część krytyków uważa, że kapitalizm można przezwyciężyć jedynie poprzez rewolucję, podczas gdy inni opowiadają się za stopniowym wprowadzaniem zmian strukturalnych poprzez reformy polityczne. Wśród stanowisk krytycznych pojawiają się również takie, według których kapitalizm posiada zalety, lecz powinien zostać uzupełniony o formy kontroli społecznej, zazwyczaj poprzez regulacje rządowe (np. społeczna gospodarka rynkowa).

Krytycy kapitalizmu wskazują między innymi na jego związek z wyzyskiem, wyobcowaniem i niestabilnością, a także na jego wpływ na nierówności ekonomiczne, utowarowienie ludzi i przyrody, stosunki demokratyczne oraz prawa człowieka i suwerenność narodową. Niektórzy krytycy wiążą również kapitalizm z imperializmem i wojnami. Wśród zarzutów wobec kapitalizmu wymienia się także jego wpływ na zmianę klimatu, utratę bioróżnorodności, erozję i utratę gleb, wyczerpywanie surowców oraz powstawanie dużych ilości zanieczyszczeń i odpadów, co według tych krytyków prowadzi do zaburzenia równowagi ekologicznej Ziemi.

Geneza mały|Charles Fourier, socjalista utopijny, jeden z pierwszych krytyków kapitalizmu Według Edwarda P. Thompsona początków krytyki kapitalizmu można dopatrywać się już w ruchu luddystów z początku XIX w. Wraz ze zmianami w świecie pracy spowodowanymi industrializacją pojawiły się ruchy robotnicze, zwłaszcza w Anglii, ale także w innych krajach europejskich, których celem było zachowanie środków do życia. Obejmowało to między innymi niszczenie maszyn oraz łączenie się w zorganizowane grupy interesu. Według Erica Hobsbawma radykalny sprzeciw wobec automatyzacji nie świadczył o wrogości wczesnych robotników przemysłowych wobec maszyn jako takich, lecz raczej o buncie przeciwko właścicielom fabryk, którzy wykorzystywali maszyny do intensyfikacji wyzysku i dyscyplinowania pracowników.

Socjalistyczna krytyka kapitalizmu wiązała się początkowo z problemem alienacji, który pojawił się wraz z rewolucją przemysłową. Już utopijni socjaliści, tacy jak Charles Fourier, krytykowali kapitalizm i projektowali utopijne modele alternatywne. Robert Owen, uważany za twórcę systemu spółdzielczego, próbował natomiast znaleźć praktyczne rozwiązania na rzecz bardziej humanitarnych warunków pracy i form wspólnego życia.

Wcześni krytycy kapitalizmu, tacy jak Fryderyk Engels czy Karol Marks, twierdzili, że szybka industrializacja w Europie stworzyła warunki pracy uznawane przez nich za niesprawiedliwe, w tym 14-godzinny dzień pracy, pracę dzieci i slumsy. Wśród współczesnych ekonomistów pojawia się pogląd, przed 1840 średni standard życia nie poprawił się lub poprawiał się bardzo powoli.

Krytyka ze względu na szkołę myślenia Socjalizm Socjaliści na ogół twierdzą, że kapitalizm koncentruje władzę i bogactwo w małej grupie społecznej, która kontroluje środki produkcji i czerpie bogactwo poprzez system wyzysku. Ich zdaniem tworzy to warstwowy system społeczny oparty na nierównych stosunkach społecznych, niezapewniających równych szans dla każdego człowieka; zdaniem tych krytyków system ten nie wykorzystuje dostępnych technologii i środków w interesie społeczeństwa. Socjalizm zakłada, że kapitalizm jest niewłaściwym systemem ekonomicznym, gdyż w dużej mierze służy interesom właściciela kapitału i wiąże się z wykorzystaniem pracowników. W celu zmiany tego stanu rzeczy socjaliści dążą do zastąpienia kapitalizmu innym systemem lub jego znacznej modyfikacji drogą reform (reformizm), co ma prowadzić do stworzenia bardziej sprawiedliwego społeczeństwa, gwarantującego lepsze standardy życiowe.

Socjalizm jest teorią i polityką organizacji społecznej, która popiera własność i demokratyczną kontrolę środków produkcji przez pracowników bądź społeczność jako całość, a także zarządzanie nimi lub dystrybucję w interesie wszystkich. Socjaliści opowiadają się za spółdzielniami pracowniczymi/gospodarką wspólnotową lub za sektorami gospodarki z demokratyczną kontrolą społeczeństwa bądź państwa, chociaż istniały pewne nurty wykluczające demokratyczną kontrolę. Własność „państwowa” lub „spółdzielcza” pozostaje w fundamentalnej opozycji do „prywatnej” (nie należy jej mylić z własnością osobistą) własności środków produkcji, która jest cechą charakterystyczną systemu kapitalistycznego. Większość socjalistów argumentuje, że kapitalizm koncentruje władzę, bogactwo i zyski wśród niewielkiej części społeczeństwa, która kontroluje kapitał i czerpie bogactwo z wyzysku.

Socjaliści argumentują, że akumulacja kapitału generuje marnotrawstwo m.in. poprzez zjawisko efektów zewnętrznych, które wymagają kosztownych działań naprawczych i regulacyjnych. Wskazują również, że proces ten tworzy szkodliwe branże i praktyki (np. agresywna reklama), które istnieją wyłącznie w celu generowania sztucznego popytu na produkty powstałe wyłącznie dla zysku; w ten sposób, ich zdaniem, kapitalizm często kreuje, a nie zaspokaja popyt ekonomiczny. System ten polega na irracjonalnej działalności, takiej jak kupowanie towarów tylko w celu sprzedaży w późniejszym czasie, gdy ich cena wzrośnie, a nie w celu konsumpcji, nawet jeśli towaru nie można sprzedać z zyskiem potrzebującym; socjaliści argumentują, że samo zarabianie pieniędzy lub akumulacja kapitału nie odpowiada zaspokojeniu popytu.

Zdaniem socjalistów własność prywatna nakłada ograniczenia na planowanie, prowadząc do trudnych decyzji ekonomicznych, które mogą skutkować niemoralną produkcją, bezrobociem i ogromnym marnotrawstwem zasobów materialnych w czasie kryzysu nadprodukcji. Według socjalistów prywatna własność środków produkcji staje się przestarzała, gdy koncentrują się w scentralizowanych, uspołecznionych instytucjach opartych na prywatnym przywłaszczaniu dochodów (ale opartych na pracy spółdzielczej i wewnętrznym planowaniu alokacji nakładów), aż rola kapitalisty stanie się zbędna. Bez potrzeby akumulacji kapitału i klasy właścicieli prywatna własność środków produkcji postrzegana jest jako przestarzała forma organizacji gospodarczej, którą należy zastąpić swobodnym zrzeszaniem się jednostek w oparciu o publiczną lub społeczną własność aktywów. Socjaliści postrzegają stosunki własności prywatnej jako ograniczające potencjał sił wytwórczych w gospodarce.

Wcześni socjaliści (socjaliści utopijni i ricardiańscy) krytykowali kapitalizm za koncentrację władzy i bogactwa w niewielkiej grupie społeczeństwa oraz za niewykorzystywanie dostępnej technologii i zasobów w największym możliwym stopniu w interesie społecznym.

Marksizm mały|Karol Marks i Fryderyk Engels, jedni z najbardziej rozpoznawalnych krytyków systemu kapitalistycznego

„Epoka kapitalizmu” według Karola Marksa sięgała XVI-wiecznych kupców i małych warsztatów miejskich. Zauważył on, że praca najemna istniała na skromną skalę przez wieki przed powstaniem przemysłu kapitalistycznego. Dla Marksa kapitalistyczny etap rozwoju lub „społeczeństwo burżuazyjne” reprezentował najbardziej zaawansowaną dotychczas formę organizacji społecznej, jednocześnie uważał on, że klasa robotnicza dojdzie do władzy w ogólnoświatowej socjalistycznej lub komunistycznej transformacji społeczeństwa jako końca serii rządów najpierw arystokratycznych, potem kapitalistycznych, a w końcu klasy robotniczej.

Idąc za myślą Adama Smitha, Marks odróżniał wartość użytkową towarów od ich wartości wymiennej na rynku. Według Marksa kapitał powstaje przy zakupie towarów w celu stworzenia nowych towarów o wartości wymiennej wyższej niż suma pierwotnych zakupów. Użycie siły roboczej samo w sobie stało się towarem w kapitalizmie, a wartość wymienna siły roboczej, odzwierciedlona w płacy, jest mniejsza niż wartość, którą wytwarza ona dla kapitalisty.

Karol Marks twierdził, że ta różnica wartości stanowi wartość dodatkową, którą kapitaliści pozyskują i gromadzą. W swojej książce Kapitał, argumentował, że kapitalistyczny sposób produkcji wyróżnia się tym, w jaki sposób właściciele kapitału pozyskują nadwyżkę – wszystkie poprzednie społeczeństwa klasowe wydobywały nadwyżkę siły roboczej, ale kapitalizm jako pierwszy zaczął tego dokonywać poprzez wartość sprzedaży wyprodukowanych towarów. Podstawowym wymogiem społeczeństwa kapitalistycznego jest to, że duża część populacji nie może posiadać samowystarczalnych źródeł, które pozwoliłyby im na niezależność, i zamiast tego jest zmuszana do sprzedawania swojej pracy za wynagrodzeniem.

W połączeniu z krytyką kapitalizmu Marks był przekonany, że klasa robotnicza, ze względu na swój stosunek do środków produkcji i przewagę liczebną w kapitalizmie, będzie siłą napędową rewolucji socjalistycznej.

W książce Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu (1916) Włodzimierz Lenin próbował rozwijać teorię marksistowską i argumentował, że kapitalizm prowadzi do kapitalizmu monopolistycznego – który nazywał także „imperializmem” – w celu znalezienia nowych rynków i zasobów, co reprezentowało jego zdaniem ostatni i najwyższy etap kapitalizmu.

Niektórzy XX-wieczni ekonomiści marksistowscy uważali kapitalizm za formację społeczną, w której kapitalistyczne procesy klasowe dominują, ale nie są jedyne. W owych procesach praca dodatkowa przybiera formę wartości dodatkowej, użytecznej jako kapitał; aczkolwiek inne tendencje do wykorzystania siły roboczej są obecne w społeczeństwach, w których dominują procesy kapitalistyczne. Niemniej myśliciele późnego marksizmu argumentują, że formację społeczną jako całość można sklasyfikować jako kapitalistyczną, jeśli kapitalizm jest sposobem pozyskiwania nadwyżki, nawet jeśli ta nadwyżka nie jest wytwarzana przez działalność kapitalistyczną, jak w przypadku absolutnej większości populacji zaangażowanej w niekapitalistyczną działalność gospodarczą.

David Harvey w swojej książce Limits to Capital (1982) przedstawia nakreślony, „przestrzennie niespokojny” kapitalizm w połączeniu z przestrzennością powstawania i rozwiązywania kryzysów. Harvey opierając się na teorii kryzysu Marksa, stwierdził, że kapitalizm musi mieć swoje „poprawki”, ale nie możemy z góry określić, jakiego rodzaju ani w jakiej formie zostaną one wprowadzone. Według Harveya kapitalizm stwarza warunki dla niestabilnego i geograficznie nierównomiernego rozwoju.

Socjologowie, tacy jak Ulrich Beck, wyobrażali sobie społeczeństwo ryzyka jako nową wartość kulturową, która postrzegała ryzyko jako towar wymienialny w zglobalizowanych gospodarkach. Teoria ta sugerowała, że katastrofy i gospodarka kapitalistyczna są ze sobą nieuchronnie splecione. Katastrofy pozwalają na wprowadzenie programów ekonomicznych, które w przeciwnym razie zostałyby odrzucone, a także na decentralizację struktury klasowej w produkcji.

Anarchizm i wolnościowy socjalizm mały|Emma Goldman potępiła niewolnictwo płacowe, mówiąc: „Jedyna różnica polega na tym, że jesteście najemnymi niewolnikami zamiast niewolnikami własnościowymi”