Sezon 1985/1986 był dla Motoru Lublin 5. sezonem w ekstraklasie. W trzydziestu rozegranych spotkaniach, Motor zdobył 25 punktów i zajął 13. miejsce w tabeli. Trenerem Motoru był Jan Złomańczuk.

Przebieg sezonu Letni okres przygotowawczy Piłkarze Motoru do treningów w przerwie letniej powrócili 6 lipca. 10 lipca dwudziestotrzyosobowa kadra wyjechała na dwutygodniowe zgrupowanie do Dębicy. W pierwszym sparingu Motor pokonał Błękitnych Kielce 8:0. W składzie lublinian wystąpili nowo pozyskani Janusz Dec, który przyszedł z Górnika Łęczna i Jarosław Góra, który wrócił do Lublina z Broni Radom. W kolejnych meczach kontrolnych Motor przegrał z Resovią 2:3, wygrał z Unią Tarnów 2:1 i z Igloopolem Dębica 4:0.

Po zakończeniu zgrupowania w Dębicy zespół udał się do Mielca, gdzie wziął udział w turnieju międzynarodowym. W inauguracyjnym spotkaniu pokonał Avię Świdnik 2:1 po bramkach Andrzeja Łatki i Janusza Kudyby, następnie wygrał z Tatranem Preszów 6:0 ze strzałów Leszka Iwanickiego (3), Zbigniewa Slipiki, Andrzeja Łatki oraz Jarosława Góry i zremisował ze Stalą Mielec 2:2, dzięki bramkom Tomasza Jasiny i Zbigniewa Slipiki.

Runda jesienna W pierwszym meczu rundy jesiennej Motor mierzył się w Łodzi z Widzewem. Lublinianie wystąpili bez kontuzjowanego Andrzeja Łatki i pauzującego za żółte kartki Modesta Boguszewskiego, Widzew zaś bez Dariusza Dziekanowskiego, który sposobił się do przejścia do warszawskiej Legii. Wynik meczu otworzył w 33. minucie Tadeusz Świątek, a wyrównującą bramkę zdobył na pięć minut przed zakończeniem spotkania Tomasz Jasina. W drugiej kolejce lubelski zespół podejmował na Zygmuntowskich mistrza Polski – Górnika Zabrze. Mimo iż w pierwszym kwadransie gry przewagę mieli piłkarze Motoru, w 21. minucie pierwszą bramkę zdobyli goście, za sprawą pozyskanego z Zagłębia Sosnowiec Jana Urbana. Dwie minuty później na 2:0 dla Górnika podwyższył Andrzej Iwan. Tuż przed przerwą Motor mógł zdobyć kontaktową bramkę, jednak piłkę po strzale Adriana Szczepańskiego wybił z linii bramkowej Waldemar Matysik. W drugiej połowie gole zdobywali już tylko goście – w 72. minucie Andrzej Zgutczyński i na dwie minuty przed zakończeniem meczu Jan Urban. Mecz trzeciej kolejki rozegrany w środowe popołudnie pomiędzy Lechią Gdańsk a Motorem zakończył się wynikiem 2:2. Pierwszą bramkę zdobyli lublinianie w 34. minucie po strzale Roberta Grzanki z podania Leszka Iwanickiego, wykonującego rzut wolny. Wyrównał Janusz Możejko w 37. minucie, a dwie minuty później po zespołowej akcji Iwanicki strzelił drugą bramkę dla Motoru. Na trzy minuty przed przerwą sfaulowany w polu karnym został Tomasz Jasina i sędziujący to spotkanie Michał Listkiewicz podyktował jedenastkę, jednak Iwanicki trafił w poprzeczkę. W drugiej połowie dużą przewagę mieli gospodarze, czego efektem była wyrównująca bramka w 74. minucie zdobyta przez Zenona Małka. Wcześniej Lechia nie wykorzystała rzutu karnego. Strzał Macieja Kamińskiego obronił Dariusz Opolski. Przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec do zespołu powrócił Andrzej Łatka, który przebywał w Mielcu, jednak Motor wystąpił do końca rundy jesiennej bez Leszka Iwanickiego, który doznał kontuzji kolana w meczu z Lechią. Zagłębie, które do tego spotkania przystępowało z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym (porażki z Górnikiem 0:6 i Lechem 0:1, mecz z Lechią został przełożony na 14 sierpnia) pokonało na stadionie przy al. Zygmuntowskich Motor 3:0. W efekcie lubelski zespół spadł na ostatnie miejsce w tabeli.

W wyjazdowym meczu z Lechem Poznań, który wystąpił bez kontuzjowanego reprezentanta Polski Krzysztofa Pawlaka, do 75. minuty widniał rezultat bezbramkowy. Wtedy Janusz Dec popchnął w polu karnym Jerzego Kruszczyńskiego, za co sędzia podyktował jedenastkę, którą wykorzystał sam poszkodowany. Ten sam zawodnik zdobył drugą bramkę w ostatniej minucie spotkania. W szóstej kolejce Motor grał wyjazdowy mecz z Górnikiem w Wałbrzychu. Gospodarze objęli prowadzenie w 1. minucie po strzale głową Leszka Kosowskiego, a wyrównał w 4. minucie również strzałem głową Adrian Szczepański z dośrodkowania Andrzeja Łatki. W drugiej połowie przewagę miał Górnik, a zwycięską bramkę zdobył w doliczonym czasie gry za sprawą Kosowskiego. Od 86. minuty Motor grał w osłabieniu po usunięciu z boiska Zbigniewa Slipiki, który otrzymał drugą żółtą kartkę i w konsekwencji czerwoną za faul na Włodzimierzu Ciołku. W pierwszym wrześniowym pojedynku Motor podejmował na własnym stadionie Śląsk Wrocław. Lublinianie wystąpili bez wciąż leczącego kontuzję kolana Leszka Iwanickiego i Zbigniewa Slipiki, który za czerwoną kartkę otrzymaną w Wałbrzychu otrzymał czteromeczową karę, wrocławianie zaś bez Ryszarda Tarasiewicza, który doznał urazu w towarzyskim meczu kadry narodowej. Ponadto mający wystąpić bramkarz Stanisław Karwat doznał na rozgrzewce kontuzji barku i zastąpił go Dariusz Opolski. Po trzech porażkach z rzędu Motor pokonał Śląsk 2:0 i odniósł pierwsze w sezonie 1985/1986 zwycięstwo. Pomimo tej wygranej lublinianie wciąż zajmowali ostatnie miejsce w tabeli, mając tyle samo punktów co Lechia Gdańsk i Zagłębie Lubin, jednak gorszy bilans bramkowy. Korzystając z dwutygodniowej przerwy spowodowanej występem reprezentacji Polski w meczu eliminacji mistrzostw świata z Belgią, Motor rozegrał dwa sparingi, na al. Zygmuntowskich z jugosłowiańskim zespołem Rabotnicki Skopje (5:2) i na Kresowej z Górnikiem Łęczna (1:1). Przed meczem z ŁKS-em Łódź w miejsce kontuzjowanego Stanisława Karwata wypożyczono z Avii Świdnik Zbigniewa Kondziaka. Po wyjazdowym, bezbramkowym remisie z ŁKS-em i przy porażce Zagłębia Lubin z Widzewem Łódź, Motor opuścił ostatnią pozycję w tabeli.

W dziewiątej kolejce Motor zremisował z dziewiątym w tabeli GKS-em Katowice. Pomimo iż lubelski zespół zajmował wówczas piętnaste miejsce, obydwa zespoły dzieliła różnica dwóch punktów. Prowadzenie w meczu objęli goście za sprawą Mirosława Kubisztala, jednak jeszcze przed przerwą wyrównał Janusz Kudyba. Ten sam zawodnik w 55. minucie zdobył z podania Andrzeja Łatki drugą bramkę dla Motoru, ale na kwadrans przed zakończeniem meczu Kubisztal po błędzie lubelskiej defensywy zdobył gola dla GKS-u. Po rozegraniu pucharowego spotkania ze Stoczniowcem w Gdańsku w środku tygodnia, zespół Motoru udał się bezpośrednio do Gdyni na mecz z Bałtykiem, który zremisował 0:0. Poza kontuzjowanym Leszkiem Iwanickim i rekonwalescentem Markiem Szaniawskim, w składzie Motoru zabrakło również Dariusza Bartoszewskiego, który doznał urazu w pucharowym spotkaniu ze Stoczniowcem. 1 października Motor rozegrał na Wieniawie mecz towarzyski z Lublinianką (4:2). Dochód ze sprzedaży biletów został przeznaczony na potrzeby poszkodowanych podczas trzęsienia ziemi w Meksyku. W następnej ligowej kolejce Motor podejmował beniaminka, trzynastą w tabeli Stal Mielec. Pierwsza bramka padła w 50. minucie, po dośrodkowaniu Marka Szaniawskiego strzał głową Zbigniewa Slipiki obronił Piotr Wojdyga, jednak celnie dobił Jarosław Góra. Trzy minuty później goście mogli doprowadzić do wyrównania, ale Marek Lizończyk trafił w słupek. Wynik na 2:0 dla Motoru ustalił na trzy minuty przed końcem meczu strzałem z woleja zza pola karnego Zbigniew Slipiko. Tydzień później Motor przegrał na wyjeździe z drugim beniaminkiem I ligi Zagłębiem Lublin 0:1.

Mecz trzynastej kolejki z wideliderem Ruchem Chodzów na stadionie przy al. Zygmuntowskich rozegrany w środku tygodnia zakończył się zwycięstwem gości 3:0. Odusunięty od składu przez trenera Jana Złomańczuka na to spotkanie został Andrzej Łatka. Po stracie pierwszej bramki w 40. minucie, lublinianie osiągnęli przewagę, jednak w 83. minucie drugą bramkę dla Ruchu zdobył Krzysztof Warzycha, a w 90. minucie wynik ustalił Mirosław Szewczyk. Po tym zwycięstwie Ruch objął pozycję lidera. W przedostatniej kolejce rundy jesiennej Motor grał na wyjeździe z Pogonią Szczecin. W składzie Motoru zabrakło kontuzjowanego Adriana Szczepańskiego, który nie wystąpił również w kolejnym spotkaniu z Legią Warszawa. W meczu w Szczecinie prowadzenie objął w 28. minucie lubelski zespół po strzale głową Romana Żuchnika z dośrodkowania Jarosława Góry. Minutę później rzut wolny pośredni w obrębie pola karnego wykonywali szczecinianie. Adam Kensy podał do Krzysztofa Urbanowicza, którego strzał obronił Dariusz Opolski. Po dobitce Marka Ostrowskiego piłka odbiła się od poprzeczki i przed linią bramkową, a obrońca Motoru Janusz Dec wybił ją na rzut rożny. Prowadzący to spotkanie sędzia Wiesław Karolak uznał, że padł gol dla Pogoni i wskazał na środek boiska. W drugiej połowie bramki zdobywali gospodarze, najpierw w 65. minucie Urbanowicz z rzutu karnego za faul Dariusza Opolskiego na Marku Leśniaku, następnie Robert Prokopowicz (79. min.) i w końcówce meczu Leśniak. Na zakończenie pierwszej rundy rozgrywek Motor podejmował trzecią w tabeli Legię Warszawa. „Wojskowi”, którzy kilka dni wcześniej rozgrywali wyjazdowy mecz z Videotonem w ramach 1/16 Pucharu UEFA, pokonali lubelski zespół 4:1. Prowadzenie objął Motor po strzale Andrzeja Łatki z 25 metrów, wyrównał Andrzej Buncol w 39. minucie. Między 52. a 56. minutą Legia zdobyła dwie bramki, najpierw za sprawą Jana Karasia, a następnie Witolda Sikorskiego. W 77. minucie Andrzej Łatka mógł zdobyć kontaktową bramkę, ale w sytuacji sam na sam z Jackiem Kazimierskim strzelił obok słupka. Na trzy minuty przed końcem czwartą bramkę dla gości zdobył Witold Sikorski. Pierwszą rundę Motor zakończył na przedostatnim miejscu w tabeli.

Runda wiosenna awansem Ze względu na awans reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata w Meksyku, trzy kolejki rundy wiosennej zostały rozegrane jesienią. W pierwszym meczu rundy rewanżowej Motor grał na własnym stadionie z liderem – Widzewem Łódź i odniósł piątą porażkę z rzędu w ligowych rozgrywkach. Do Zabrza na mecz z mistrzem Polski Górnikiem Motor pojechał bez kontuzjowanego Janusza Deca, a w pierwszym składzie wyszedł po raz pierwszy od sierpnia Stanisław Karwat. Pierwszą bramkę zdobyli gospodarze dzięki trafieniu Andrzeja Pałasza, wyrównał dwie minuty później Adrian Szczepański. Pomimo sytuacji z obydwu stron w drugiej połowie, mecz zakończył się wynikiem 1:1. Była to pierwsza strata punktów przez zabrzan na własnym stadionie w sezonie 1985/1986. W meczu dwóch drużyn zagrożonych spadkiem – Motoru i Lechii – zwyciężył zespół lubelski 3:1, dzięki czemu lublinianie zakończyli rok na czternastym miejscu w tabeli.

Zimowy okres przygotowawczy Piłkarze Motoru do treningów powrócili 3 stycznia. Na zajęcia z drużyną nie stawił się Stanisław Karwat, który pomimo ważnego dwuletniego kontraktu, podjął próbę przejścia do Zagłębia Lublin. W efekcie zarząd Motoru zdyskwalifikował 20-letniego bramkarza na pół roku. Ponadto został zawieszony w prawach członka młodzieżowej reprezentacji Polski. 19 stycznia zespół wyjechał na dziesięciodniowe zgrupowanie do Szyndzielni koło Bielska-Białej, gdzie rozegrali mecze sparingowe z BKS-em Bielsko-Biała (1:0), GKS-em Katowice (1:1) i GKS-em Jastrzębie (4:2). W meczu z Jastrzębiem w drugiej połowie wystąpił po wyleczeniu kontuzji Leszek Iwanicki.

1 lutego Motor rozegrał mecz kontrolny w Warszawie z Gwardią, przegrywając 0:4, następnie 4 lutego ze Stalą w Stalowej Woli i 7 lutego na Kresowej z Avią Świdnik. 10 lutego zespół wyjechał na tygodniowe zgrupowanie do Cetynii, w Czarnogórze, gdzie sparował z pierwszo- i drugoligowymi drużynami jugosłowiańskimi. W kadrze zabrakło Adriana Szczepańskiego, który został powołany do młodzieżowej reprezentacji Polski na wyjazdowy mecz w Iraku i Janusz Kudyba, który doznał kontuzji kolana w sparingowym spotkaniu z GKS-em Katowice. 20 lutego Motor rozegrał mecz sparingowy z Koroną w Kielcach (3:2) i 23 lutego z Legią w Warszawie (0:2).

Runda wiosenna