Francois „Faf” de Klerk (wym. afr. , ur. 19 października 1991 w Nelspruicie) – południowoafrykański rugbysta występujący na pozycji . Reprezentant kraju, drużynowy mistrz świata.
Młodość Urodził się i wychowywał w mieście Nelspruit, stolicy prowincji Mpumalanga. W młodości uprawiał liczne dyscypliny sportu – przede wszystkim krykiet, ale także rugby, gimnastykę czy lekkoatletykę. Uczęszczał do miejscowej Laerskool Bergland, gdzie jako był kapitanem szkolnej drużyny rugby. Następnie był uczniem szkoły średniej Hoërskool Nelspruit, jednak w wieku 15 lat przeniósł się do Pretorii do Hoërskool Waterkloof. Początkowo De Klerk zamieszkał w internacie, jednak już po kilku miesiącach do miasta sprowadzili się także jego rodzice. Przyszły reprezentant kraju placówkę w Pretorii wybrał z uwagi na poziom drużyny krykieta, niemniej szybko przebił się także do szkolnej reprezentacji rugby prowadzonej przez Jimmy’ego Stonehouse’a. Z uwagi na braki kadrowe w czasie międzyszkolnych rozgrywek grywał zarówno na pozycji łącznika młyna, jak i jako . W 2008 roku wraz ze zespołem „Klofies” sięgnął po puchar Beeld-trofee, rok później także docierając do finału tych szkolnych rozgrywek.
Jednocześnie w 2007 roku Faf dołączył do akademii regionalnej drużyny Blue Bulls. W jej barwach wystąpił m.in. w dorocznym ogólnokrajowych turniejach dla zespołów do lat 16 (Grant Khomo Week, 2007) i 18 (Academy Week, 2009). Jednocześnie nie został włączony do składu ekipy z Pretorii na bardziej prestiżowy turniej U-18 – Craven Week, w którym jednak wziął udział w barwach mieszanej drużyny pod nazwą „SA Academy”. Ostatecznie drużyna Blue Bulls nie zaproponowała mu młodzieżowego kontraktu w zespole do U-19, wobec czego ukończywszy w 2009 roku szkołę średnią i korzystając z uzyskanego stypendium, rozpoczął studia na Uniwersytecie w Johannesburgu. Dołączył wówczas do miejscowej drużyny Golden Lions, co ostatecznie skłoniło go do rezygnacji z uprawiania innych dyscyplin sportu. Z zespołem akademii Golden Lions występował w ogólnokrajowych zawodach do lat 19 i 21, grając przeważnie jako łącznik ataku. W ocenie ówczesnego sztabu szkoleniowego był zbyt niski i drobny by przebić się w zawodowym rugby, w konsekwencji czego drużyna z Johannesburga nie przedstawiła mu profesjonalnej umowy. Jak sam później podkreślał, De Klerk nigdy nie przejmował się uwagami na temat swojego wzrostu, wierząc niezmiennie w swoje możliwości.
Kariera klubowa Po tymczasowym powrocie do ekipy Blue Bulls gracz dołączył do Pumas – drużyny reprezentującej prowincję Mpumalanga w niższej dywizji Currie Cup. Zespół prowadził wówczas Stonehouse’a, były trener szkolny z Pretorii. W porównaniu do młodzieżowej umowy z Golden Lions De Klerk otrzymał wówczas trzykrotną podwyżkę, do 3 tys. randów miesięcznie. Większą część sezonu 2012 spędził na ławce rezerwowych, rozgrywając łącznie w Currie Cup i Vodacom Cup 13 spotkań, z czego zaledwie cztery w pierwszym składzie. W tym samym czasie mając na względnie swoje warunki fizyczne, skoncentrował się ostatecznie na roli łącznika młyna.
Kiedy w 2013 roku do grającej w lidze Super Rugby drużyny Southern Kings wypożyczony został Shaun Venter, De Klerk został podstawowym zawodnikiem Pumas. Rozegrał wówczas 26 spotkań, w tym 16 w Currie Cup (13 spośród nich w wyjściowym ustawieniu). Drużyna z Mbombeli wygrała wszystkie pojedynki w Currie Cup First Division, a następnie po zwycięstwie w dwumeczu z Griquas awansowała do wyższej klasy rozgrywkowej (Premier Division).
Dobre występy dla Pumas spowodowały, że De Klerk w pierwszej połowie 2014 roku został wypożyczony do ekipy Lions z ligi Super Rugby (w drugiej części roku powrócić miał do Pumas na mecze w Currie Cup). Kiedy nawracająca kontuzja wykluczyła z gry podstawowego łącznika młyna drużyny Michaela Bondesio, wychowany w Nelspruicie zawodnik otrzymał szansę gry. Wraz z łącznikiem ataku Marnitzem Boshoffem zadebiutował już w pierwszej kolejce przeciwko Cheetahs, prezentując się z dobrej strony. W następnym spotkaniu, w którym Lions rozbili Stormers 34:10, dwaj wymienieni rugbyści zostali wspólnie wybrani najlepszymi zawodnikami na placu gry. W trakcie sezonu 2014 De Klerk tworzył z Eltonem Jantjiesem parę dynamicznych, napędzających grę Lions łączników wyróżniających się pod tym względem na tle rezerwowego duetu Ross Cronjé – Boshoff. Pod koniec rozgrywek De Klerk doznał kontuzji kolana, wobec czego nie był w stanie uczestniczyć w zmaganiach Pumas w Currie Cup.
Po powrocie do zdrowia ponownie był podstawowym graczem Lions, którzy zakończyli zmagania w Super Rugby jako druga drużyna konferencji południowoafrykańskiej. Już w marcu zespół z Johannesburga ogłosił, że De Klerk podpisał stałą umowę z Golden Lions Rugby Union, zgodnie z którą począwszy od 2016 roku miał zostać pełnoprawnym członkiem Lions (w Super Rugby) oraz Golden Lions w Currie Cup. W dalszej części 2015 roku De Klerk rozegrał jeszcze 10 spotkań w barwach Pumas w ramach Currie Cup.
W sezonie 2016 w Super Rugby ekipa Lions z 52 punktami zwyciężyła w swojej konferencji (Afryka II) i zajmując drugie miejsce w zbiorczej tabeli, awansowała do fazy pucharowej. De Klerk był kluczową postacią swojej drużyny, która dotarła aż do wielkiego finału rozgrywek. W rozgrywanym w Wellington meczu lepsi okazali się jednak gospodarze, zespół Hurricanes, który zwyciężył aż 20:3. Zbliżony – z perspektywy Lions – przebieg miał także kolejny sezon w tych rozgrywkach. Drużyna z Johannesburga zakończyła sezon zasadniczy na pierwszej pozycji. Następnie awansowała do finału, w którym na własnym obiekcie, Ellis Park przegrała z Nowozelandczykami z Crusaders 17:25. W trakcie rozgrywek ligowych De Klerk stracił miejsce w składzie na rzecz Cronjé. Rolę zmiennika pełnił także w decydującym o mistrzostwie meczu, choć aż 14 z 17 zdobytych punktów Lions uzyskali już po wejściu na boisko byłego gracza Pumas.
Jeszcze w maju 2017 roku do publicznej wiadomości podano, że zawodnik podpisał trzyletni kontrakt z klubem angielskiej Premiership – Sale Sharks. Media w kraju informowały o wynagrodzeniu De Klerka mającym po przeliczeniu wynieść 7 mln randów rocznie, kwotę niespotykaną w południowoafrykańskich warunkach. Po transferze do Europy De Klerkowi powierzono kluczową rolę w zespole, przekazując mu znaczną część odpowiedzialności za grę drużyny. Ponadto na boisku poza decyzjami w sprawie budowy poszczególnych akcji powierzono mu także wznawianie gry oraz wykonywanie kopów na bramkę. W swoim debiutanckim sezonie De Klerk rozegrał 22 mecze ligowe (wszystkie w podstawowym składzie), zdobywając w nich cztery przyłożenia i łącznie 97 punktów. Zadebiutował także w rozgrywkach europejskich w meczu European Rugby Challenge Cup ze Stade Toulousain. Jak sam wskazywał, gra w Anglii niosła ze sobą inne wyzwania niż na południowej półkuli zarówno pod względem stylu gry, jak i z uwagi na odmienne warunki pogodowe. Fakt ten zmusił go do rozwoju nowych umiejętności, w tym do poprawy i urozmaicenia zagrań piłki nogą, elementu niemalże nieobecnego w taktyce Lions. Wysoka forma i natychmiastowy wpływ na nową drużynę spowodowały, że po zakończeniu rozgrywek reprezentant RPA został nominowany do miana najlepszego zawodnika w lidze.
Rola De Klerka w drużynie z Sale była na tyle znacząca, że w ostatnich dniach 2018 roku przedłużył on swój kontrakt do roku 2023. Wedle medialnych doniesień otrzymana wówczas podwyżka miała podnieść zarobki zawodnika do poziomu 500 tys. funtów (11 mln randów) rocznie. W kwietniu 2019 roku ekipa Sharks dotarła do półfinału European Rugby Challenge Cup, w którym 20:24 uległa francuskiemu Stade Rochelais. Łącznie we wszystkich rozgrywkach łącznik młyna wystąpił w 23 spotkaniach, we wszystkich od pierwszej minuty.
Kariera reprezentacyjna De Klerk jako nastoletni zawodnik nigdy nie występował w reprezentacji kraju na żadnym ze szczebli młodzieżowych. Dopiero w 2015 roku w wieku 23 lat po raz pierwszy został powołany do szerokiego składu drużyny narodowej – począwszy od maja uczestniczył w kilku zgrupowaniach zespołu Heyneke Meyera przygotowującego się do pucharu świata w Anglii. Mimo braku występów w kadrze zawodnik miał nadzieję na udział w mistrzostwach, co jednak się nie powiodło. Po powrocie do zdrowia podstawowych zawodników De Klerk w sierpniu 2015 roku został zwolniony do klubu.
Ostatecznie w ekipie „Springboks” zadebiutował w spotkaniu z Irlandią w czerwcu 2016 roku pod wodzą Allistera Coetzee. Do końca roku wystąpił łącznie w jedenastu meczach, które jednak złożyły się na jedną z najczarniejszych serii w historii południowoafrykańskiej reprezentacji. Gracze z RPA spośród wspomnianych jedenastu pojedynków osiem zakończyli porażką, włączając w to historyczne przegrane z Nową Zelandią (15:57, najwyższa na własnym terenie) czy z Włochami (18:20, pierwsza z tym rywalem). Dodatkowo w kończącym zmagania w roku 2016 listopadowym, przegranym meczu z Walią De Klerk został odesłany na ławkę kar.
W 2017 roku zawodnik stracił uznanie selekcjonera i nie był powoływany chociażby do składu drużyny narodowej na zgrupowania treningowe. Działo się tak nawet pomimo niedostępności z powodu kontuzji czy też zobowiązań klubowych trzech innych graczy występujących na jego pozycji. Co więcej De Klerka pominięto też przy ustalaniu składu drugiej reprezentacji na mecze z mieszaną drużyną French Barbarians
Wprowadzona następnie przez władze South African Rugby Union zasada zabraniająca powoływania graczy występujących na co dzień poza Południową Afryką, o ile nie rozegrali oni co najmniej 30 meczów w kadrze, oznaczała, że De Klerk po przenosinach w połowie 2017 roku do Anglii stracił szansę na grę dla „Springboks”. Jednak gdy stanowisko szkoleniowca objął Rassie Erasmus, od reguły tej szybko odstąpiono, a De Klerk został jednym z pierwszych graczy zza granicy powołanych do kadry. Mimo półtorarocznej przerwy wywodzący się z Nelspruitu łącznik młyna od razu znalazł się w wyjściowym składzie reprezentacji na pierwszy z serii trzech meczów z Anglią. To w dużej mierze dzięki jego energicznej grze i narzucanemu przez niego tempu zawodnicy z RPA zdołali odrobić straty z pierwszej połowy i ostatecznie zwyciężyć 42:39. W ocenienie komentatorów był jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym graczem zawodów. Sam selekcjoner podkreślał później, że dzięki pobytowi w Anglii De Klerk stał się lepszym zawodnikiem. Zwycięstwo w meczu w Johannesburgu stało się początkiem odbudowy południowoafrykańskiej drużyny. W drugiej połowie roku, podczas The Rugby Championship 2018 „Springboks” pokonali w wyjazdowym meczu „All Blacks” 36:34, co udało im się po raz pierwszy od 2009 roku. Pomimo godnego uwagi zwycięstwa, reprezentanci Południowej Afryki rozgrywki te zakończyli na miejscu drugim, ze sporą stratą do Nowej Zelandii. Łącznik młyna w sześciu turniejowych meczach niemal zawsze był obecny na boisku. Zdobył wówczas dwa przyłożenia i był jednym z najważniejszych ogniw swojego zespołu. Znalazło to swoje odzwierciedlenie w nominacji do nagrody światowej federacji dla najlepszego zawodnika roku 2018 na świecie.