Anna Tarnawska z d. Żemoytel (ur. 30 czerwca 1923 w Wilnie, zm. 28 grudnia 2017 we Wrocławiu) i Jerzy Tarnawski (ur. 15 lutego 1926 w Warszawie, zm. 3 stycznia 2025 we Wrocławiu) – małżeństwo architektów powojennego modernizmu działających głównie na terenie Wrocławia i Dolnego Śląska. Znani z architektury high-tech, związanej z najnowszą technologią.

Życiorys Anna Żemoytel Urodziła się 30 czerwca 1923 roku w Wilnie, gdzie ukończyła liceum prowadzone przez Zgromadzenie Sióstr Nazaretanek. Jej ojciec był wysokim urzędnikiem pochodzącym z dawnej szlachty litewskiej. Po II wojnie światowej rodzina została wysiedlona i ostatecznie w 1946 trafiła do Wrocławia, gdzie Anna ukończyła szkołę. Myśląc od dawna o zawodzie architekta, wstąpiła na Wydział Architektury i Budownictwa Mieszkaniowego Politechniki Wrocławskiej.

Jerzy Tarnawski Urodził się 15 lutego 1926 roku w Warszawie. Jego ojciec był urzędnikiem bankowym, matka pracowała w Związku Młodzieży Dalekiego Wschodu. Początkowo nie planował kariery architekta, chociaż interesował się współczesną architekturą i urbanistyką. W czasie II wojny światowej ukończył Gimnazjum im. Tadeusza Reytana. W 1942 wstąpił do Związku Walki Zbrojnej, późniejszej Armii Krajowej. Brał udział w powstaniu warszawskim, podczas którego został postrzelony w płuca.

Po wojnie, w wyniku represji wobec powstańców, rodzinę Tarnawskich przesiedlono do Wrocławia. Jerzy zozpoczął naukę na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej, tworząc pierwsze projekty pod opieką Tadeusza Ptaszyckiego (m.in. pawilon kawiarni „Kaprys” przy Dworcu Głównym podczas Wystawy Ziem Odzyskanych). Po wyjeździe Ptaszyckiego do Nowej Huty, został asystentem Zbigniewa Kupca.

Małżeństwo Anna i Jerzy wzięli ślub po studiach, w 1951 roku. Na krótko wyjechali do Zakopanego. W 1952 r. wstąpili do wrocławskiego oddziału SARP-u, w którego zarządzie zasiadał Jerzy Tarnawski. W tym samym roku zostali zatrudnieni w Miastoprojekcie Wrocław, gdzie pracowało wielu architektów poznanych podczas studiów.

Ich córką jest Katarzyna Tarnawska, również architekt.

W latach 80., w związku z wprowadzeniem stanu wojennego i zapaścią inwestycyjną w PRL, Tarnawscy wyjechali na parę lat do Algierii. Po powrocie Anna przeszła na emeryturę, Jerzy zaś, w obliczu prywatyzacji „Miastoprojektu” i transformacji ustrojowej, założył własne biuro. Od 1992 nazywa się Studio Tarnawscy-Frąckiewicz, pracuje w nim córka Katarzyna oraz jej mąż, Jacek Frąckiewicz.

Twórczość Tarnawscy, podobnie jak inni architekci Miastoprojektu Wrocław, mimo ograniczeń żelaznej kurtyny posiadali dość duże rozeznanie w międzynarodowej architekturze. W swoich projektach zwracali dużą uwagę na funkcjonalność, próbując równoważyć ją z estetyką architektury, i przystosowując projekt do funkcji miejskich, jak i wymagań użytkowników. O swojej pracy wypowiadali się następująco:

Najważniejsza jest w pracy architekta wyobraźnia, widzenie w prostej bryle skomplikowanych form. Architekt najpierw widzi projekt w całości, a następnie opracowuje szczegóły. Musi jednak pamiętać o tym, by projekt zawierał nie tylko elementy estetyczne, ale także funkcjonalne.

Podobnie jak u innych architektów w okresie PRL-u, dużym problemem pozostawało zaopatrzenie materiałowe i wykańczanie obiektów, co zniekształcało finalną formę budynków.

Rekonstrukcja Starego Miasta we Wrocławiu i przełom odwilży gomułkowskiej Początek praktyki Tarnawskich przypadł na okres socrealizmu, który wykluczał używanie nowoczesnych form. W tym czasie działali w zespole pod kierownictwem Emila Kaliskiego, zajmując się głównie rekonstrukcją kamienic na Starym Mieście we Wrocławiu, ściślej przy Rynku oraz w rejonie Piasku i pl. Nowego Targu. Rekonstrukcja w owych czasach nie oznaczała dokładniej odbudowy stanu przedwojennego, lecz wiele czerpała z wcześniejszych wzorców historycznych, co wymuszało badania nad historią architektury i urbanistyki Wrocławia, którą Tarnawscy również zgłębiali. Po latach Jerzy Tarnawski tak oceniał miasto:

Wrocław jest piękny, ale szkoda, że wciąż ma nierozwiązany układ komunikacyjny i niezabudowane w pełni centrum.

Przełomowy dla Tarnawskich okazał się konkurs na zabudowę dawnego pl. Młodzieżowego przy ul. Świdnickiej, w zespole razem z Włodzimierzem Czerechowskim, Ryszardem Jędrakiem i Ryszardem Natusiewiczem. Zaprojektowany budynek zachowywał cechy tradycyjnej architektury, jak nawiązanie układem przestrzennym do historycznej pierzei, wyodrębnienie przyziemia i skośne dachy. W czasie projektowania w kraju doszło do zmian politycznych, tzw. odwilży; nastąpiło zdyskredytowanie socrealizmu i dopuszczenie modernizmu do praktyk polskich architektów. Projekt pl. Młodzieżowego był na ostatnią chwilę „unowocześniany” – zrezygnowano z historyzujących detali, a ulicę Świdnicką poszerzono. Wnętrza lokali w przyziemiu oraz detale plastyczne projektowane były we współpracy z artystą plastykiem Arkadiuszem WłodarczykiemByły to m.in. wnętrza i mozaika baru „Barbara”.. Propozycja Tarnawskich zwyciężyła w konkursie, a jej realizacja stała się pierwszym powojennym budynkiem o nowej architekturze na terenie staromiejskim Wrocławia.

Zabudowa przy placu Nowy Targ thumb|Wschodnia pierzeja pl. Nowy Targ thumb|Dachy nowych budynków przy Nowym Targu W zespole z Czerechowskim i Natusiewiczem Tarnawscy zaprojektowali założenie zabudowy mieszkalnej przy pl. Nowy Targ we Wrocławiu. Było ono realizowane przy użyciu nowoczesnych materiałów i prefabrykacji, przez co budynki miały powstawać tanio i szybko. Wymusiło to powtarzalną i segmentową kompozycję architektoniczną, którą Tarnawscy usiłowali uatrakcyjnić, pogłębiając walory światłocieniowe elewacji. Modernistyczne bloki mieszkalne, bardziej horyzontalne, miały kontrastować z wertykalnymi pobliskimi kościołami gotyckimi. Owa różnica była wówczas postrzegana pozytywnie, miała bowiem wydobywać wartości dwóch zupełnie odmiennych styli. Powstałe osiedle odznaczało się niemalże wzorowym wprowadzeniem zasad modernistycznych. Bloki mieszkalne osadzone zostały w zieleni, dając mieszkańcom dostęp do światła i powietrza. Równocześnie układ ten przerwał kilka wiekowych, staromiejskich ulic, które miejscami zredukowane zostały do formy chodników, jak w przypadku ul. Łaciarskiej.

Wstępem do realizacji Nowego Targu był tzw. „budynek eksperymentalny” przy ul. Szewskiej 29-31. Przyszli lokatorzy bloku mieli okazję uczestniczyć w projektowaniu wnętrz mieszkalnych. Dopuszczenie użytkowników do procesu projektowania w takim stopniu było rozwiązaniem awangardowym i być może pierwszym w EuropiePodobny system został użyty w Holandii w 1961 roku, dwa lata po realizacji na ul. Szewskiej.. Przypominało też popularne w tamtym czasie teorie Oskara Hansena, zwłaszcza teorię formy otwartej. Na podstawie najczęściej powtarzanych wariantów zaprojektowano później mieszkania w całym rejonie pl. Nowy Targ. W efekcie powstały mieszkania posiadające – jak na tamte czasy – wiele pomieszczeń o niewielkim metrażu.

Osiedle wyposażone zostało w żłobek przy ul. Krowiej i przedszkole przy ul. Nożowniczej, o formach parterowych pawilonów z kwadratowymi patio. Przy ul. Kraińskiego powstał budynek szkoły z podciętymi piętrami i wolnymi parterami, o elewacji z pasów szkła i jasnego tynku. Projekty te wykazują inspirację realizacjami modernizmu zwłaszcza z okresu przedwojennego.

Nie zrealizowano wszystkich postulatów projektantów – nie powstały kolorowe elewacje ani dwupoziomowe mieszkania, zastosowano tańsze materiały, nie wzniesiono fontanny na środku placu oraz punktowca z pawilonem kina, który miał stanowić dominantę placu. Wiele z tych elementów zostało uznanych przez decydentów za niepotrzebne „zachodnie nowalijki”.

Realizacja okazała się dużym sukcesem, o czym świadczy nagrodzenie zespołu Tarnawskich nagrodą III stopnia Komisji ds. Architektury i Urbanistyki w 1963 roku. Budynek przy ul. Wita Stwosza 37-44, tzw. Uskokowiec, w 1962 roku został wyróżniony nagrodą Mistera Wrocławia za najlepszy budynek mieszkalny. W późniejszych latach Tarnawskich proszono o zaprojektowanie nowych, analogicznych w stosunku do pl. Nowy Targ budynków w rejonie ul. Kuźniczej, oraz osiedli na południu Wrocławia, a także w innych miastach Dolnego Śląska – w Jeleniej Górze, Oleśnicy i Oławie. W dużej mierze uległy one jednak ograniczeniom ekonomicznym, co odbiło się na jakości architektury. Do 1970 roku zespół wykonał 69 projektów.

Architektura dla komputerów – projekt ZETO Wrocław tło|mały|Fasada budynku ZETO Wrocław wraz z wejściem w 1974 r. tło|mały|Południowa elewacja ZETO z widocznym prześwitem na patio, tarasem ze stołówką i nadwieszonym pasem ceramiki, 1974 r. Projekty przy pl. Nowy Targ uczyniły Tarnawskich rozpoznawalnymi, co przyczyniło się do przyznania im kolejnego projektu od Zakładów „Elwro”. Rozwijający się przemysł komputerowy we Wrocławiu potrzebował własnego kampusu. Tarnawscy zaprojektowali osadzone w zieleni budynki; kontrastujące ze sobą wertykalne punktowce z bardziej horyzontalnymi pawilonami z kwadratowymi patio w środku. Planów w większości nie zreazlizowano, ale powiązały one architektów ze środowiskiem naukowców zajmujących się najnowszymi technologiami.

W 1964 dyrektorzy wrocławskich Zakładów Elektronicznej Techniki Obliczeniowej (ZETO), Jerzy Trybulski i Ryszard Terebus, powierzyli Tarnawskim zadanie stworzenia biurowca do obsługi elektronicznych maszyn cyfrowych (późniejszych komputerów). Architekci zaprojektowali trzykondygnacyjny budynek na planie prostokąta z kwadratowym patio i prześwitem od południowej strony. Elewacje z pasów szkła i czarno-białej ceramiki nadawały mu abstrakcyjnego charakteru, przybliżając do dzieł popularnego wówczas op-artu, który był stosowany w architekturze tamtego czasu m.in. przez Jerzego Sołtana.

Sale dla komputerów były jako jedne z pierwszych w Polsce wyposażone w klimatyzację. W tym celu zastosowano specjalne rozsuwane podłogi i podwieszane sufity. Przewidując szybki rozwój informatyki, wnętrza zaprojektowano ze szklanych i lekkich ścianek, które dawały możliwość szybkiego i wygodnego zaaranżowania wnętrza. Było to znaczącym rozwinięciem pomysłu z wcześniejszego budynku eksperymentalnego przy ul. Szewskiej. Wnętrza zaprojektowane zostały przy współpracy z Józefem Chierowskim i wyposażone w jego fotele modelu 366.

ZETO Wrocław budowany był w latach 1966–1969, zaś w trakcie budowy doszło do zmian osobowych w zespole Tarnawskich: Czerechowskiego, który wyjechał do Londynu, zastąpił Edmund Frąckiewicz. Jak na warunki PRL-u obiekt powstał zaskakująco szybko i realizacja nie odbiegała zbytnio od projektu. Pomimo kontrowersyjnej lokalizacjiW wyniku nalegań inwestorów, pragnących działki blisko centrum miasta, budynek ZETO zlokalizowano w staromiejskim otoczeniu, gdzie przeciął ul. św. Doroty., budynek zyskał pozytywne opinie. W 1970 Tarnawscy zostali uhonorowani Nagrodą Wrocławia w dziedzinie architektury, zaś w 1971 budynek ZETO wygrał coroczny plebiscyt „Słowa Polskiego” na najlepszy budynek użyteczności publicznej. W marcu 2022 budynek został wpisany do rejestru zabytków.

Architektura high-tech i Dolmed thumb|Dolmed od strony zachodniej w 1980 thumb|Makieta Dolmedu Ogromny sukces budynku ZETO sprawił, że w Miastoprojekcie wyodrębniono osobny zespół w skład którego weszli Tarnawscy i Frąckiewicz, zajmujący się wyłącznie projektowaniem obiektów dla Elektronicznej Techniki Obliczeniowej. Pracownia współpracowała m.in. z Mostostalem, „Elwro” i ZETO.

Biuro Generalnych Dostaw „Elwro” zleciło Tarnawskim zaprojektowanie modelu typowego ośrodka obliczeniowego, którego podstawą była najmniejsza jednostka elektronicznej maszyny cyfrowej. Projekt zdobył nagrodę Polskiego Komitetu Automatycznego Przetwarzania Informacji.