Kryzys lipcowy, dni lipcoweL. Bazylow, J. Sobczak, Encyklopedia rewolucji październikowej, Wiedza Powszechna, Warszawa 1987, s. 88.R. Service, Trocki. Demon czerwonego terroru, Prószyński Media, Warszawa 2024, ISBN 9788383523040, s. 285., wydarzenia lipcowe (ros. июльские дни, июльский кризис) – masowe demonstracje antyrządowe w Piotrogrodzie w dniach – roku. Rozpoczęły się one jako reakcja na klęski armii rosyjskiej na froncie, niedawne kryzysy w Rządzie Tymczasowym i ogólną trudną sytuację mieszkańców rosyjskiej stolicy, w tym braki żywności. W wystąpieniach brali udział żołnierze 1 pułku karabinów maszynowych, marynarze z garnizonu w Kronsztadzie, robotnicy piotrogrodzkich fabryk. Uczestnicy demonstracji domagali się dymisji Rządu Tymczasowego i przekazania władzy w ręce rad delegatów robotniczych i żołnierskich. Wieczorem pierwszego dnia protestów faktyczne kierownictwo protestów przejęła główna Organizacja Wojskowa Bolszewików, za zgodą najwyższych organów partii. Bolszewicy nie zdecydowali się jednak podjąć próby bezpośredniego przejęcia władzy. Kryzys zakończył się, gdy Rząd Tymczasowy ogłosił, iż przywódca bolszewików Lenin otrzymywał wsparcie z Niemiec, a także oskarżył partię o wywołanie rozruchów na niemieckie zlecenie – wówczas żołnierze wierni Rządowi Tymczasowemu doprowadzili do zakończenia demonstracji. Czołowi działacze bolszewiccy zostali po kryzysie lipcowym aresztowani; Lenin uniknął zatrzymania, opuszczając w tajemnicy Piotrogród.

Tło wydarzeń W czerwcu 1917 r. armia rosyjska przystąpiła do ofensywy na froncie południowym, kierując się na Lwów oraz podjęła dywersyjne działania zaczepne na froncie północnym. Pierwsze dwa dni walk przyniosły wojskom rosyjskim pewne sukcesy, następnie jednak żołnierze, zmęczeni i zdemoralizowani wojną, odmówili wykonywania dalszych rozkazów atakowaniaR. Pipes, Rewolucja..., s. 333-334.. W obliczu spodziewanej kontrofensywy Rząd Tymczasowy postanowił skierować na front jednostki garnizonu piotrogrodzkiego. Miał równocześnie nadzieję usunąć tym samym ze stolicy te oddziały, w których największe poparcie miała partia bolszewicka. Nie chcąc do tego dopuścić, bolszewicy zintensyfikowali działania propagandowe wśród żołnierzy, nakłaniając ich do odmowy wymarszu i organizując protesty przeciwko "wojnie imperialistycznej"R. Pipes, Rewolucja..., s. 335.. Agitatorzy bolszewiccy przekonywali, że wiedzą, jak w krótkim czasie zakończyć wojnę, umożliwić żołnierzom powrót do domów. Zapowiadali również rychłą rewolucję socjalistyczną w całej EuropieR. Service, Trocki. Demon czerwonego terroru, Prószyński Media, Warszawa 2024, ISBN 9788383523040, s. 279-281..

20 czerwca 1 Pułk Karabinów Maszynowych, w którym poparcie dla bolszewików i anarchistów było szczególnie wysokie, odmówił wykonania rozkazu skierowania na front 500 karabinów maszynowych z obsługą i oznajmił, że może pójść jedynie na wojnę rewolucyjną, jeśli władzę przejmie Piotrogrodzka Rada Delegatów Robotniczych i Żołnierskich, a z rządu odejdą "ministrowie-kapitaliści". Bolszewicy przekonali jednak żołnierzy pułku do wykonania rozkazu, twierdząc, że jest jeszcze za wcześnie na otwarty bunt, również Rada nie poparła stanowiska pułkuR. Pipes, Rewolucja..., s. 335-336.. Do niepokojów doszło również w bazie marynarki wojennej w Kronsztadzie, gdzie największe wpływy mieli anarchiści oraz bolszewicy na czele z Fiodorem Raskolnikowem i Siemionem Roszalem. 23 czerwca marynarze grozili marszem na Piotrogród w celu uwolnienia anarchistów, których aresztowano kilka dni wcześniej za samowolne zajęcie willi byłego ministra Piotra Durnowo. Również w tym wypadku Rada Delegatów oraz bolszewiccy działacze przekonali marynarzy do zachowania spokoju. Równocześnie jednak bolszewicy stale prowadzili wśród żołnierzy agitację przeciwko Rządowi Tymczasowemu, wzywając do przekazania władzy Radzie, co miało zagwarantować zawarcie pokoju.

30 czerwca, wobec utrzymywania się niepokojów w 1 Pułku Karabinów Maszynowych, Rada zaprosiła jego przedstawicieli na spotkanie, by mogli przedstawić swoje postulaty władzom wojskowym. Antyrządowe nastroje jednak nie słabły, a dodatkowo rozniecił je wiec żołnierski zorganizowany 2 lipca przez bolszewików, na którym wystąpił m.in. Lew Trocki (wtedy jeszcze nienależący do partii, a związany z organizacją międzydzielnicowców). Przez całą noc trwało spontaniczne zgromadzenie żołnierzy, podczas którego padały głosy za natychmiastową akcją zbrojną przeciwko burżuazji i rządowiR. Pipes, Rewolucja..., s. 337.. Partia bolszewicka nie była na tym etapie wydarzeń przekonana, jak należało postąpić. Niektórzy działacze byli przekonani, że jest za wcześnie na antyrządowe wystąpienie. Według Alexandra Rabinovitcha Lenin, który w końcu czerwca wyjechał z Piotrogrodu i wrócił do miasta dopiero 4 lipca, uważał, że jego partia nie miała w tym momencie szans na przejęcie i utrzymanie władzy – nie mogła być pewna poparcia większości żołnierzy frontowych i tym bardziej nie miała tego poparcia na prowincji, wśród chłopówA. Rabinowitch, The Bolsheviks..., s. 9-10.. Z kolei Robert Service pisze, iż Lenin nie sprecyzował celu możliwej manifestacji, ale mając w pamięci nagły rozwój wypadków podczas rewolucji lutowej nie miałby nic przeciwko temu, gdyby żołnierze bezpośrednio uderzyli na Rząd Tymczasowy. Inni bolszewicy przekonywali, że żołnierze są zbyt zdeterminowani, by ich powstrzymać, toteż partia powinna przejąć kierownictwo ewentualnego powstania. Debatę o sensie organizowania kolejnej demonstracji uzbrojonych żołnierzy prowadziły równocześnie organizacje bolszewików i międzydzielnicowców, będąc ze sobą w kontakcie i ostatecznie dochodząc do wniosku, że manifestacja powinna się odbyć. W swoich publikacjach prasowych Lew Trocki w czerwcu 1917 r. wzywał do "akcji bezpośredniej", ale nie precyzował, jakiej dokładnie, by uniknąć oskarżenia o bunt przeciwko rządowi. W bardziej agresywny sposób do usunięcia gabinetu Lwowa nawoływał, przemawiając na wiecach w Petersburgu i Kronsztadzie.

Niezadowolenie społeczne w Piotrogrodzie trwało nie tylko wśród żołnierzy. Cywilni mieszkańcy Piotrogrodu, zwłaszcza robotnicy, cierpieli z powodu braków paliwa i żywności (chleba, nabiału i warzyw)A. Rabinowitch, The Bolsheviks..., s. 3.. Część robotników, m.in. pracownicy poczty i telegrafu, hoteli oraz restauracji planowała również na początek lipca akcje strajkowe z powodu niskich zarobkówA. Rabinowitch, The Bolsheviks..., s. 5.. Również wśród robotników nastroje te były dodatkowo podsycane przez wystąpienia bolszewickich agitatorów. Inni robotnicy obawiali się, że ich fabryki mogą zostać zlikwidowane, a oni pozostaną bez zatrudnienia i środków do życia.

Przebieg kryzysu lipcowego

3/16 lipca 3/16 lipca 1917 r. 1 Pułk Karabinów Maszynowych zorganizował kolejny wiec, na którym anarchiści na czele z I. Blajchmanem wzywali do natychmiastowego powstania zbrojnego, którego cel miała „wskazać sama ulica”. Obecni na zgromadzeni bolszewicy nie dyskutowali z anarchistami, lecz wzywali żołnierzy do tego, by przed podjęciem jakichkolwiek działań uzyskali instrukcje od członków piotrogrodzkiej Wojskowej Organizacji Bolszewików. Żołnierze zagłosowali za natychmiastowym wymarszem na ulice z bronią w ręku i wybrali Tymczasowy Komitet Rewolucyjny pod kierownictwem bolszewika Siemaszki.

Komitet skierował swoich wysłanników do fabryk, koszar oraz do garnizonu w Kronsztadzie. Do zbrojnych demonstracji dołączyli za ich namową żołnierze 1, 3, 176 i 180 pułku piechoty, natomiast pułki gwardii Siemionowski, Izmajłowski i Prieobrażenski zadeklarowały neutralność. Z różnym przyjęciem emisariusze komitetu spotkali się wśród robotników, zyskując znaczne poparcie w Zakładach PutiłowskichR. Pipes, Rewolucja..., s. 338.. Do Piotrogrodu dotarli również marynarze z Kronsztadu na czele z Raskolnikowem. 3 lipca wieczorem żołnierze zdecydowani na udział w zbrojnej demonstracji spotkali się przy Moście Troickim na Wyspie Piotrogrodzkiej, przemaszerowali przez most i tam podzielili się na dwie kolumnyR. Pipes, Rewolucja..., s. 338-339.. Udały się one odpowiednio pod siedziby Rządu Tymczasowego (Pałac Maryjski) i Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich (Pałac Taurydzki). Manifestanci domagali się natychmiastowego przekazania władzy w ręce radA. Rabinowitch, The Bolsheviks..., s. 2..

Zrewoltowani żołnierze przejęli kontrolę nad Twierdzą Pietropawłowską. W kilku miejscach w mieście doszło do chaotycznych wymian ognia. Zarówno przedstawiciele Rady, jak i Rządu wzywali do spokoju i przerwania demonstracji. Apele te były jednak bezskuteczne. W tej sytuacji komendant Piotrogrodzkiego Okręgu Wojskowego gen. Piotr Połowcew rozkazał jednostkom niebiorącym udziału w demonstracjach zaprowadzenie porządku w mieście – również ten rozkaz został zignorowany. Do radykalizacji nastrojów przyczynili się działacze bolszewickiej organizacji wojskowej przy partyjnym komitecie centralnym, którzy działali na własną rękę; kierownictwo partii jeszcze 3 lipca po południu było oficjalnie przeciwne otwartemu wystąpieniu przeciwko Rządowi TymczasowemuA. Rabinowitch, The Bolsheviks..., s. 11.. Lew Trocki, Grigorij Zinowjew oraz Lew Kamieniew na popołudniowym posiedzeniu partyjnego komitetu centralnego byli zdania, że partia powinna uspokajać nastroje, gdyż bolszewicy nie byli gotowi na kolejny etap rewolucjiA. Rabinowitch, The Bolsheviks..., s. 12.. Jednak wieczorem 3 lipca, gdy manifestacje nie wygasały, najpierw piotrogrodzki komitet partii i organizacja wojskowa, a następnie również komitet centralny, ogłosiły poparcie dla demonstracji. Bolszewików przekonała m.in. wiadomość, że tysiące robotników Zakładów Putiłowskich razem z rodzinami brało udział w wiecu pod Pałacem Taurydzkim. Trocki i Zinowjew doszli do przekonania, że niezadowolenie społeczne było tak duże, iż żadna siła nie mogła już powstrzymać protestów, chociaż nadal byli zdania, że powinny być one pokojowe. Od tego momentu to działacze bolszewickiej organizacji wojskowej, na czele z Nikołajem PodwojskimR. Pipes, Rewolucja..., s. 340., byli głównymi przywódcami manifestacji. Jeszcze w nocy zaplanowali początek demonstracji zbrojnej na następny dzień na godz. 10.

4/17 lipca alt=|mały|Manifestacja 4/17 lipca 1917 r. Strzelanina na rogu Prospektu Newskiego i Prospektu Litiejnego 4/17 lipca do Piotrogrodu dotarły wiadomości o tym, że rozpoczęta krótko wcześniej ofensywa Frontu Południowo-Zachodniego załamała się, a wojska rosyjskie ponosiły ciężkie straty. Demonstracje trwały, chociaż część oddziałów biorących w nich udział poprzedniego dnia zrezygnowała, zniechęcona brakiem efektów protestu. Inne jednostki wojskowe wciąż nie zdecydowały się, kogo poprzeć. Około 11 żołnierze pułku karabinów maszynowych oraz członkowie Czerwonej Gwardii obsadzili kluczowe punkty w mieście (m.in. na dworcach Finlandzkim i NikołajewskimR. Pipes, Rewolucja..., s. 343.). Dołączyli do nich marynarze z Kronsztadu w liczbie 5–6 tys. Planowany był marsz pod Pałac Taurydzki, ale ostatecznie w pierwszej kolejności manifestanci skierowali się pod willę Matyldy Krzesińskiej, gdzie mieściła się siedziba komitetu centralnego oraz petersburskiego komitetu miejskiego partii bolszewickiej. Żądali, by przemówił do nich Lenin, który ostatecznie niechętnie wystąpił (po Swierdłowie, Podwojskim, Łunaczarskim i Łaszewiczu), apelując o rozwagę i o zachowanie pokojowego charakteru demonstracji. Marynarze zignorowali to wezwanie. Z placu przed willą Krzesińskiej udali się ponownie pod siedzibę Piotrogrodzkiej Rady Delegatów i Żołnierskich, po drodze wdając się na Newskim Prospekcie, przy skrzyżowaniu z Prospektem Litiejnym, w wymianę ognia z żołnierzami lojalnymi wobec Rządu Tymczasowego i wdzierając się do kilku budynków przy prospekcie.